Advertisements

Opinie

  1. bernadka iwan ★★★★★

    Od mojej mamy: Nigdy nie trafiłam na tak zaangażowanego lekarza jak Pan doktor Wysłouch. Po dotarciu do szpitala Pan doktor po chwili czekania zaopiekował się mną tak, że czułam się w pełni bezpiecznie. Został przeprowadzony szczegółowy wywiad zdrowotny, dostałam skierowanie na badania, a po odebraniu wyników pomógł mi skontaktować się ze szpitalem, w którym będę miała przeprowadzoną operację. Gdyby nie zaangażowanie Pana doktora, to do dzisiaj nie wiedziałabym z czym mam do czynienia i gdzie mogą mi z tym pomóc. Dziękuję bardzo bardzo ;)

  2. Maihu Klu ★☆☆☆☆

    Skarga / Oświadczenie Szanowni Państwo, Pragnę wyrazić swoje głębokie niezadowolenie z postępowania jednego z lekarzy w Państwa placówce. W wieku 20lat- 2019 zgłosiłem się do szpitala z zerwanym więzadłem ACL – w najlepszym czasie na przeprowadzenie artroskopii. Lekarz(Jemioło, taki łysy)ten, zamiast przeprowadzić niezbędne badania i zaproponować odpowiednie leczenie, stwierdził, że „skoro chodzę, operacja nie jest potrzebna”. Następnie bez jakiejkolwiek diagnostyki zapytał jedynie, na kiedy chcę termin, a po krótkim stuknięciu w stół zasugerował, że „bez odpowiedniej gratyfikacji nic się nie załatwi”. Odprawił mnie z kwitkiem, dodajac że najbliższy termin za 3,5 roku. W wyniku takiego postępowania, mając obecnie 26 lat, przeszedłem już cztery artroskopie i cierpię na zwyrodnienie 3 stopnia. Leczenie jest teraz kosztowne – muszę kupować zastrzyki na kolano za około 40 tysięcy złotych rocznie, aby ograniczyć dalsze skutki zaniedbania w młodym wieku. Pomimo tego incydentu, oceniam resztę szpitala jako placówkę w dużej mierze profesjonalną. Jednak doświadczenie, którego doznałem, jest skrajnie nieakceptowalne i wymaga wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych.

  3. Teresa Węglarz ★★★★★

    Chciałabym serdecznie podziękować personelowi Oddziału Onkologicznego w Szpitalu w Nowym Targu za profesjonalną opiekę i niezwykłą życzliwość podczas mojego leczenia. Jestem niezwykle zadowolona z podejścia, jakie spotkało mnie na tym oddziale. Szczególne słowa uznania kieruję do pań pielęgniarek, których obsługa była na niespotykanie wysokim poziomie. Ich fachowość, empatia i nieustająca pomoc zasługują na największy szacunek. Każda z nich wykazała się ogromną troską o mój komfort i stan zdrowia. Czuję się zobowiązana podkreślić ich wyjątkowo miłe i ciepłe podejście do pacjenta. Moje najszczersze podziękowania kieruję również do Pani Doktor Skrzyniarz prowadzącej, która wykazała i wykazuje się pełnym profesjonalizmem i zaangażowaniem w proces leczenia. Całokształt opieki i leczenia w tym szpitalu przeszedł moje oczekiwania. Zdecydowanie polecam ten oddział innym pacjentom.

  1. Magdalena Kowalczyk ★★★★★

    Chciałabym z całego serca podziękować całemu personelowi Oddziału Chirurgii za wspaniałą opiekę podczas mojego dwutygodniowego pobytu w szpitalu. Jestem ogromnie wdzięczna za troskę, profesjonalizm i serdeczność, jaką mnie otaczano każdego dnia. Wszyscy — od lekarzy po pielęgniarki i pozostały personel — są niezwykle oddani, sympatyczni, uśmiechnięci i zawsze gotowi do pomocy. Panie pielęgniarki są po prostu przewspaniałe – życzliwe, cierpliwe i pełne empatii. Dzięki tak cudownym ludziom mój pobyt w szpitalu stał się dużo łatwiejszy i milszy, niż mogłam się spodziewać. Z całego serca dziękuję za wszystko i życzę Państwu dużo zdrowia oraz satysfakcji z tej pięknej, choć trudnej pracy. ❤️

  2. V V ★☆☆☆☆

    Edit: 3.10. już ponad tydzień od wezwania karetki, po paru dniach pojechaliśmy na sor gdzie dali kroplówke z potasem "bo tego mu brakuje" odeslany do domu o 2 w nocy. Poszlismy do lekarza w naszej okolicy, pan w szoku, że przy takiej anemii szpital odsyła do domu, niewydolność serca, sinienie centralne i niewydolność wątroby, reszty nie moze zdiagnozowac bez badan, trzeba natychmiast zaczac leczenie, skierowanie do szpitala w ktorym "nie mają miejsc i prosze przyjsc za dwa tygodnie" na same badania mozna czekac nawet pół roku, a tu liczy sie kazdy dzien.. tata nie przezyje do tego czasu. 25.09:Wezwałam karetkę do mojego taty Pomijając fakt iż pani, która odebrała telefon była bardzo nieuprzejma.. Po przyjeździe ratowników, pierwsze pytanie brzmiało "czy pan pije?" Zapewne sugerowali się wyglądem starszego pana, oraz mieszkania, który nie ma już siły na codzienne sprzątanie czy mycie się i ogolenie, ale chcę zaznaczyć, że od taty nie śmierdzi, nie chodzi osikany i nie śmierdzi alkoholem. Wyśmiewanie jego "znajomych" i komentowanie, że byli u nich w okolicy, pijacy ale już nie żyją (czy to powód do chwalenia się, że nie pomogli osobom, które pomocy potrzebowały?) Bezczelne komentarze w jego strone, żeby sie umył i coś zjadł to będzie mu lepiej.. następnego dnia stan się nie polepszył, cały dzień w pracy chodziłam zestresowana i do niego wydzwaniałam upewniając się czy żyje, po pracy od razu pojechałam zanieść mu elektrolity, które panowie kazali zażywać i to były jedyne wskazówki jak go ratować. Tata siedział cały roztrzęsiony, nie miał siły się położyć, a panowie zwyczajnie go wyśmiewali i upokarzali Zmieńcie zawód.. bo choćby jak człowiek by wyglądał, to chyba nie wypada go upokarzać.

  3. Anita Żegleń ★☆☆☆☆

    Ponad miesiąc temu zostałam przyjęta na Oddział Ginekologiczno-Położniczy w Nowym Targu z powodu krwawienia z dróg rodnych podczas wczesnej ciąży. Na drugi dzień nikt mi nic nie powiedział, odwiedziła mnie pielęgniarka z formularzem poronienia, rzuciła ulotki odnośnie straty, zapytała czy przynieść miskę do poronienia oraz pani psycholog porozmawiać również odnośnie straty (była to bardzo niezręczna wizyta, tym bardziej, że żyłam w świadomości, że nadal jestem w ciąży). Gdy zadawałam pytania czy straciłam ciążę to nikt mi nie chciał udzielić informacji… spędziłam tam 4 dni, codziennie badania, przez różnych lekarzy, nikt nie potrafił mi powiedzieć co się ze mną dzieje ani postawić diagnozy. Jeden lekarz mówił, że to jednak ciąża, inny że poronienie, a kolejny, że krwiak po poronieniu… z każdym dniem miałam coraz więcej płynu w zatoce douglasa, co już powodowało niepokój… łącznie przy moich badaniach uczestniczyło 6 lekarzy, nikt nie umiał powiedzieć mi co się dzieje, wręcz miałam wrażenie, że mnie unikają, ponieważ jestem ciężkim przypadkiem. Mój stan psychiczny był z każdym dniem coraz gorszy, nadmienię iż przez 3 lata leczyłam się na depresję, nie uzyskałam ani razu informacji co może mi dolegać. We czwartym dniu pani pielęgniarka poprosiła w końcu jakiegoś lekarza żeby mnie zbadał, ponieważ byłam na czczo i bez wody (co oznacza, że coś lekarze podejrzewali natomiast nikt nie chciał mi nic mówić)… pani lekarz mnie zbadała, stwierdziła ciążę pozamaciczną, zapytałam co w takiej sytuacji. Uzyskałam odpowiedź, że trzeba usunąć ciążę i jajowód. Byłam przerażona i zapytałam dlaczego, bo z tego co wiem to początkowo leczy się to farmakologicznie, na co uzyskałam odpowiedzi, wręcz z agresją, że chyba nie chce spędzić świąt w szpitalu i jeżeli ciąża rozwinęła się w jajowodzie to znaczy, że coś z nim jest nie tak i najlepiej usunąć. Presja na mnie była coraz większa, abym zgodziła się na operację, natomiast widząc tę niepewność lekarzy i agresję ze strony lekarki (która zapewne była spowodowana tym, że wiedziała, że koledzy czekali za długo i uratuje mnie tylko operacja). Po tej sytuacji odrazu wyszłam ze szpitala na żądanie, zmieniłam szpital na Zakopane, gdzie w ostatniej chwili mnie zoperowało i zapewniono ludzką, wymarzoną opiekę… zoperowano mnie laparoskopowo, jajowód został uratowany, udrożniony i na drugi dzień wyszłam ze szpitala. Trafiłam tam w ostatniej chwili, ponieważ wykrwawiałam się do otrzewnej. Jednym zdaniem co uzyskałam od szpitala w Nowym Targu to ogromna trauma. Nie polecam!

  1. Ewa Kochan ★★★★★

    Jestem po zabiegu kręgosłupa szyjnego pod kierunkiem dra Pawła Łopatki i to najlepsze, co mogłam zrobić po dwuletniej udręce z drętwieniem rąk. Dolegliwości ustąpiły od razu dzień po zabiegu, teraz powoli dochodzę do siebie. Jestem zachwycona pobytem na oddziale neurochirurgii. Dr Łopatka jest świetnym specjalistą i wspaniałym, empatycznym i ciepłym człowiekiem. Czułam, że autentycznie troszczy się o nas, pacjentów. Przez okres pięciu dni mojego pobytu w szpitalu widzieliśmy się kilka razy dziennie i za każdym razem odbyliśmy krótką, sympatyczną rozmowę. Zresztą muszę pochwalić wszystkich lekarzy z oddziału. Prawdziwi fachowcy i przesympatyczni ludzie, przy których znika dystans lekarz-pacjent. Panie pielęgniarki również zasługują na ciepłe słowa z mojej strony. Były na każde zawołanie, nigdy nie straciły cierpliwości. Są bardzo pomocne w codziennej obsłudze pacjenta i zawsze w dobrym humorze. Także mój ulubiony rehabilitant oddziałowy, pan Paweł - wspaniały, młody człowiek ze świetnym podejściem i do młodszych, i do starszych osób, przy którym po prostu chce się dawać z siebie wszystko, bo potrafi znakomicie zmotywować do robienie postępów z dnia na dzień. Panie salowe i rozprowadzające jedzenie też są wspaniałe. Bardzo otwarte i z każdą z nich tak łatwo było nawiązać kontakt. Nie mam żadnych zarzutów co do jedzenia. Smaczna, dobrze zbilansowana, lekka dieta. Miałam szczęście, że trafiłam również na wspaniałych pacjentów z mojej sali i z sal sąsiednich. Nie wiem, czy zbliżyły nas podobne przeżycia czy akurat tak się dobrze ze sobą dogadywaliśmy, bo wszyscy jesteśmy fajnymi ludźmi, ale po prostu było miło i sympatycznie i z tego miejsca pozdrawiam wszystkich, z którymi miałam okazję się zetknąć. Dużo zdrówka Wam życzę i szybkiego powrotu do pełnej sprawności. Będę bardzo dobrze wspominać pobyt w tym szpitalu i cieszę się, że przez chwilę byłam częścią tak wspaniałego zespołu ludzi.

  2. Dorota ★★★★★

    5 gwiazdek dla Odzialu Ginekologoczno-Położniczego. Maję urodziłam końcem stycznia i to muszę przyznać było bardzo dobre doświadczenie. Panie położne, Panie od noworodków troskliwie się nami opiekowały. Do tego Szkoła Rodzenia na wysokim poziomie. Warunki na oddziale bardzo dobre, a dodatkowe wsparcie na oddziale (psycholog, neurologopeda, doradztwo laktacyjne) nieocenione. Wiem, że w przeszłości opinie o oddziale były różne, ale teraz mogę szczerze polecić, wszystko zmieniło się na plus :). Dziękujemy!

  3. Anna K ★★★★★

    Miesiąc po narodzinach synka, chętnie wracam myślami do czasu okołoporodowego, który spędziliśmy w szpitalu w Nowym Targu. Najpierw przed indukcją porodu byliśmy na oddziale patologii ciąży, gdzie zarówno personel położnych jak i lekarzy objął nas profesjonalną opieką. Wszystkie badania i procedury były ze mną omawiane, wątpliwości były rozwiewane i na liczne pytania otrzymywałam wyczerpujące odpowiedzi. Do tego każdy podchodził do nas z dużą empatią. Dziękuję dr Joannie Borzęckiej-Klec, dr Tomaszowi Leks, dr Robertowi Rostkowskiemu oraz zespołowi położnych za opiekę na oddziale ❤️ Sam poród, mimo że nie był łatwy, wspominamy razem z mężem jako piękne przeżycie, dzięki położnej Pani Eli Leksander, która jest aniołem i prowadziła nas od początku do końca. Nie ma słów, by opisać profesjonalizm, zaangażowanie oraz życzliwość z jaką p. Ela podchodzi do rodzących pacjentek, zmniejszając ich lęk, dając wiarę we własne siły i możliwości kobiecego ciała. Mimo znieczulenia zewnątrzoponowego miałam możliwość bycia aktywną podczas porodu i wykorzystania różnych pozycji, które proponowała p. Ela. To dzięki jej wiedzy, doświadczeniu i aktywnej pomocy udało się urodzić synka ponad 4kg i 60cm siłami natury - a był to mój pierwszy poród. Nasz poród, tak jak chcieliśmy - był rodzinny, mąż mógł być przy mnie cały czas, miałam do dyspozycji "gaz rozweselający", drabinki, piłki i worki sako. Wszystkie procedury i zabiegi w trakcie porodu były mi tłumaczone. Znieczulenie zostało podane bezboleśnie i sprawnie przez dr Michała Florczaka, który sympatycznie zagadując odwrócił moją uwagę od bólu przy skurczach i rozluźnił atmosferę. Po porodzie mieliśmy zapewniony nieprzerwany kontakt skóra do skóry przez 2h. Dziękuję szczególnie p. Eli, pozostałym położnym które przy nas były oraz anestezjologowi dr Michałowi Florczakowi za opiekę podczas porodu - życzę takich dobrych doświadczeń porodowych każdej kobiecie ❤️ Oddział noworodkowy również nas nie zawiódł - panie pielęgniarki służyły pomocą przy pielęgnacji i karmieniu dziecka, motywując do karmienia piersią, instruując jak prawidłowo przystawić maluszka i znaleźć wygodną pozycję. Wszystko z dużą empatią i wyrozumiałością. Bardzo miłym zaskoczeniem było to, że w pierwszej dobie synka zbadała pani neurologopedka i pokazała ćwiczenia, które pomogły zmniejszyć napięcia po porodzie i ułatwiły nam karmienie, a mnie odwiedziła pani fizjoterapeutka i pani psycholog. Dodatkowo dbano o to, byśmy były zabezpieczone lekami przeciwbólowymi w razie potrzeby. Tak kompleksowej opieki się nie spodziewałam i bardzo dziękuję całemu oddziałowi - paniom pielęgniarkom, położnym i lekarzom ❤️ Na polecenie zasługuje też przyszpitalna szkoła rodzenia, na której mieliśmy możliwość poznania zespołu pań położnych, zapoznania się z podstawowymi zagadnieniami dotyczącymi ciąży, porodu, połogu, karmienia i opieki nad noworodkiem oraz zadania nurtujących nas pytań. Myślę, że szpital w Nowym Targu może być wzorem jeśli chodzi o opiekę okołoporodową, a jako osoba związana ze środowiskiem medycznym oczekiwania miałam wysokie. Dziękuję za tak dobre wspomnienia ❤️

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu?

Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu znajduje się przy Szpitalna 14, 34-400 Nowy Targ, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu?

Można skontaktować się z Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu pod numerem +48 182 633 000

Jak można dotrzeć do Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu?

Do Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements