Opinie

  1. Bartosz Chotko ★☆☆☆☆

    Tragedia. Przyszliśmy o 19:41. Na dzień dobry pani z obsługi poinformowała nas, że musimy się pospieszyć, bo restauracja czynna jest do 21:00 i kuchnia zaraz się zamyka. Wskazała stolik: „Na końcu sali na prawo, bo nam się zwolnił właśnie” - i podała rozpadające się, brudne menu. Zamówiliśmy dwie pizze oraz spaghetti carbonara i siciliana + spaghetti bolognese. Tragedia zamieniła się w tragifarsę, kiedy przyniesiono zamówienie. Pizza z włoska szumnie nazwana cotto e funghi przypominała (i smakowała) gorzej niż mrożona pizza z supermarketu. Poszarpana szynka, rozlany ser i wysuszone pieczarki. Ale najlepsze było przed nami. Carbonara! Nie wiem, co to było, ale przy carbonarze to to nawet nie stało. Szara breja bez smaku a w niej spaghetti. Siciliana nieco lepsza (no ale wszystko byłoby lepsze od tego czegoś). Może i to jest restauracja rodzinna, może jest i prowadzona przez małżeństwo polsko - włoskie, ale prawdziwego włoskiego jedzenia tam na pewno nie podają. Osobna kwestia to wystrój. Tu brak słów! Poplątanie z pomieszaniem. Trzy jaskółki z kamionki przyczepione do ściany konkurują o atencję z bohomazem przedstawiającym ośmiornice. Stylistykę określiłbym jako połączenie domu weselonego z polską wizją Włoch pochodzącą gdzieś z lat osiemdziesiątych (kafeterka w ramce, obraz Vespy i panny obok stojącej ubranej w jakiś dziwaczny strój). Nawet pokaźne drzewko oliwne nie pomaga.

  2. Anonimus ★★☆☆☆

    Dawno nie jadłem takiej słabej pizzy... Obok włoskiej to tylko chyba leżała... Daje drugą gwiazdkę tylko dlatego że pizza była na czas, odbierałem osobiście. Ciasto... brzegi gumowate a na środku takie cienkie ze nie dało się zjeść pizzy w rękach tylko na talerzu z nożem i widelcem. Szynka w plasterkach( zwykła konserwowa) na hawajskiej wrzucona byle jak w bryłach, widać na zdjęciu Sos pomidorowy dla wszystkich 3 osób smakował jak koncentrat z wodą bez przypraw Na obu pizzach składniki spadały z ciasta, ser ledwo co sie roztopił. Juz nawet nie chce wspominać że obie pizze były niepokrojone... Z opini miała to być niezła pizza w Wieluniu a okazała się tandetą za dużą ilość pieniędzy jak na taką jakość. NIE POLECAM

  3. Victoria ★★★★★

    Byliśmy w mieście tylko przejazdem, ale postanowiliśmy zatrzymać się w tym miejscu – i to był świetny wybór! Widać, że restauracja jest popularna, ale mimo to udało się dostać stolik od razu, bez rezerwacji. Choć było sporo ludzi, atmosfera pozostała spokojna i przytulna. Obsługa bardzo uprzejma i uważna. Wieczorem jedliśmy pyszne sałatki z gruszką – świeże i doskonale przyprawione. Kiedy podano makaron z owocami morza, byliśmy bardzo miło zaskoczeni – danie było wyśmienite! Życzymy restauracji dalszych sukcesów i pomyślności!

  1. Wojciech Olszewski ★★★★★

    Czy można się spodziewać wysmakowanej kuchni w niewielkim, mimo wszystko, miasteczku? Ja, przyjezdny, choć bywający tutaj dosyć regularnie, nie oczekiwałem, trafiłem tu pierwszy raz, na próbę. Zwykle tłum ludzi zwiastuje dobrą nowinę. W lokalu wszystkie miejsca zajęte, lecz na zewnątrz przemiła kelnerka w mig znalazła stolik dla dwojga. No tak, sobota, pewnie bez rezerwacji, ani rusz. To dobry znak, zanim cokolwiek wybierze się z karty. Mamy zamiar przesadzić. Na start zupa dyniowa, skromnie przystrojona grissini niczym japońskimi pałeczkami. Przyznać trzeba, że smak delikatny, nie narzucający od startu żadnej intensywnej smakowej feerii doznań. Bo nie zaczyna się od bomby, a niedopowiedzianą obietnicą wprowadza w pieśń przyszłości. Później ravioli z truflą oraz ravioli z gorgonzolą. Dwie zaledwie mikroplanety talerzy wniosły od pierwszego spróbowania właściwy porządek rzeczy. Idealne ciasto uginające się pod zębem. Nadzienie i sos przenikające się wzajemnie w naturalny sposób bez rywalizacji, walki o prymat, a w harmonii. Czuć dobrą rękę dyrygenta układającego ten koncert. Bo to koncert natury, nieprzetworzonego, świeżego produktu. Smaku. A potem pizza, tak na sprawdzenie włoskości tej kulinarnej przygody. Bo po cieście poznać można robotę profesjonalisty. I? No cóż. Słownik synonimów wyrażających finezję jest zbyt krótki, by to do końca opowiedzieć. A jeszcze ta kompozycja - klasyczna - ale z wyrachowaniem wprowadzającą właściwe proporcje smaku każdego kęsa sprawia że i przepyszne oliwy stoją z boku bezczynnie i wstydliwie rumienią się z niepotrzebieństwa. - Czy było w porządku? - pyta kelnerka. - Na takie pytanie odpowiedzenie samym „tak”, byłoby obrażeniem tego lokalu, nietaktem wobec serca tych ludzi, którzy wkładają tyle serca i pasji, by tchnąć w to niepozorne miejsce tuż przy ulicy takie doznania. Czy przesadzam? Nie wiem, nie da się o tym tak o, po prostu, opowiedzieć, albo zwyczajnie zachęcić. Bo na pierwsze pytanie z tego tekstu odpowiedź brzmi: można.

  2. Mirosław Szymul ★★★★★

    Nie ukrywam, że w miarę systematycznie odwiedzam Farinę ze względu na znakomitą, prawdziwą kuchnię włoską ale i po to aby sprawdzić czy jeden z moich ulubionych lokali ciągle „trzyma poziom”. Jak dotąd ani w jednym ani w drugim nie zawiodłem się. Trafiam to niezmiennie na znakomite smaki (w końcu szefem kuchni jest prawdziwy włoski kucharz), miłą i kompetentną obsługę oraz znakomitą atmosferę. Nie ukrywam, że jest to miejsce do którego zaprosiłbym najchętniej moich gości bo to znakomita wizytówka naszego miasta.

  3. Magdalena Oshikoya ★★★☆☆

    Hmmm… Sałatka z krewetkami porażka - mix sałat to sama rukola, pomidorki koktajlowe najniższej jakości, sos balsamiczny rozwodniony, parmezan starty na tarce - miały być płatki ;) krewetki bez smaku i suche, a paluszki crostini z discountu spożywczego. Wygląda nawet dobrze, ale smaku żadnego. Rozczarowanie.

  1. Julia Kaczmarczyk ★★★★☆

    Solidna czwórka się należy - miły wystrój, jedzenie dotarło szybko. Pappardelle z ragout z dzika rewelacja - makaron ugotowany al dente, pyszny sos i odpowiednio miękkie mięso. Pizza Vesuvio mnie osobiście nie zachwyciła - ciasto co prawda smaczne, jednak sos pomidorowy mdły, salami również spodziewałam się włoskiego, piccante to moim zdaniem nie było. Obsługa miła.

  2. Iza Panek ★★★★★

    Jeśli chcesz zjeść coś bardzo dobrego, poczuć się jak we Włoszech to koniecznie odwiedź Farinę. W restauracji byłam kilkakrotnie i nigdy się nie zawiodłam. Moje ulubione danie to ravioli z truflą. Często korzystam z karty sezonowej i wczoraj zjadłam przepyszną pastą z ośmiorniczką. Na przeciwko restauracji jest parking z większą ilością miejsc.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Farina Wieluń?

Farina Wieluń znajduje się przy Kopernika 29, 98-300 Wieluń, Łódzkie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Farina Wieluń?

Można skontaktować się z Farina Wieluń pod numerem +48 729 883 035

Jak można dotrzeć do Farina Wieluń?

Do Farina Wieluń można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements