Z historii okupowanego Krakowa 28.07.1943 г. Pacyfikacja Woli Justowskiej W nocy z 27 na 28 lipca 1943 r. (w ramach akcji „Las Wolski”) niemieccy żołnierze i funkcjonariusze policyjni otoczyli kordonem zachodnią cześć Krakowa, w widłach Wisły i Rudawy: Przegorzały, rejon Salwatora, Bielany, Wolę Justowską, Chełm, a także sąsiadującą z miastem Olszanicę. Najprawdopodobniej pryczyna szeroko zakrojonej akcji pacyfikacyinej bylo wykrycie podziemnej drukarni na Woli Justowskiej. Mieściła sie ona w małym, jednorodzinnym domu Ludmiły Korbutowej. Mieszkanców wypędzano z domów, a w mieszkaniach przeprowadzono rewizje. Około 1500 osób zapedzono na łąkę na Woli Justowskiej, zwana Łąką Męczeństwa" gazie kazano wszystkim położyć się twarzą do ziemi. Przez caly bardzo upalny dzień zatrzymani nie otrzymywali nic do jedzenia, ani picia. Pod koniec dnia Niemcy rozstrzelali w tym miejscu 21 osób. Najstarsza ofiara miała 75 lat, najmlodsza około 20. Tomasz Skrzypek, jeden z wielu mieszkańców Woli Justowskiej po latach tak wspominał ten dzień: „Około godziny 10.00 zbudzony zostałem przez sąsiada i powiadomiony, że Wola Justowska otoczona jest przez policję niemiecką. W zwiqzku z tym ubralem się szybko i zobaczyłem niedaleko od domu policję niemiecką, jak również żołnierzy Wehrmachtu idących w kierunku naszych domów: Podchodzili oni do domów, wchodzili do mieszkań, wyciągali wszystkich mieszkanców, po czym preprowadzali rewizję, poszukując broni palnej, naboi oraz tajnych gazetek. Mieszkańców następnie posegregowali w ten sposób, że kobiety i dzieci skierowano do szkoły, natomiast mężczyzn i dorosłe panny skierowano na łąkę w poblizu szkoly. Tam kazano nam wszystkim położyć się twarzą do ziemi. Leżało nas tam kilkaset osób. (.) Leżeliśmy tam do okolo godziny 19.00 z tym, że były takie chwile, kiedy kazano nam się podnieść i w pozycji siedzącej na komendę jednego z gestapowców obracaliśmy się raz twarzą do usytuowanego za nami karabinu maszynowego, to znowu tyłem plecami do tegoż karabinu. W tych chwilach, kiedy kazano się nam odwracać tyłem do karabinu maszynowego byliśmy przejęci obawą, że będą do nas strzelać. Około godziny 19.00 Niemcy przywieźli autobusem 21 osób, którym kazano się położyć najpierw przy drodze, a następnie pojedynczo kierowano w kierunku wykopanego dołu i kazano im położyć się na obrzezach tego dołu. (...) Wtedy rozległy się liczne strzały: Domyśliliśmy się, że rozstrzelano tych wszystkich 21 osób, które skierowano do wykopanego dolu. (.) Nastepnie jeden z gestapowców wygłosił do nas w jezyku polskim krótkie przemówienie tej treści, że Rzesza Niemiecka jest surowa, ale sprawiedliwa i żąda od nas byśmy nie zajmowali sie polityką. lecz wydatnie pracowali i oddawali kontyngenty”. artykuł: Tomasz Stachów
Opinie
-
Iwo Pietruszka ★★★★☆
-
Wojciech Grybos ★★★★★
Ważne miejsce pamięci pomordowanych mieszkańców Woli Justowskiej i okolic. Dobrze utrzymane.
-
Alexandra Pułanik-Tora ★★★★★
Chodź historia powstania pomnika jest tragiczna to dzięki takim miejscą pamiętamy o tych którzy walczyli o wolność słowa za czasów wojny. Miejsce ciche i spokojne z ławeczkami. Cieszy mnie to z jakim szacunkiem traktują to miejsce mieszkańcy okolicy.
-
Rafał Kaniewski (Chasm) ★★★★☆
Spokojne i zadbane.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Pomnik 28 lipca 1943?
Pomnik 28 lipca 1943 znajduje się przy Zwierzyniec, 30-001 Kraków, Małopolskie, Polska
Jak można dotrzeć do Pomnik 28 lipca 1943?
Do Pomnik 28 lipca 1943 można dotrzeć, korzystając z poniższego linku