„Mega pyszne jedzenie – czuć, że domowe. Kapela gra na żywo, a kultura góralska jest pięknie zachowana zarówno w wystroju, jak i w muzyce. Świetna atmosfera i klimat. Mega polecam!”
Zdjęcia
Opinie
-
Patrycja Shahverdyan ★★★★★
-
Margo ★☆☆☆☆
Żurek bardzo słaby (z marynowanymi pieczarkami jeszcze nie miała okazji kosztować ) Ceny mało adekwatne do jakości jedzenia , no i obsługa też jakoś mało profesjonalna. Za to miejsce podziękuję!
-
Joan Fx ★★★☆☆
Bardzo długi czeka się na obsługę, na przyjęcie zamówienia itd. później zupy dostaliśmy przed napojami. W korku stare odgrzewane i nie słone ziemniaki. Kwaśnica nie kwaśna. Pomidorówka dobra. Weszliśmy na szybką zupkę. Spędziliśmy tu bardzo dużo czasu przez obsługę. Nie wspomnę o kethupie za 6 zł i 12 zł za napój 0,2 . Duża przesada. Jednak rozczarowanie.
-
Iloncci ★☆☆☆☆
Wigilia wyjątkowo słaba. Jedzenie 5/10, dobry barszczyk. Tylko 1 kelnerka obsługująca grubo ponad 30osób na pierwszym piętrze... 400zł od osoby. Dostaliśmy tylko szklanke kompotu do picia. Woda / soki dodatkowo płatne a dowiedzieliśmy się o tym też na koniec jak Pani przyszła z rachunkiem bo pytanie padło "czy przynieść może wode / sok pomarańczowy coś gazowanego" no wstyd. Talerze też sami składaliśmy na bok (ponad 10 osób nas było) bo inaczej w życiu by tego nikt nie ogarnął, ba! Pierogi zaczęto nam serwować gdy ta sterta talerzy po rybie czekała z boku by ją sprzątnąç.
-
ROM CHO ★☆☆☆☆
Restauracja kompletny dramat. Dostałem zimne jedzenie , placki ziemniaczane. Poprosiłem o ich podgrzanie, ale i tak w smaku były koszmarne. Pokusiłem się i zjadłem połowę porcji. Przez kolejne 12 godzin bolał mnie żołądek i miałem rewolucję. Zdecydowanie odradzam to miejsce uciekajcie stamtąd gdzie pieprz rośnie. Poza tym ceny bardzo wysokie.
-
Mariusz Kucharski ★★★★★
Byłem tam z Żona dzisiaj i wczoraj. Jedzenie przepyszne, bardzo miła obsługa, jedzenie szybko podane. Jedzenia tyle że słoń by się najadł. Ale można zawsze poprosić o pudełeczko i zabrać do domku Jesli ktoś nie doje . Pozdrawiam restauracje i życzę wielu klientów. Na pewno tam wrucimy
-
Franek Powala ★★★★★
Zamówiłem burgera wołowego z frytkami i… proszę państwa, to nie był posiłek. To było przeżycie duchowe. Gdy kelner przyniósł talerz, miałem łzy w oczach – prawdopodobnie z głodu, ale też z ekscytacji. Bułka miękka jak westchnienie zakochanej krowy, mięso soczyste, idealnie przyprawione – takie, że jakby miało dowód osobisty, to pewnie z wpisem: „zawód – uszczęśliwiacz ludzi”. Ser się rozpuszczał jak moje zasady przy promocjach, a ogórek kiszony dodał tego pstryczka w nos, który mówi „hej, ja tu też jestem i robię robotę!” Frytki? Złociste, chrupiące, gorące jak świeże plotki w małym miasteczku. Nawet ketchup smakował jakby miał dyplom z gastronomii. Po zjedzeniu poczułem się jak bohater filmu akcji – tylko że zamiast ratować świat, uratowałem pusty żołądek. Siuchajsko, kocham waszego burgera. Jakby miał numer telefonu, już bym pisał „hej, co tam?
-
Daw Zieliński ★★★★★
SIUCHAISKO – jedzenie tak dobre, że rozważałem adopcję kucharza Nie wiem, co oni tam wsypują do garnków, ale porcje w SIUCHAISKU są tak duże, że przez chwilę myślałem, że zamówiłem catering na wesele. A to był tylko „rosół z makaronem i drugie danie”. Gdy kelner przyniósł talerz, to instynktownie przesunąłem krzesło do tyłu – bałem się, że talerz wejdzie mi na kolana. Rosół tak dobrze doprawiony, że łzy same popłynęły – i to nie ze smutku, tylko ze wzruszenia. Koperku w sam raz – ani za dużo, ani tak mało, żeby trzeba było szukać pod lupą. Czuję, że ten rosół mógłby rozwiązywać konflikty międzynarodowe. Schabowy? Rozmiar drzwi od stodoły, panierka złocista, ziemniaki miały więcej charakteru niż niektórzy moi znajomi. Wszystko przyprawione tak, że kubki smakowe zorganizowały imprezę. Obsługa miła, uśmiechnięta, nikt nie patrzył dziwnie, że przyjechałem rowerem i zjadłem za trzech. Atmosfera domowa – ale nie taka z awanturą przy stole, tylko taka, gdzie wszyscy są najedzeni i szczęśliwi. Podsumowanie: Wyszedłem tocząc się. Myślę, że kucharz powinien dostać medal, a może nawet pomnik z ziemniaka. Zdecydowanie wrócę – może nawet z lawetą, żeby zabrać na wynos całą kuchnię.
-
Agnieszka Rybak ★★★☆☆
Długo by czekać aż ktoś przyjdzie do stolika i zapyta co chcesz zamówić,trzeba iść samemu pod bar zamówić i sobie przynieść. W środku muzyka fajna ale zbyt głośna.Na zewnątrz zakurzone ławki,podłoga, parapety wieki nie sprzątane.
-
Natalia Sanecka ★★★★★
POLECAM obiad dla grup. Dnia 29.03.2025 byliśmy grupą 59 osób w tej karczmie. Od samej rezerwacji po zmianę terminu i przyjazd obsługa super - bez problemu. Obsługa przygotowała pięknie nakryte stoły, wydzielone dla Nas. Wybraliśmy zestaw nr 3. Na dzień dobry otrzymaliśmy soczek, potem gorący rosół i drugie danie podane na półmiskach (porcja solidna, duża, ładnie podana, wiele dorosłych osób nie było w stanie zjeść wszystkiego), na koniec podano kawę. Wszystko smaczne i cenowo świetnie wyszło. Miło wspominamy obiad w tym miejscu, wrócimy przy najbliższej okazji ;)
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Siuchajsko?
Siuchajsko znajduje się przy Krzeptówki 49, 34-500 Zakopane, Małopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Siuchajsko?
Można skontaktować się z Siuchajsko pod numerem +48 182 017 016
Jak można dotrzeć do Siuchajsko?
Do Siuchajsko można dotrzeć, korzystając z poniższego linku