Opinie

  1. Wiktoria ★☆☆☆☆

    Byłam przez miesiąc na oddziale dziecięcym i nie polecam. Panie wyżywają się na dzieciach krzykiem używając argumentu, że się ich nie słuchają nawet, kiedy tak nie jest. W galaretce był brud, po jedynym z obiadów większość oddziału wymiotowało i miało biegunkę, (w tym ja) a pielęgniarki zrzuciły całą winę na pizzę jedzoną tydzień temu. Ze względu na to obiecaną pizze co czwartek mieliśmy tylko raz. Całkowity brak prosfesjonalizmu ze strony pielęgniarek, na praktycznie każdą przypadłość (nawet takie jak bóle menstruacyjne) wzywają lekarza który przypisuje po prostu najprostrze leki na daną przypadłość. Kiedy współlokatorka miała atak duszności panie zrobiły jej inchalację i chciały zabrać jej lekarstwa na astmę, które byly wypisane przez prywatnego lekarza "bo to pewnie przez ich nadmiar". Półtorej godzinny atak paniki innej współlokatorki został całkowicie zignorowany, panie wręcz zachowywały się jakby to była jej wina, jedynie kto zareagował to pani Weronika (którą bardzo lubię i pozdrawiam) dając jej syrop ziołowy i próbując uspokoić. Telefony możemy odebrać o 8.30 a są nam zabierane o 19 (czyli idealnie o godzinie gdzie mamy jakikolwiek czas wolny) więc kontakt z innymi też jest dosyć ograniczony. Dorośli widocznie są faworyzowani, mają o wiele lepsze pokoje, pielęgniarki są bardzo miłe, niektórzy mają nawet osobną o wiele lepiej wyglądającą stołówkę. Dzieci często są zamykane same na świetlicy co świadczy o bardzo dużym braku odpowiedzialności. Jako osoba która ma dietę wegetariańską pierwszego dnia dostałam suchy makaron z odrobiną sera tartego, (reszta dostała spagetti) a innym razem zamiast mięsa jajko sadzone po którym wymiotowałam cały dzień. Jedna z dziewczyn z naszego pokoju, która jest chora psychicznie mówiła, że się potnie, że pali, pije itd co oczywiście zgłosiłyśmy oddziałowej pani pedagog, a ona jedyne co powiedziała to, że pewnie tak nie robi i mówi tak tylko dla atencji. Oczywiście nie chce mieszać w to szkolne panie pedagog, które są bardzo kochane i widać było, że naprawdę zależało im na naszym komforcie. Odnoście komfortu to tego też brak, pielegniarki wchodzą do pokoji i pomieszczeń z prysznicami bez pukania (jedna dziewczyna mówiła, że jedna z pielęgniarek nawet odsunęła jej zasłonkę od kabiny prysznicowej). Do sanatorium przyjechałam ze skoliozą i płaskostopiem z którymi nic nie robiono, (najpierw miałam 15 min gimnastyki rozciągające, potem naświetlanie ran jakąś lampą i inchalację która strasznie zniszczyła mi cerę) więc nie mogę nawet powiedzieć, że "mimo tych okropnych warunków przynajmniej mi pomogło na kręgosłup" bo po prostu nie pomogło. Jedyne co stąd wyniosłam to gałkę od kranu, znak "śliska podłoga", złamaną łyżkę i uszkodzoną psychikę. W skrócie nie polecam :3 (jak ktoś z oddziału dziecięcego tu przyjechał to proszę was karmcie gołębie za oknem)

  2. Marceli Sz (m419e) ★★★★★

    Polecam znalazłem tu dziewczyne

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpital Uzdrowiskowy?

Szpital Uzdrowiskowy znajduje się przy Dietla 5, 34-700 Rabka-Zdrój, Małopolskie, Polska

Jak można dotrzeć do Szpital Uzdrowiskowy?

Do Szpital Uzdrowiskowy można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements