Opinie

  1. Szymon 77 ★☆☆☆☆

    Od dwóch miesięcy kradzież na kradzieży obsługa nic z tym nie robi, pani kierowniczka nie odpisuje na mejle w tej sprawie. Po kradzieży na recepcji usłyszałem „proszę korzystać z czarnych szafek bo białe szafki są zepsute” ta siłownia to dno zero odpowiedzialności i bezpieczeństwa dla klienta. Co w tym wszystkim najlepsze pracownicy siłowni wiedzą kto to jest, kto kradnie, jak wygląda ale jak to mówią „nic nie możemy z tym zrobić” Nie polecam tej siłowni no chyba że ktoś chce wchodzić pod prysznic z telefonem i portfelem

  2. Bartłomiej Widomski ★☆☆☆☆

    Uwaga dla wszystkich korzystających z tej siłowni. Dziś w szatni skradziono mi gotówkę z portfela. Ktoś rozkręcił mój zamek w szafce, zabrał pieniądze i ponownie go skręcił, żeby nie było widać śladów. Zgłosiłem to na recepcji, ale usłyszałem jedynie, że „znowu wrócił problem kradzieży” i że „jedynym wyjściem jest zgłoszenie sprawy na policję”. Niestety, w szatni nie ma monitoringu, więc szanse na ustalenie sprawcy są praktycznie zerowe. Co więcej, jest bardzo dziwne, że mimo tego, iż kradzieże powtarzają się od dłuższego czasu, złodziej nadal nie został ujęty. To rodzi poważne pytania o bezpieczeństwo i kontrolę nad tym, co dzieje się w obiekcie. To niedopuszczalne, że w miejscu, które pobiera opłaty za dostęp i deklaruje bezpieczeństwo, regularnie dochodzi do kradzieży, a klub nie podejmuje żadnych działań, by temu zapobiec. Brak kamer, brak reakcji, brak jakiejkolwiek odpowiedzialności, a klienci zostają z problemem sami. Piszę to jako ostrzeżenie dla innych - uważajcie na swoje rzeczy, bo możecie zostać w takiej samej sytuacji jak ja. Dla mnie to ogromny minus i poważna strata zaufania do tego miejsca.

  3. Anna Skwarek ★☆☆☆☆

    Nie polecam tej siłowni, chodzę tu od lat i miarka mi się przebrała. Non stop w głośnikach leci “umc umc umc”, nie da się tego słuchać, kiedyś puszczano jeszcze różne gatunki muzyczne (np. rock), teraz samo beznadziejne techno albo najgorszy pop. Przydałyby się jakieś godziny dla neuroatypowych, bez żadnej muzyki (i tak ci co chcą słuchać mają własną w słuchawkach!). Fajnie by było móc poćwiczyć też w ciszy. Klima nawet w zimie wieje tak, że łatwo o przeziębienie, ciężko od niej uciec. Brakuje sprzętu (jakościowe rollery, gumy do ćwiczeń). Dziewczyny w recepcji raczej nieprzeszkolone do obsługi klienta, co stwierdzam po wielu interakcjach. Ostatnio mąż zostawił butelkę na wodę na jednej z sal, po 48h już jej nie było, i nie było jej też na recepcji (zapewne nie została przyniesiona przez zespół sprzątający do recepcji, tylko wywalona do kosza, bo wątpię, by ktoś przywłaszczył sobie cudzą butelkę na wodę za 30 zł).

  1. Janko Muzykant ★☆☆☆☆

    Coraz więcej kradzieży w szatniach męskich i nikt z tym nic nie robi. Dzisiaj bylo ich 6, reszta pewnie nie zgłasza bo nawet nie wie że mieli przetrzepaną szafkę. Kradzieże zgłaszane na recepcji z godzina i minuta (+-10 minut) kiedy incydent mógł mieć miejsce, wystarczy tylko sprawdzic kamery na wejściu i wyjściu z siłowni. No ale po co niech kradną Wasza odpowiedź Dziękujemy za zgłoszenie. Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji. Informujemy, że jesteśmy w trakcie działań mających na celu wyjaśnienie sprawy oraz poprawę bezpieczeństwa w szatniach. Od pół roku zgłaszane sa kradzieże w siłowni. Co do tej pory zrobiliście, moim zdaniem gów... Za niedługo ludzie przestaną do was chodzić , wtedy sie obudzicie? Moze juz być za późno

  2. Motrin ★☆☆☆☆

    Na początku była to naprawdę świetna siłownia, do której chodziłem regularnie i z przyjemnością. Panowała dobra atmosfera, sprzęt był w porządku, a obsługa wydawała się zaangażowana. Niestety, w ostatnich latach wszystko zaczęło się stopniowo pogarszać. Coraz częściej widać braki w sprzęcie, a część maszyn od wielu miesięcy widnieje jako „w serwisie” i nie wraca do użytku. Jeśli chodzi o personel, to generalnie nie mam zastrzeżeń – większość osób jest w porządku i pomocna. Niestety, zdarzył się incydent, który mocno popsuł moje wrażenie: pewnego dnia jedna z Pań z obsługi podeszła do mnie i kolegi z pretensjami, twierdząc, że rzuciliśmy talerze na podłogę, mimo że wcale tego nie zrobiliśmy. Próby wyjaśnienia nic nie dały, bo Pani była przekonana, że „wie lepiej”. Takie sytuacje bardzo zniechęcają. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że na siłowni od dawna panuje problem ze złodziejami. Sam byłem świadkiem, jak mojemu koledze, z którym byłem na treningu, skradziono 300 zł z portfela, mimo że jego szafka była zamknięta. Z tego, co wiem, to nie był odosobniony przypadek – podobne sytuacje zgłaszano już wielokrotnie, a mimo to obsługa od wielu miesięcy nie potrafi ustalić sprawcy ani zapewnić bezpieczeństwa klientom. Dodatkowo po anulowaniu mojego karnetu nadal naliczano mi opłaty, a próby wyjaśnienia sprawy spotkały się z brakiem zrozumienia. Mam wrażenie, że zamiast dbać o klientów, siłownia coraz bardziej skupia się na wyciąganiu od nich pieniędzy. To przykre, bo kiedyś było to naprawdę dobre miejsce. Dziś niestety nie mogę go polecić – sprzęt zaniedbany, bezpieczeństwo wątpliwe, a podejście do klienta coraz gorsze. Po kilku latach regularnych opłat i lojalności postanowiłem przejść do konkurencji, gdzie klienci są traktowani z szacunkiem, a siłownia faktycznie dba o jakość usług. Nie polecam.

  3. joannna em. ★☆☆☆☆

    Strefa kobiet dziś. Zakamienione prysznice. Trzeba wieczność czekać na ciepłą wodę. Panie na recepcji miłe i pomocne ale cóż z tego jak sprzęty obgryzione i popsute. Strefa kobiet zapchana w godzinach szczytu a jednocześnie stoją tam sprzęty kardio z których mało kto korzysta - sporadycznie widuję osoby na bieżni czy rowerku tam. Totalnie fatalny rozkład sprzętu w tej strefiw, tak że czlowiek na człowieku - korzystanie z jednej maszyny wyklucza korzystanie z drugiej.

  1. Kacper Juszczyński ★★☆☆☆

    Miejsce do ćwiczeń ok, dużo sprzętu, ale coraz mniej komfortu Trenuję w Solvay Platinium od 6 lat i choć klub ten ma sporo zalet, to z każdym rokiem coraz trudniej przymknąć oko na jego niedociągnięcia. Największym atutem siłowni jest bez wątpienia jej wyposażenie. Ogromna różnorodność sprzętu, zarówno maszyn siłowych, jak i wolnych ciężarów, sprawia, że każdy – od początkującego po zaawansowanego – znajdzie coś dla siebie. Przestrzeń treningowa jest rozległa, dobrze zorganizowana, a nawet w godzinach porannych (kiedy najczęściej trenuję) panuje spokój i komfort. Zdecydowanie daje to przewagę nad zatłoczonymi klubami sieciowymi. Niestety, są też poważne minusy. Siłownia znajduje się na kondygnacji podziemnej, co czyni kwestię wentylacji i klimatyzacji kluczową. I tutaj pojawia się problem: klimatyzacja chłodzi zbyt intensywnie, co przy dużej wilgotności powietrza prowadzi do dyskomfortu, a nawet – jak w moim przypadku – kilkukrotnie do przeziębień. Temperatura powinna być dostosowana do realiów pomieszczenia podziemnego, a nie do biura z klimatyzacją sufitową. Kolejna sprawa to zaplecze sanitarne. Po remoncie szatni i toalet warunki znacznie się pogorszyły – liczba toalet jest zdecydowanie zbyt mała, a poziom czystości często pozostawia wiele do życzenia. Poprzednia organizacja szatni była znacznie lepiej przemyślana. Obecne rozwiązania budzą frustrację, szczególnie w godzinach szczytu. Recepcja funkcjonuje poprawnie, ale bez większego zaangażowania. Obsługa po prostu jest – nie można im nic zarzucić, ale też nie tworzą relacji z klientem. W klubach z ambicjami premium to ważny element, którego tu niestety brakuje. Z sauny korzystam okazjonalnie – głównie rano – i tutaj nie mam większych zastrzeżeń. Czysto, spokojnie, działa jak należy. Największe rozczarowanie to jednak cena. Obecnie relacja ceny do jakości jest – moim zdaniem – bardzo niekorzystna. Rozumiem inflację i koszty utrzymania, ale skok z promocyjnego karnetu 99 zł na regularną cenę 169 zł po 3 miesiącach to ogromna podwyżka. Tym bardziej, że promocja ta jest reklamowana bardzo widocznie, co może wprowadzać w błąd nowe osoby. Lojalni klienci, tacy jak ja, czują się pominięci i „złapani na haczyk”. Podsumowując: Jeśli zależy Ci na dobrze wyposażonej siłowni, dużej przestrzeni i masz możliwość trenować rano – Solvay Platinium może być dobrym wyborem. Jednak problemy z klimatyzacją, toaletami i polityką cenową skutecznie odbierają przyjemność z długofalowego korzystania. Klub ma duży potencjał, ale obecnie nie oferuje jakości adekwatnej do ceny.

  2. BrunoF ★☆☆☆☆

    UWAGA, na siłowni grasuje złodziej gotówki. Kilka dni temu mojemu koledze zostało ukradzione 150 zł, a dziś mi 250 z szafki zamkniętej na kłódkę. Dotychczas nie miałem co do tej siłowni żadnych zarzutów - od 3 lat na nią uczęszczam i wszystko było super, a w najgorszym przypadku (cena karnetu) akceptowalne. Siłownia ta w moim odczuciu była jak bezpieczna przestrzeń, gdzie każdy przychodzi po to, żeby stać się lepszym, żeby odreagować po ciężkim dniu. Niestety myliłem się. Nie winię też w żadnym wypadku nikogo, prócz samego zainteresowanego. Po prostu uczulam - nie trzymajcie kasy, ani wartościowych rzeczy w szafkach. Uczcie się na moim błędzie, a nie swoim własnym. Obsługę prosiłbym natomiast, o szczególną uwagę, bo to raczej świeża sprawa, patrząc na to, że przez 3 lata nic podobnego nie spotkało ani mnie, ani żadnego z moich znajomych.

  3. Mateusz Sarga ★☆☆☆☆

    Kiedyś jedna z lepszych siłowni. Aktualnie bieda z nędzą odkąd medicover wziął się porządniej za „zarządzanie”. Swoją drogą to nie jest pierwsza ich spółka która bardzo kuleje pod tym względem. Od kilku tygodni 6/10 treningów brakuje papieru toaletowego w któreś z kabin. A przypominam, że w męskim jest ich całe 3 na tak wielką silownie. Do tego jak się coś zepsuje to serwis przychodzi z tego co zauważyłem często dopiero po 3-4tygodniach. Nie mówiąc już o tym, że np zacinającą się linkę zgłaszałem kilkukrotnie i przez parę miesięcy była nieruszana. Aktualnie 1/5 linek nadaje się do serwisu, bo na bramie jedna chodzi ciężej od drugiej, ale człowiekowi szkoda czasu na zgłaszanie tego, bo i tak recepcja ma to gdzieś. Swoją drogą to chyba jedyna siłownia, gdzie na wejściu większość recepcjonistek nie mówi cześć, dzień dobry lub cokolwiek innego, a jak samemu się powie to też część z nich nawet nie odpowiada, więc tez z czasem przestaje się mówić. Ciężarów w niektórych strefach mało. Jak przyjdzie kilka większych gości to nie ma co zakładać i trzeba nosić z innych stref. Mam wrażenie, że sztangi Platinium wysłało gdzieś dalej albo sprzedało, bo w miejscach gdzie powinny leżeć jest ich może z 4. Często jest sytuacja, że strefa crossfit oraz ta obok przy szatni męskiej ma wykorzystywane wszystkie sztangi o godz 14-16, więc wole nie więcej co się dzieje później. Guma na wielu ciężarach jest tak „obgryziona”, że ćwicząc naprawdę czuje się tą dysproporcję wagową pomiędzy stronami sztangi. Zdjęcie w załączniku, żeby wiadomo było o co chodzi. Nie wiem też czy to problem wentylacji czy oszczędzania na klimatyzacji, ale na innych siłowniach można wykonać normalnie trening, a na tej momentami jest człowiekowi po prostu słabo przez to, że jest duszno. Pewnie winne jest to i to, bo często widzę niewłączone w danej strefie klimatyzatory. Cała sieć Platinium też okropnie na minus się zmieniła. Przykładem jest np karnet roczny który z automatu się przedłuża i uwaga co najważniejsze za kwotę wyższa niz w tym karnecie. Wszystkie korpo tak ściągają kasę z ludzi, ale z przedłużeniem chociaż za tą samą kwotę. Tutaj jest to paranoja i jest to bardzo słaba zagrywka. Zawsze było tak, że kończył się karnet roczny i można było sobie na spokojnie kupić kolejny. Teraz wypowiedzenia, papiery i inne korpo bzdety, żeby tylko parę dodatkowych złotych wyciągnąć od klientów jeśli czegoś się nie dopilnuje. Korzystam z wielu usług i medicover jest jedną z najbardziej antyklient firmą jaką znam. Jestem klientem tej sieci od wielu lat i chyba jak skończy mi się umowa to przejdę do konkurencji. Tym bardziej, że również w tym samym czasie i tak uczęszczałem, a jakość obsługi jest nieporównywalnie lepsza. wystarczy dopłacić tam kilka złotych miesięcznie do karnetu za normalne warunki.

  1. Aleksandra Bułat ★☆☆☆☆

    Siłowna oferuje dużo ciekawych zajęć i myślę, że każdy znajdzie w niej miejsce dla siebie. Obsługa również jest miła, ale zawiodłam się ostatnim podejściem do klienta, które zaoferowała ta placówka, a także jej rozwiązaniami technicznymi. Pomimo tego, że byłam na zajęciach po wcześniejszym zapisie i zarejestrowaniu wejścia przez Medicover Sport przy recepcji, moja obecność nie została automatycznie zapisana i zablokowano mi możliwość zapisu na kilka tygodni. Przy recepcji zostałam niesłusznie potraktowana jako oszust i nie zgodzono się na odblokowanie mi możliwości zapisu, mimo różnych prób udowodnienia obecności, a w tym podania rejestracji samochodu, którą zawsze wpisuję po wejściu do klubu. Uważam, że stały klient powinien być osobą godną zaufania i nie powinno traktować się go w taki sposób.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Fitness Platinium Solvay Park?

Fitness Platinium Solvay Park znajduje się przy Zakopiańska 105, Łagiewniki-Borek Fałęcki, 30-418 Kraków, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Fitness Platinium Solvay Park?

Można skontaktować się z Fitness Platinium Solvay Park pod numerem +48 667 600 615

Jak można dotrzeć do Fitness Platinium Solvay Park?

Do Fitness Platinium Solvay Park można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements