Opinie

  1. Maria ★☆☆☆☆

    Przyjechałam wypocząć do Zakopanego ale niestety złapał mnie bardzo silny ból podbrzusza promieniujący na plecy nie mogłam wstać ani dobrze chodzić więc zdecydowałam z chłopakiem że udamy się do szpitala. Po dojechaniu do szpitala pani z rejestracji nie miła ton głosu miała wyśmiewający po czym 20 minut po staniu tam przy rejestracji stwierdziła że teraz może mnie przyjąć. Pan który przeprowadzał mi wstępny wywiad z krótkim badaniem był chamski jakbym to ja była lekarzem i wiedziała co mi jest nie mogę pojąć dlaczego w tym szpitalu każdy jest tak nie miły szkoda czasu żeby tam jechać jeszcze będą obrażać osobę która przyjechała do nich z prośbą o pomoc na badania czekałam dwie godziny a na wyniki badań czekałam parę godzin na wypis ze szpitala godzinę coś okropnego nigdy więcej bym tam nie wróciła okropny szpital. Lepszy już szpital w Tucholi odziwo niż ten tutaj

  2. Kasia Bańka ★★★★★

    Serdecznie dziękuję szpitalowi za szybką i profesjonalną interwencję po naszym przyjeździe z dzieckiem po urazie głowy. Cały personel wykazał się ogromnym zaangażowaniem, empatią i życzliwością. W tak stresującej sytuacji w okresie świąt, gdzie szpital był przepełniony, czuliśmy się zaopiekowani i spokojni.

  3. Andrzej ★☆☆☆☆

    W .R.... (ortopeda) - lepiej już chyba skonać pod szpitalem na Kamieńcu, niż mieć do czynienia z tym smutnym , wypalonym zawodowo lekarzem . Wykidajło w najgorszej spelunie , będzie miało więcej kultury osobistej, niż ten "człowiek". Co tam robi w ogóle jeszcze 75 latek? Szkoda , że google blokuje to co naprawdę chciałem napisać, ale może to i dobrze. Opinia szpitala w Zakopanem wynosila, by wtedy 1.0, gdyby opublikowali każdy komentarz brawurowych poczynań w.r. na sorze. Swoją drogą warto poczytać też jego opinie na stronie ranking lekarzy.

  1. mikunia2 ★☆☆☆☆

    Oddział pediatryczny, nigdy nie spotkałam się z tak nieuprzejmymi lekarzami i personelem, trafilismy w nocy pani doktor przyszła ze skwaszoną miną bo została obudzona. Nawet jednyn uśmiechem nie obdarzyła wystraszonej córki. Najważniejsze było to że córki nie szczepię, a chorobę sobie wymyśliłam. Na moje pytanie następnego dnia o której będzie obchód usłyszałam no właśnie jest nie widzi pani! Wypisaliśmy się na żądanie ponieważ nie jesteśmy z Zakopanego i od tego momentu wszyscy traktowali nas tragicznie..szkoda słów Jedynie panie w zabiegowym były miłe dla córki która bardzo bała się pobrania krwi. Życze im wszystkim dużo zdrowia i więcej empatii do rodzica i małego pacjenta

  2. Aleksandra Dąbek ★★★★★

    Chcielibyśmy serdecznie podziękować całemu zespołowi Oddziału Paliatywnego za ich niesamowitą opiekę i troskę. Pani Ordynator za empatię i ludzkie zrozumienie w trudnych dla nas okolicznościach związanych z opieką nad mamą . Szczere uznanie dla pań pielęgniarek, które z z wielkim oddaniem ciepłem i profesjonalizmem podchodziły do każdego pacjenta. Panie chętnie udzielały instruktażu jak opiekować się leżącą mamą w warunkach domowych. Cały oddział i wszyscy pacjenci zaopiekowani, czyści, schludni. Oddział na najwyższym poziomie nie tylko wiedzy medycznej, opiekuńczej ale również rodzinnej atmosfery. Dzięki Waszemu zaangażowaniu i empatii czuliśmy się naprawdę zaopiekowani w trudnym czasie. Wasza praca ma ogromne znaczenie i jesteśmy Wam niezmiernie wdzięczni.

  3. Karina Wu ★★★★★

    Miałam tą wątpliwą przyjemność podczas tygodniowego urlopu być 2 razy z dzieckiem na Pomocy ŚN - uzyskałam szybką pomoc, konsultowała nas pani doktor z oddziału pediatrycznego, która bardzo empatycznie podeszła do sprawy i wyjaśniła wszystkie nasze obawy. Panie w rejestracji również ciepłe i pomocne, co rzadko się zdarza. Wolałabym już nie trafiać do żadnych szpitali, ale jak już musiałam, to cieszę się, że właśnie tam.

  1. Paulina K ★★★★★

    Serdeczne podziękowania dla Ratowników TOPR za ekspresowy ratunek oraz dla Ratowników Medycznych, Pracowników i Lekarzy SORu i oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej za profesjonalną opiekę oraz przede wszystkim za niezwłoczną pomoc i poskładanie połamanej nogi. Dziękuję Panu Doktorowi oraz całej Ekipie z Bloku Operacyjnego za uratowanie nogi i przywrócenie nadziei na sprawność. Dziękuję Paniom Anestezjolog za cenne wskazówki i pomoc w bezbolesnym przebiegu operacji. Dziękuję Panu Rehabilitantowi za cenne rady i szkolenie, wsparcie i pomoc w każdej kwestii, w której się zwróciłam. Dziękuję Paniom dającym o porządek za ich pracę, dzięki czemu w czystości można było wracać do zdrowia. Dziękuję Paniom z kuchni za posiłki, które pomogły w regeneracji. Dziękuję Paniom Pielęgniarkom za pomoc, wsparcie, obecność. Oczywiście nikomu nie życzę sytuacji kierujących do szpitala, ale jak już gdzieś trafić to tylko w takie miejsce, w którym pracują Ludzie z powołania, o wielkich sercach, ogromnej wiedzy i doświadczeniu.

  2. Iwona ★☆☆☆☆

    Pobyt taty w szpitalu był jednym z najbardziej przygnębiającym doświadczeniem w jego życiu. Główną winę za to ponosi personel pielęgniarski. Poziom ignoracji i kompletnego braku profesjonalizmu jest szokujący. Tata trafił na SOR, tam bylo ok. Lekarz miły, ratownicy również. Po wstępnych badaniach i obserwacji został przeniesiony na oddział internistyczny i tutaj się zaczęło. Dyżurująca pielęgniarka nocna chyba niewiedząca nawet co tam robi chciała ustawić przepływ tlenu na 15l, kiedy jakiś max jest przy 3l, nawet ratownik medyczny ją wyśmiał. Pielęgniarka chcąc podpiąć kroplówkę pociągnęła za plaster, spod którego zaczęła lecieć krew. NIKT SIĘ TYM NIE ZAINTERESOWAŁ. Tata był już na wielu oddziałach i stwierdził, że nigdzie pacjenci nie byli tak traktowani jak tam. Pielęgniarki niemiłe, opryskliwe, żadnej troski, empatii. Poruszają się po oddziale jakby za karę z totalnym brakiem zaangażowania, znieciepliwieniem i brakiem podstawowych zasad kultury. Następna sytuacja była również, kiedy tata skarżył się na ból w okolicy założenia cewnika. Zgłaszał kilka razy, iż czuje, że coś tam jest nie tak, pielęgniarki za każdym razem mówiły, że muszą to skonsultować z lekarzem, oczywiście się nie doczekał. Zaniepokojona mama wykonała telefon do szpitala, lekarz powiedział, że ogarnie sytuacje i tak tez się stało. Pani doktor przyszła do taty przekazać, że nie musi skarżyć się rodzinie. Miałam okazję 5 godzin czekać na oddziale, czekając na transport medyczny. Obserwowałam personel, bo sama myślałam, że tata przesadza, ale NIE. Okazało się, że jest dokładnie tak jak mówi. Młoda pielęgniarka chyba dopiero zaczyna prace w takim miejscu z naprawdę chorymi ludźmi, ale, żeby tak traktować pacjentów? Jeżeli ona w początkowych latach zaczęcia kariery jest już opryskliwa, nieempatyczna, to co będzie po kilku latach jej pracy w takim miejscu. Sama byłam świadkiem jej rozmów z pacjentami i ich traktowania. Jednym słowem DNO. To skandal, że w XXI wieku w publicznej placówce zdrowia dochodzi do takiego zaniedbania podstawowych obowiązków. Taki personel nie powinien mieć żadnego kontaktu z ludźmi.

  3. dragonlng ★☆☆☆☆

    Długo wahałem się nad napisaniem tej opinii. Przekonała mnie dzisiejsza wizyta kontrolna w szpitalu, pierwsza po wizycie na SOR w Zakopanem, po kontuzji na szlaku. W zakopiańskim szpitalu, na oddziale ratunkowym zjawiłem się 2 października w godzinach popołudniowych, z silnym bólem w lewej stopie, po upadku na szlaku. Zostało wykonane zdjęcie rtg (1szt !) lekarz bez dotknięcia mojej stopy i jednego pytania co i gdzie boli zaordynował szynę gipsową. Zdjęcie pokazało złamanie kości V śródstopia. Okej. Dziś, podczas wizyty kontrolnej w szpitalu w Tarnowie lekarz zrobił wywiad, zainteresował się moją historią i bólem, który czułem non stop od momentu kontuzji, w efekcie wywiadu zaordynował 5 zdjęć rtg i zdiagnozował złamanie kostki z przemieszczeniem(!!), o którym lekarz z Zakopanego nawet nie wiedział. Z litości przemilczę jego nazwisko, po konsultacji z prawnikiem zdecydujemy czy pozwany zostanie lekarz, oddział czy szpital, ja się nie znam, mecenas tak, on podejmie decyzję. Lekarz z Tarnowa, sam zasugerował pozew przeciwko koledze po fachu, to świadczy do jak rażącego zaniedbania doszło. Sam kwitek z SORu lekarze skomentowali, że pisany był na kolanie, na przysłowiowe od..się pan. 2 tygodnie, w czasie których, przy odpowiedniej diagnozie i minimalnej chęci ze strony zakopiańskich "medyków" rzeźników można było podjąć decyzję o interwencji chirurgicznej poszło na marne. Nie wiem czy to standard w tym szpitalu, mało mnie to interesuje. Bardzo interesuje mnie za to moje zdrowie. Sprawy tak nie pozostawię. Przestrzegam wszystkich turystów, TOPR to 100% profesjonalizmu i chęci szczerej, bezinteresownej pomocy, ale na progu szpitala TOPR przestaje pomagać, wtedy do akcji wkraczają "inni""profesjonaliści" i to na ich "pracę" i podejście do pacjenta mojej zgody nie będzie. Mogli uczynić ze mnie inwalidę, na to są odpowiednie paragrafy. Do zobaczenia, choć niechętnego z mojej strony.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpital Powiatowy im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem?

Szpital Powiatowy im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem znajduje się przy Kamieniec 10, 34-500 Zakopane, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Szpital Powiatowy im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem?

Można skontaktować się z Szpital Powiatowy im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem pod numerem +48 182 012 021

Jak można dotrzeć do Szpital Powiatowy im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem?

Do Szpital Powiatowy im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements