Ledwo dotrwałem do okresu "poszkoleniowego". Wyzysk ludzi na porządku dziennym, odrealnione wymagania, etapy rekrutacji jak na Prezesa Zarządu międzynarodowej korporacji. Jeśli ktoś niech wylądować w psychiatryku to powinen omijać to miejsce szerokim łukiem.
Zdjęcia
Opinie
-
Łukasz Ryś ★☆☆☆☆
-
mateusz łacheta ★☆☆☆☆
Pracowałem na projekcie Orange. Jednym słowem dno po całości. Mobbing, wyzysk z każdej strony. Ciągle pretensje od koordynatora za dosłownie wszystko mimo że człowiek się stara. Chamstwo że strony Mateusza G który ocenia rozmowy pod względem jakości. Wyrobionej premii człowiek nie dostanie tylko za wszystko odejmują pieniadze. Rozmowę rekrutacyjną przeprowadza 24 latek Sebastian który nie ma pojęcia o zbijaniu obiekcji u klienta i o sprzedaży. Jest chamski w stosunku do pracowników a w dodatku sieje ferworze i lubi intrygi. A o umowie o pracę to można zapomnieć.
-
Monika ★☆☆☆☆
Nie rozumiem po co Wasi rekruterzy puszczają mi sygnały. Potem nie odbierają, nie odpisują na wiadomości. Takie ghostowanie, robienie mętliku w głowie kandydatom jest naprawdę okropne.
-
Mateusz Milkowski ★★★★★
super obsługa w szczególności polecam Pana Mateusza ktory używając technologii face time połączył się ze mną na video czacie w celu rozwiązania problemu fajne dziarki polecam
-
Надя ★★☆☆☆
Pracowałam na projekcie Orange. W sumie stosunek do pracowników i atmosfera w biurze są w porządku. Udało mi się poznać fajnych ludzi w tej pracy. Również jest dużym plusem elastyczny grafik - możesz robić wolne kiedy chcesz i nie musisz się martwić o to, że przełożony coś ci powie. Wystarczy, że masz 120 godzin na koniec miesiąca. I to wszystko z plusów. Odnośnie minusów. Sam typ wykonywanej pracy jest minusem, który niestety nie pokrywają wyżej wymienione plusy. Praca polega na tym, że dzwonicie przez cały dzień do starych dziadów i mówicie im, żeby przedłużyli pakiety usług. Oni nic nie chcą. Czasem mogą nawet coś nieprzyjemnego powiedzieć. Tak że dla osób wrażliwych nie polecam. I w ogóle nikomu nie polecam pracę w Orange. No jedynie, jak komuś sprawia przyjemność przez cały dzień mówić to samo, później się tłumaczyć, czemu masz mało umów i oczywiście dostawać ciągle odcięcia od premii za wszystko. Jak już chcecie pracować w Armatis, to aplikujcie lepiej na zooplus albo na Ryanair (polskojęzyczny projekt). Co do firmy Armatis, to jest ok.
-
Amanda Ostrowska-Wojtko ★★★★★
Na moje szczęście poznałam wspaniałą koordynatorkę która zrozumiała mnie dosokonale. Atmosfera ogólna może wydawać się korporacyjna ale to tylko powierzchowne. Niegdy nie widziałam zeby ktoś na kogoś krzyczał, po prostu spokojnie tłumaczył. Poza tym jest to wspaniałe miejsce e jeśli chce się poznać ludzi z całego świata.
-
Kim Aloshyn ★☆☆☆☆
Przetrwałem na projekcie Ryanair 4 miesiąca. Więcej wytrzymać się nie dało. Po długiej i męczącej pracy w gastronomii przyszedłem do Armatisu z ogromnym podekscytowaniem i oczekiwaniem ulgi oraz obiecywanego komfortu. Wkrótce jednak wszystko okazało się kłamstwem i manipulacją. 1. Chwilę po podpisaniu umowy nagle zmienili „system motywacyjny”, czym obcięli wypłatę na 300 zł. Warunki dla wywalczenia premii zmieniły się na niewykonywalne (szczególne z perspektywy nowych pracowników). 2. Byłem zatrudniony na stanowisko obsługi mailowej . Po niedługim czasie kierownictwo zaczęło opowiadać, że potrzebują „pomocy” w call center i przy online czacie. Oczywiście wypłata ta sama, a praca jest dużo cięższa, co swoją drogą jeszcze bardziej uniemożliwia otrzymanie premii. Najpierw Ci mówią, że wyjdziesz na parę godzin popracować na czat lub linię, a za tydzień już postawią przed wyborem - przechodzisz na linię na stałe albo jesteś zwolniony. 3. Jednego miesiąca zatrudnili bardzo dużo pracowników, a po dwóch kolejnych zwolnili więcej niż połowę zespołu bez żadnego adekwatnego powodu. 4. Brud jest wszędzie. Kuchnia jest zaniedbana i pełna w brudnych kubkach/talerzach, biurka są też całe w syfie. Toaleta na drugim piętrze już od półtora miesiąca bardzo śmierdzi i ani razu nie widziałem chęci naprawienia tego. Jeżeli chodzi o grafik, to jest całkiem niezły dla studentów, ponieważ możesz pracować ile chcesz i kiedy chcesz. Jednakże, zawsze bądź przygotowany do tego, że twoje godziny mogą być zmniejszone. Mam nadzieję, że nie sprawiam wrażenia wkurzonej zwolnionej osoby, która chce tylko naszkodzić firmie. Wcale tak nie jest. Sam się zwolniłem z szacunku do siebie i życzę Armatisowi rozwoju i polepszenia sytuacji. W tym czasie jednak, póki tak nie jest, ostrzegam od aplikowania do wspomnianej firmy i polecam pracę gdzie indziej. Praca jest fajna max na 2 miesiąca, jako przejście z trudnej fizycznej pracy do lepszej. W tym czasie można się lepiej skupić na poszukiwaniu pracy, w której nie spotkasz się z brakiem szacunku i manipulacją. 2/10
-
Screan TM ★☆☆☆☆
Nawet nie będę komentował tego.To masakra.
-
Animals Are Better Than Humans ★☆☆☆☆
.... BEZ KOMENTARZA!!! A w ogóle to ile kosztuje konto PREMIUM na GoWork?
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Armatis Polska Sp.z.o.o.?
Armatis Polska Sp.z.o.o. znajduje się przy Księdza Józefa Tischnera 8, Łagiewniki-Borek Fałęcki, 30-633 Kraków, Małopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Armatis Polska Sp.z.o.o.?
Można skontaktować się z Armatis Polska Sp.z.o.o. pod numerem +48 227 636 044
Jak można dotrzeć do Armatis Polska Sp.z.o.o.?
Do Armatis Polska Sp.z.o.o. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku