Opinie

  1. Daniel Łągiewka ★★★★★

    Córka była tam na obozie, byłem ją odebrać wcześniej. Miejsce wygląda super, duża przestrzeń w sosnowym lesie, fajne sanitariaty i kuchnia. Po ok. godzinie obserwacji mogę polecić.

  2. Nel Bebłocińska ★★★★★

    Nieduża, choć bardzo urocza i dobrze wyposażona stanica. Komenda bazy jest młoda, otwarta na współpracę i chętna do pomocy, dobra organizacja z ich strony zapobiega jakimkolwiek sprzeczkom między środowiskami stacjonującymi na bazie. Namioty, materace i koce są w bardzo dobrym stanie, nie mieliśmy zastrzeżeń w trakcie wypoczynku. Stała opieka medyczna dodatkowo utrzymuje w poczuciu bezpieczeństwa młodzieży. Okolica jest atrakcyjna, bardzo bliska odległość do zalewu, dobry teren na piesze wędrówki po Jurze, trudno szukać tutaj minusów. Polecam!

  3. Marcin Drząszcz ★★★★★

    Ośrodek Harcerski w Siamoszycach ogrodzony bezpieczny super miejsce na wyjazd weekend . Biwak harcerski oraz prywatny wypoczynek . Super miejsce na bazę wypadową na Jurę . Opiekuni bazy bardzo kontaktowi i pomocni.

  1. Julian Janecki ★★☆☆☆

    Sam w sobie ośrodek bardzo fajny. Super łazienki. Na nasz obóz harcerski było super. Za sam ośrodek dałabym 5 gwiazdek. ALE. Za kucharki mocne zero. Bardzo nie miłe. Odzywki były bardzo chamskie nawet do naszej kadry. Sam byłem świadkiem jak wyzywała małego zucha od grubasków. Kiedy dostałem reakcji alergicznej od tuńczyka w puszce i musiałem uciec ze stołówki. Dzień później zostałem wyśmiany... przez kucharkę. Właśnie jedna z nich była świadkiem tego jak rostrzęsiony z całą czerwoną twarzą i łzami spływającymi po twarzy wychodziłem ze stołówki. Bo nie chodziło tylko o samą reakcję alergiczną ale również na zapach od którego niemal nie zwymiotowałem. A ja zostałem wyśmiany. Ale to nie wszystko. Ja i mój kolega mamy bardzo silną reakcję alergiczną na laktozę. Po jej spożyciu bolą nas brzuchy wymiotujemy, mamy biegunkę no i dostajemy wysypki. Coś czego nikomu nie życzę. Oczywiście mieliśmy to wpisane w kartach obozowych. Na obiedzie prosiliśmy za każdym razem o porcję bez laktozy. Zawsze podchodziliśmy i pytaliśmy się "czy bez laktozy jest to samo?" i wiecie co? w większości przypadków odpowiedź brzmiała tak "Ale laktoza jest tylko w mleku kochaniutki" oczywiście mega chamskim tonem. Kiedy zaczynałem tłumaczyć, że laktoza jest również w maśle, jogurtach i śmietanach zostawałem wyśmiewany. Kiedy powiedziałem że wolę się zapytać bo są to produkty dodawane do wszystkiego zostałem zwyzywany. Jednak stwierdziłem że coś jest nie tak ponieważ bolały nas brzuchy niemalże ciągle. więc to jest dialog jaki przeprowadziłem z tymi kucharkami w mój ostatni obiad na który były ziemniaki kotlet i buraki. oczywiście wszystko co zostało wypowiedziane przez kucharki, było mega chamskim tonem. ja - Dzień dobry, czy bez laktozy jest to samo? kucharka1- Ale laktoza jest tylko w mleku mój drogi ja - no i jeszcze w wyrobach mlecznych które są dodawane do wszystkiego kucharka1 - no ale do czego my mielibyśmy to dodać co? ja - no nie wiem może do ziemniaków? kucharka1- nie nie nie, my nie robimy ziemniaków peere tutaj tylko wtrącę że te ziemniaki miały taką konsystencję że tam musiało być coś jeszcze a poza tym parę dni wcześniej widziałem jak dolewali mleko do tych samych ziemniaków co dawali każdemu, w tym nam. ja- no dobrze ale może być w mięsie- tu dołącza druga kucharka kucharka2- no ale w kartach macie że możecie jeść mięso to ja już nie wiem ja - mięso możemy ale często mleko jest dodawane też do panierki kucharka1- nie nie nie, my przecież nie doda... kucharka2- ej halinka (imię zmienione) bo chyba jednak jest mleko w tej panierce kucharka1 - No to ja już nie wiem. 3 min. kłótni między nami a kucharkami i jeszcze 5 min. kłótni na kuchni tylko dla tego że chcieliśmy dostać obiad bez składników na które mamy uczulenie. Tragedia, do tego porcje strasznie małe, brak dokładek a kiedy poprosiło się o więcej przy nakładaniu, spotykaliśmy się tylko z krzywymi spojrzeniami. Wstyd. Wspomnę jeszcze że większość talerzy i kubków dostawaliśmy brudne z błota.

  2. Kinga Kisielińska ★★★★★

    Świetna baza harcerska z niepowtarzalnym klimatem. Niektórzy twierdzą, że to najlepsze miejsce pod słońcem.☀️ Dobrze wyposażona, idealna dla harcerzy i zuchów. Na obozach opcja spania w namiotach lub dla młodszych w domkach lub budynku. Pyszne jedzenie, niedaleko jezioro. Dostępny plac zabaw I park linowy.

  3. Grzegorz Jasiurski ★★★★★

    Byłem z Harcerzami na obozie, świetna baza, choć mogła by być większa. Obsługa bazy "bezproblemowa" nie mieliśmy żadnych problemów, Duża ilość prysznicy to zdecydowany plus. Do tego mega atrakcyjna okolica. Polecam na obóz drużyny lub szczepu (na bazie są domki i pokoje z węzłem sanitarnym - jak by ktoś miał zuchy o "słabszym zdrowiu" ;-) )

  1. Kamil ★★★★★

    Miejsce świetne ! Masa atrakcji w okolicy takich jak okiennik wielki, zapora wodna boisko do koszykówki na placu, strzelnica i wiele innych. Kuchnia - jedzenie pyszne, porcje duże. Dwa budynki z prysznicami dla mężczyzn i kobiet, krany pod wiatą z ciepłą wodą. Domki letniskowe duże i małe oraz namioty harcerskie, łóżka polowe, materace i koce są już na miejscu w magazynie. Polecam serdecznie. Super miejsce na obozy mundurowe lub harcerskie, polecam !

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy "Amonit" Hufca ZHP Ziemi Myszkowskiej?

Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy "Amonit" Hufca ZHP Ziemi Myszkowskiej znajduje się przy Harcerska 1, 42-425 Przyłubsko, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy "Amonit" Hufca ZHP Ziemi Myszkowskiej?

Można skontaktować się z Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy "Amonit" Hufca ZHP Ziemi Myszkowskiej pod numerem +48 693 330 068

Jak można dotrzeć do Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy "Amonit" Hufca ZHP Ziemi Myszkowskiej?

Do Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy "Amonit" Hufca ZHP Ziemi Myszkowskiej można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements