Najgorszemu wrogowi nie życzę pobytu w tym szpitalu - zwłaszcza oddział wewnętrzny. To czego byłam świadkiem opiekując się wujem - przekracza granice wszystkiego. Brak opieki,brak zainteresowania - pacjent intelektualny był zostawiony sam sobie ,w dzień w dzień przyjeżdżałam bo inaczej wuja był zmarł by jak bezdomny. Pacjenci inni obok przywiązywani do łóżek ,pojeni tabletami na wyciszenie. Powinni zamknąć ten szpital.
Opinie
-
Violetta Kj ★☆☆☆☆
-
Damian Miszczak ★★★★☆
Szpital o wiele lepszy od tego w Turku, sale są czyste, opieka dba o pacjentów. Nikt nie robi problemu jak przyjdzie się poza wyznaczonymi godzinami odwiedzin. Na zewnątrz parking płatny 4 zł/h.
-
Andrzej Sobczak ★☆☆☆☆
To co się dzieje w tym szpitalu przechodzi wszelkie pojęcie - gubienie dokumentacji pacjentów, lekarze i pielęgniarki, którym nie chce się ani trochę pracować, całkowicie obojętni na dobro pacjenta, krzyczący na korytarzach na rodziny pacjentów, lekarze odwołujący w ostatniej chwili zabiegi i przekładający je na inny termin, aby w międzyczasie wymusić prywatną wizytę - wiadomo w jakim celu, pielęgniarki czekające na prezenty od rodzin pacjentów, a jeśli ich nie dostają to na złość myją niesamodzielnych pacjentów w zimnej wodzie, można długo wymieniać... Całkowite poczucie bezkarności, buta i arogancja posunięte do granic trudnych do wyobrażenia. Jednak to wszytsko się skończy. O tym szokującym stanie rzeczy zawiadomione zostaną wszelkie możliwe instytucje i telewizyjne programy interwencyjne. Trochę to potrwa, ale nie będzie to podarowane.
-
Iwona Kulbieda ★☆☆☆☆
Człowiek ma wrażenie, że trafił do jakiegoś innego świata. Pacjentka, skierowanie pilne od lekarza rodzinnego na oddział neurologiczny. Wiec 6.30 meldujemy sie na Sorze, pobieramy numerek i zaczyna się. Od drzwi do drzwi. Badania, czekanie na wyniki, badania, czekanie na lekarza. W międzyczasie reanimacja pacjenta, ktory zmarł. I plotki, które pan ochroniarz wymienia ze sprzątaczka i ratownikami na co pacjent umarł. Wszędzie rodo a tu w głośnych komentarzach mozna bylo sie dowiedzieć na co zmarły pacjent chorował, ile mial lat. Po 4 godzinach na sorze praktykantka prowadzi nas na konsultacje na 7 piętro. Zeby nie zapomnieć gdzie ma zaprowadzić pacjenta nr piętra zapisany na kartce. I to nie tak że prowadziła grupę pacjentów. Jeden pacjent, jedno piętro, jedna kartka i powrót po ewentualnie kolejnego pacjenta. Stoimy grzecznie w kolejce do lekarza a pani w srebrnych bucikach biega po oddziale i serdecznie zaprasza personel na ciasto i kawę, ponieważ odchodzi na emeryturę. Człowiek tak głodny, ze sam ma ochotę wbić na to ciasto. Konsultacja z lekarzem zakończona, miejsca na oddziale nie ma. Więc znów na Sor i kolejne 3 godziny czekamy na wypis. Człowiek w tym szpitalu jest traktowany jak nr w statystyce. Szpital do zamknięcia!!!!
-
Magda Magda ★☆☆☆☆
Panie w rejestracji do poradni kardiologicznej i urologicznej zamiast odbierać telefony siedzą sobie w telefonach nie tych co powinny a ty możesz dzwonić i dzwonić bez końca . Kolejki zero a Panie sobie robią samowolkę i relaksują się wpatrzone w swoje telefony zamiast zająć się tym co powinny . Specjalnie musiałam jechać żeby umówić wizytę bo nikt telefonu nie odbierał a jak zwróciło się uwagę to wielka obraza . Żenada z takimi pracownikami i podejściem …
-
Iwona Wolska ★★★☆☆
Udałam się na SOR z bólem bo byłam w Szpitalu w Kaliszu tam też usunęli mi kamień na nerce i założyli cewnik DJ na 3 miesiące. Nie chcieli mi go usunąć wcześniej więc pojechałam do Konina. Jestem zadowolona z obsługi na Sorze oraz na Oddziale Urologi. Wspaniali lekarze, młodzi i sympatyczni, zrobiono mi wszystkie badania a już w Środę usunięto mi cewnik. Jestem szczęśliwa, brawo dla Urologii w Koninie, dziękuję wam bardzo za życzliwość i pomoc. Pacjętka Iwona
-
amelia antczak ★★★★★
Chciałbym serdecznie podziękować całemu zespołowi oddziału laryngologicznego za profesjonalną opiekę i życzliwe podejście. Od momentu przyjęcia aż po wypis czułem się zaopiekowany i traktowany z szacunkiem. Lekarze dokładnie wyjaśniali każdy etap leczenia, a pielęgniarki były pomocne, cierpliwe i zawsze uśmiechnięte, mimo trudów codziennej pracy. Zabieg przebiegł sprawnie, a rekonwalescencja była monitorowana z dużym zaangażowaniem. Widać, że na oddziale panuje dobra organizacja i zgrany zespół, który dba o komfort i bezpieczeństwo pacjentów. Z pełnym przekonaniem mogę polecić ten oddział każdemu, kto potrzebuje pomocy laryngologicznej. Dziękuję za wszystko!
-
Rozrabiara_PL ★★★★★
Jeśli marzysz o egzotycznej przygodzie bez wyjeżdżania z kraju – SOR w Koninie spełni Twoje najdziksze fantazje! To nie jest zwykły oddział ratunkowy. To escape room dla desperatów, test cierpliwości buddyjskiego mnicha i survival w stylu Beara Gryllsa, wszystko w jednym. Tylko z mniejszą ilością wody i większą ilością… czasu. Czas oczekiwania? W Koninie czas płynie inaczej. Nie mówimy tu o minutach, godzinach czy nawet dniach. Mówimy o wymiarze czasoprzestrzennym, w którym możesz przyjąć sakramenty, zmienić pracę, a Twoje dziecko zdąży pójść do szkoły i ją skończyć, zanim usłyszysz “Proszę do gabinetu”. Recepcja/SORowe stanowisko frontowe? Tu czas zatrzymał się na etapie MS-DOS, a uprzejmość została najwyraźniej oddana do depozytu. Uwaga: spojrzenie pielęgniarki może zabić szybciej niż Twoja dolegliwość. Punkt bonusowy za to, że wciąż potrafią robić notatki na papierze – czysty retro vibe. Lekarze? Znikają i pojawiają się jak bossowie w Dark Souls. Widziałem ich raz. Przemykają niczym legendy miejskie – ktoś słyszał, ktoś widział, ale nikt nie wie, kiedy wrócą. Podobno są, ale trzeba mieć więcej szczęścia niż zdrowia. Pacjenci? Rodzina, znajomi, sąsiedzi – wszyscy razem, jak na weselu, tylko mniej wódki i więcej kroplówek. A także ta charakterystyczna atmosfera “kto ma gorzej” i konkurs na najbardziej dramatyczne westchnienie. Warunki lokalowe? Styl: postsocjalistyczna elegancja. Krzesła, na których odpoczywał już papież… Jan XXII. Klimatyzacja to otwarte okno. Zapach – nuta antyseptyku z domieszką rozpaczy. Wi-Fi? Tak, w przyszłości. Bliskiej… ale nie w tej dekadzie. Podsumowując: Nie przyszedłeś tu po zdrowie. Przyszedłeś po przeżycie. Polecam każdemu, kto ma za dużo czasu, za mało cierpliwości i chce poczuć się jak w polskiej wersji “Igrzysk Śmierci”. 5/5 gwiazdek – bo jak już umrzesz w kolejce, to przynajmniej nie zobaczysz rachunku.
-
mateusz rybicki ★★★★★
Mega opinia dla oddziału okulistycznego. Uległem poważnemu wypadkowi z poparzeniem prądem całej twarzy i uszkodzeniami wokoło oczu jak i samych oczu. W piątek wieczorem koło godziny 22 zgłosiłem się na SOR do szpitala w Koninie gdzie bardzo szybko na oddział okulistyczny lekarz ściągany był z domu żeby mi pomóc. Lekarz nazywał się Tomasz Alejski. Nigdy nie spotkałem się z tak profesjonalnym, konkretnym, kompletnym lekarzem jak ten okulista. I w ogóle lekarzem. Nie owijał w bawełnę, wytlumaczył co się dzieje, co jest w oczach, co się może wydarzyć i i jak może przebiegać leczenie. Praktycznie od razu udzielił mi fachowej i konkretnej pomocy, gdzie po 12 godzinach WIDZE. Ten lekarz to po prostu wzór do naśladowania dla innych, powinien być bardzo doceniany w tym szpitalu. Dzięki takim lekarzom zmienia się moje myślenie i podejście że szpitale to nie umieralnie a miejsce gdzie fachowo pomaga się potrzebującym osobom. Pozdrawiam i dziękuję temu lekarzowi za pomoc.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie?
Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie znajduje się przy Szpitalna 45, 62-504 Konin, Wielkopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie?
Można skontaktować się z Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie pod numerem +48 632 404 000
Jak można dotrzeć do Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie?
Do Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie można dotrzeć, korzystając z poniższego linku