Ten 'Pan' uśmiercił mojego poprzedniego psa. Stawiając diagnozę wodobrzusze. USG robił przez kiepsko wygoloną sierść u długowłosego owczarka niemieckiego... nic dziwnego, że usg nie wykazało guza. Dał psu tabletki moczopędne, pić mało wody... Psu nie przechodziło, więc udałem się do innego weterynarza - pies odwodniony, diagnoza nowotwór śledziony. Nie polecam. Moja poprzednia opinia została usunięta. Prawda boli ?
Opinie
-
Konrad Wilk (Wilku) ★☆☆☆☆
-
Marcin ★☆☆☆☆
NIEEEE Polecam tego Pana ,moi rodzice pojechali do niego z kotem ponieważ się źle czuł dał mu jakieś lekarstwa i w sumie nie powiedział żadnej diagnozy jest tak gburowaty że strach o cokolwiek go zapytać kotu wgl nieprzechodzilo było z n8m bardzo źle i znów do niego zadzwonili to stwierdził że on nie jest od tego żeby im humor poprawiać, więc pojechaliśmy do innego okazało się że miał białaczkę i to nie pierwszy i cydent z tym Panem serdecznie nie polecam
-
Anna Janczak ★☆☆☆☆
Mogłabym wiele napisać dlaczego to nie jest weterynarz z sercem dla zwierząt, ale powiem tylko tyle: BŁAGAM NIE LECZCIE SWOICH ZWIERZĄT U NIEGO. Widzę parę dobrych opini, ale niech Was to nie zwiedzie. To że czasami udaje mu się pomóc jakiemuś zwierzakowi jest dobre-oczywiście, ale wiele padło jego ofiarą. Nie wiedzieć dlaczego jest to też weterynarz schroniskowy więc jeśli adoptujecie psa to niewiadomo czy po paru dniach po kastracji nie odejdzie na tęczowy most..
-
Anna Nowak ★★★★★
Cudowny weterynarz. Żałuje, że tak późno do niego trafiłam. Uratował mojego pitbulla, kiedy nikt w Kaliszu nie chciał się podjąć operacji, nawet w śmiesznej Canisi, odesłali mnie z kwitkiem z psem, który wymagał operacji na cito. Jest doświadczony i wie, co robi, polecam z całego serca. Do tego przystępne ceny i pełne zaangażowanie, nawet w święta i w nocy, pan doktor zawsze jest dostępny. Dziękuję Panie doktorze z całego serca i oby więcej było tak oddanych swojej pracy ludzi. Pozdrawiam cieplutko.
-
Kierowca CE ★☆☆☆☆
Dziś ten pan uśmiercił mojego 5letniego buldoga. Nie wiem co spowodowało, że psu z gorączka nie kazał pić wody, kolejna kwestia to zła diagnoza. Jeśli nie wiemy jak pomóc odsyłamy do kliniki, a nie udajemy, że mamy wiedzę.Pies męczył się strasznie i cierpiał tylko dla tego, że bezgranicznie zaufałam temu Panu. Gdybym pojechała w inne miejsce a nie do kolegi owego weterynarza uzyskała bym pomoc, a tak oboje Panowie przyczynili się do śmierci. Jeden dał całkiem błędne zalecenia drugi nie zbadał psa bo przecież to mój kolega on się nie myli. Panie doktorze raczej tego się nie da tak zostawić 5 letnia suczka zmarła, bo zbagatelizował Pan jej temperaturę i dał złe zalecenia. Pan powinien ratować tak jak Pana kolega a nie uśmiercać, tak młode psy karygodne.
-
Izabela Malupa ★★★★★
Najlepszy lekarz u jakiego kiedykolwiek byłam z moim psem Pepkiem, któremu doktor Sośnicki jako jedyny na tamte czasy, potrafił przeprowadzić całą procedurę związaną z komórkami macierzystymi, dzięki czemu zaczął chodzić bez bólu i poprawiły się wyniki nerek oraz trzustki. Mój pies żył 14 lat, gdzie boksery żyją przeciętnie 6 do 9 lat. Jestem dozgonnie wdzięczna że doktor odebrał telefon ok. 3 nad ranem i niezwłocznie udał się do kliniki gdzie pomógł godnie odejść naszemu psu, skracając mu cierpienie. Teraz jeżdzimy z kotami które są doskonale zaopiekowane. Gdybym mogła, sama leczyłabym się u dr Sośnickiego bo takiej opieki nigdzie nie spotkałam. Polecam wszystkim!
-
Weronika Mroziak ★☆☆☆☆
Adoptowałam kotka ze schroniska ,gdzie ten pan wypisał w książeczce, że kotek był szczepiony chociaż jest podejrzenie, że nie był oraz oceniał jego wiek na 2 lata a ma ok 6-8lat. Kot ma zapalenie trzustki, chociaż jest podejrzenie FIP(w trakcie badań) i to nie w stadium początkowym tylko musiało zacząć się już w schronisku pod pana okiem
-
Anastazja Dobernowicz ★☆☆☆☆
Wzięłam suczkę za schroniska, która kilka dni wcześniej przeszła u tego Pana zabieg sterylizacji. 2-go dnia u mnie nastąpiło pogorszenie się stanu zdrowia i zdiagnozowano parwo. Pan okropny w podejściu do ludzi, a co dopiero zwierząt. Podczas wizyty przyznał się, że to u niego doszło do zarażenia, ponieważ suczka "bawiła się" z chorym psiakiem. Pan chwali się 38-letnim doświadczeniem i jak on wie lepiej, więc jak mógł dopuścić do takiej sytuacji? Suczka została zabrana spod jego "opieki" i przeniesiona do innego weterynarza. Po kilku dniach niestety zmarła. Inny weterynarz ze względu na tak ciężkie przejście choroby podejrzewa, że nie została zaszczepiona(szczepienia robił Pan Sosnicki). Ilość psów ze schroniska, które po zabiegach zostają zarażone parwo jest ogromna. Jeśli kochacie swoje zwierzeta to lepiej zapłacić więcej i mieć pewność, że ktoś na prawdę im pomoże.
-
Aleksandra Wydrych ★★★★★
Zdecydowanie POLECAM!!!! Pacjent mały 3 miesięczny zwariowany psiak, który zjadł dosyć sporą ilość ostrych drucików. Operacja była skomplikowana i trudna , ale Pan doktor uratował psinie życie za co jesteśmy bardzo wdzięczni , w dodatku cenowo jest poprostu nie zastąpiony!!! Z czystym sumieniem Polecam!!!!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Sośnicki Jacek, lek. wet. Przychodnia weterynaryjna?
Sośnicki Jacek, lek. wet. Przychodnia weterynaryjna znajduje się przy Młynarska 97, 62-800 Kalisz, Wielkopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Sośnicki Jacek, lek. wet. Przychodnia weterynaryjna?
Można skontaktować się z Sośnicki Jacek, lek. wet. Przychodnia weterynaryjna pod numerem +48 627 577 722
Jak można dotrzeć do Sośnicki Jacek, lek. wet. Przychodnia weterynaryjna?
Do Sośnicki Jacek, lek. wet. Przychodnia weterynaryjna można dotrzeć, korzystając z poniższego linku