Trudny i niebezpieczny szlak, idąc od żlebu kulczyńskiego w stronę dolinki koziej, trafiamy na łańcuchy i przepaście. Odradzam zwłaszcza po dłuższej wędrówce i zmęczeniu. Wiele łańcuchów jest takich że gdyby się je puściło to leci się w przepaść. Idąc pierwszy raz można się przeliczyć, można przeliczyć siły, mało jest tam miejsc bezpiecznych gdzie można spokojnie odpocząć i usiąść. Tam gdzie nie ma łańcuchów i poręczy mi się zdarzyło przy schodzeniu ze 2 razy nie mogłem znaleźć trzeciego punktu oparcia dla ręki czy nogi i musiałem się dłużej nagłówkować lub zaryzykować opierając się na 2 punktach. Gdy się zejdzie łańcuchami i gdy się skończą łańcuchy , trafiamy na skaliste miejsce w którym można usiąść jest trochu więcej miejsca , natomiast szlak przeważnie dalej w dół bywa zaśnieżony tak że na skałach się nie znajdzie już miejsc na ręce i nogi, dalej nie widać którędy szlak prowadzi. Natomiast na dole widać skrzyżowania szlaku zielonego i czarnego. Ci co wychodzą może na Mont Everest to będą pisać że to wcale nie trudny szlak i będą wprowadzać w błąd tych co by chcieli pójść pierwszy raz.
Opinie
-
Grzegorz ★☆☆☆☆
-
Michał P ★★★★★
Jedno z kilku miejsc na Orlej Perci, gdzie adrenalina idzie w górę. Już wejście Żlebem w górę do łatwych nie należy, a co dopiero schodzenie nim. W większości przypadków jest to odcinek pokonywany w dół, celem przejścia w kierunku Granatów lub zejścia na Halę Gąsienicową. Sam Żleb (szlak czarny) można podzielić na trzy odcinki. Pierwszy - od Przełączki nad Buczynową Dolinką (czyli na samej górze) do odejścia szlaku czerwonego czyli dalszego przejścia Orlą Percią - bardzo trudny ze względu na dużą stromiznę, brak sztucznych ułatwień oraz kruche skały. Drugi, od wspomnianego odejścia szlaku czerwonego do pionowo urywającego się komina u wylotu żlebu - trudny, trochę mniej stromo, ale nadal kruche skały. Ostatni odcinek również trudny, jest to zejście niemal pionowym 20-metrowym kominem, na szczęście jest on ubezpieczony klamrami i łańcuchami, a skały są twarde - to wzmacnia poczucie bezpieczeństwa, ale niektóre fragmenty są śliskie - tam prawie przez cały rok spływają strużki wody. Dla turystów bez doświadczenia, którzy weszli na Kozi Wierch łatwym szlakiem z Doliny 5 Stawów i mają lęk wysokości, a chcą dojść do Murowańca zdecydowanie odradzam. Na zdjęciu widok na Żleb z Kozich Czub (w środku) oraz z drabinki na Koziej Przełęczy.
-
Antoni Tworek ★★★★★
Widoki piękne, jednak przy schodzeniu żlebem nogi parę razy się ugięły a ciśnienie krwi skoczyło. Nie jest to na pewno miejsce dla mało doświadczonych samotnie wędrujących turystów lub dzieci. W niższej partii są łańcuchy jednak użycie ich również wymaga pewnych umiejętności.
-
Maciej Ż-A ★★★★★
Jedno z trudniejszych podejść na Orlą Perć. Trzeba liczyć się z płatami śniegu, nawet na początku lipca. Przecina orlą perć mniej więcej w połowie długości. Można zejść idąc od Zawratu Lub podejść idąc do przełęczy krzyżne.
-
E Mak ★☆☆☆☆
Zdecydowanie nie polecam tego szlaku dla zwykłego turysty. Schodziłam tędy z Koziego Wierchu. Na większej części szlaku brak jakichkolwiek zabezpieczeń, pomijając fakt, że łatwo zboczyć z właściwej drogi. Czasem trudno znaleźć podparcie dla stóp, a stabilnego punktu uchwytu też trudno znaleźć. Byłam szczęśliwa jak w niższych partiach żlebu - na Rysie Zaruskiego, doszłam do łańcuchów ( niektórzy twierdzą, że to jeden z trudniejszych elementów). Wiedząc wcześniej jak wygląda ta trasa, na pewno bym jej nie wybrała.
-
Real Madryt Zakopane ★★★★★
Bardzo trudny strony niebezpieczny szlak przebiegający żlebem Kulczyńskiego. Tylko dla dorosłych wtajemniczonych doświadczonych zaprawionych w tatrzańskich bojach nachylenie sięga niemal 90 stopni. Jest to jeden z najtrudniejszych szlaków w Tatrach obok orlej perci, zdecydowanie lepiej nim iść w górę
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Żleb Kulczyńskiego?
Żleb Kulczyńskiego znajduje się przy Szlak pieszy czerwony, 34-500 Zakopane, Małopolskie, Polska
Jak można dotrzeć do Żleb Kulczyńskiego?
Do Żleb Kulczyńskiego można dotrzeć, korzystając z poniższego linku