Opinie

  1. Michał Sienkiewicz ★★☆☆☆

    Panowie z ochrony zachowują się w sposób skandaliczny. Zostałem dziś nie wpuszczony ze względu na posiadany polar i to rozpinany bo zostało to zakwalifikowane jako odzienie wierzchnie…próbowałem wytłumaczyć, że pod golfem nic nie posiadam i że jest 5 stopni, ale kazali mi to zdjąć, a ja odmówiłem.Natomiast inni użytkownicy posiadający swetry nie na zamek byli już wpuszczani. Uważam to za skandaliczne i bardzo mnie to rozczarowało. Chciałbym znać wytłumaczenie takiego zachowania i jeżeli Państwo nie pozwalają wnosić „odzienia wierzchniego” to należałoby określić jakie to jest odzienie wierzchnie i co się do niego kwalifikuje. Będę wdzięczny za ustosunkowanie do mojej skargi. Pozdrawiam

  2. Marietta ★☆☆☆☆

    Godziny otwarcia biblioteki są nieprzystosowane zarówno dla studentów jak i osób pracujących. Biblioteka czynna w sobotę do 15.30, a w niedzielę zamknięta (czyli dwa dni, w których jest w teorii najwięcej czasu, aby z niej skorzystać) to niestety nieśmieszny żart. Dodatkowo dziwne kombinacje podczas okresu wakacyjnego, gdzie osoby spoza Krakowa muszą z wyprzedzeniem planować swój przyjazd do biblioteki, aby "wstrzelić się" w dni i godziny jej otwarcia. Z przykrością stwierdzam, że również obsługa w drugim najlepszym ośrodku akademickim i najstarszej bibliotece w kraju, pozostawia wiele do życzenia. Miłe jedynie panie w czytelni, z kolei ochroniarze zabijający wzrokiem jakby sprawowali służbę w więzieniu a nie miejscu nauki. Praktycznie niezależnie od pory dnia wieczna kolejka do wypożyczalni, ponieważ jest tylko jedna pani obsługująca, a dwie pozostałe plotkują przy regałach. Podczas odnawiania karty bibliotecznej czas oczekiwania wyniósł mnie 45 min, bo kolejka ciągnęła się pod drzwi wejściowe, a wszystko obsługiwał jeden pracownik. Dodatkowo bardzo nieintuicyjny system odnalezienia się w budynku, żeby skorzystać z czytelni. Gdy poprosiłam panią o wskazanie drogi do czytelni głównej, spojrzała na mnie pretensjonalnie i wzdychnęła, jakbym zapytała o jakąś głupotę... Z tego względu najlepiej pierwszy raz iść z kimś. Sama czytelnia zdecydowanie odbiega od - kreowanego na nowoczesny, wyglądu biblioteki. Stare ławki oraz skrzypiąca podłoga nie stwarzają dobrych warunków do nauki, ponieważ w całym pomieszczeniu słychać najmniejszy nawet upadek, czy zsunięcie się książki. Uważam, że w ogóle obowiązująca procedura osobnego kluczyka do szafki, szatni i legitymowania się kilka razy legitymacją całkowicie zbędna, zwłaszcza przy uiszczaniu co rok opłaty wpisowej... Jedynym plusem biblioteki jest jej bogaty księgozbiór, chociaż jak na renomę Uniwersytetu Jagiellońskiego powinien być to po prostu standard.

  3. KOLA OWALSKA ★★★★★

    ogolnie super, bardzo fajne miejsce do nauki. szkoda tylko, ze koszyki sa strasznie niewygodne i ciezkie jak sie ma duzo ksiazek i laptopa i jeszcze np butelke z woda, moim zdaniem daloby sie to inaczej rozwiazac. fajnym usprawnieniem bylaby tez fontanna z woda pitna przy czytelni.

  1. Martinus Sinis ★★★★★

    Wspaniałe miejsce, w zbiorach posiada ok. 7 mln woluminów. Wielki szacunek dla pracowników za dbałość o nasze dziedzictwo.

  2. domuslug eu (domuslugeu) ★☆☆☆☆

    Niestety niskie opinie innych użytkowników są w pełni uzasadnione. Tutaj liczy się tytuł i lizusostwo. Stąd ta arogancja idąca od Pani Dyrektor, poprzez kierowników i pracowników tytułowych wzgledem pracowników niższego szczebla i czytelników wspomagana taką a nie inną procedurą "ochrony". Tutaj średnie wykształcenie jest obrazą pseudo elit bibliotecznych, więc miedzy innymi studenci są traktowani jak przestepcy. Gdyby to była prywatna biblioteka, to przy takim braku szacunku do klienta dawno przestała by istnieć.

  3. Kacper ★☆☆☆☆

    Z przykrością stwierdzam, że pomimo zachowania zdrowego rozsądku i trzeźwego myślenia podczas sporządzania opinii o najstarszej bibliotece w Polsce, jestem w stanie wymienić jedynie same przykrości: - godziny otwarcia są śmieszne i niewarte nawet myślenia o wybraniu się do biblioteki, co udowadniają punkty poniżej; - biblioteka jest chroniona tak, jakby każdy kto do niej wchodził był wcześniej notowany za kradzież książek, rozumując przez to: - uporczywe zostawianie prywatnych rzeczy w szafkach, które są warte więcej niż czas spędzony w stękającej czytelni; - przeszukiwanie przez niespełnionych zawodowo ochroniarzy, dla których legitymować się trzeba razy kilka po zapłaceniu 5zł wpisowego, jakby każda twarz nie była jasno widoczna w tym drogo oświetlonym holu(!); - obsługa, która zachowuje się jakby miała do czynienia z idiotami; większość procedur nie jest tak jasna i logiczna, więc można czegoś przecież nie wiedzieć; - książki pozostawione na półce to stare ochłapy rzucone najwidoczniej dla koneserów starszych wydań, a więc ciężko jest studentowi znaleźć przydatny podręcznik, nawet jeżeli mowa o karkołomnym wypożyczaniu online. Jest to recenzja zaledwie po dwóch wizytach w tej pięknej - w charakterze budowli - placówce. Biblioteka jako niesławne centrum rozwoju inteligencji powinno być przynajmniej zadowalająco dostępne. Każda inna biblioteka w Krakowie pełni pięknie tą funkcję, a najstarsza biblioteka w naszym pięknym kraju już nie. Na koniec w ramach pocieszenia przesyłam zdjęcie frontalnej części biblioteki we wrześniowym słońcu. Przynajmniej wygląda ładnie.

  1. Marcelina Głowacka ★☆☆☆☆

    Miałam wątpliwą przyjemność korzystać jedynie z czytelni głównej i pokoju pracy własnej, używając jedynie własnych materiałów. Nie korzystałam z zasobów biblioteki i jej księgozbioru. Moja opinia będzie dotyczyła więc jedynie tej części kompleksu. Pierwszym problemem są dla mnie godziny otwarcia. Biblioteka nie jest czynna w niedzielę, a w sobotę jedynie do godziny 15:30. W Krakowie jako jednym z największych, jeśli nie największym, ośrodku akademickim w kraju, dostęp do biblioteki powinien być przez znacznie wiekszą liczbę godzin. Przechodząc natomiast już do samej wizyty, ochroniarze są niezwykle dokładni i pretensjonalni. Skrupulatnie przeszukują prywatne książki oraz wymagają legitymowania się, pomimo dokonania tego chwilę wcześniej „w okienku”. Przez cały proces wchodzenia odczuwałam, jakbym nie była studentką Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale złodziejką. Czytelnia Główna, pomimo bardzo eleganckiego wystroju jest szalenie niepraktyczna. Niewygłuszone pomieszczenie z wieloma starymi, drewnianymi stołami i krzesłami oraz drewnianą podłogą, które skrzypią przy każdym ruchu, nie sprzyjają ciszy i skupieniu. Konieczne jest korzystanie z słuchawek, co po kilku godzinach staje się uciążliwe. Jako nieprzyjemną ciekawostkę dotyczącą rejestracji mogę dodac fakt, iż konieczne jest założenie tam nowego konta oraz uiszczenia opłaty, pomimo już posiadanego konta w Bibliotece Medycznej również Uniwersytetu Jagiellońskiego. Biblioteka nie spełniła stawianych przeze mnie oczekiwań, które były niskie i dotyczyły jedynie znalezienia miejsca do spokojnej nauki. Dlatego nawet elegancki wygląd budowli niknie w cieniu absolutnej niefunkcjonalności

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Biblioteka Jagiellońska?

Biblioteka Jagiellońska znajduje się przy Aleja Adama Mickiewicza 22, Krowodrza, 30-059 Kraków, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Biblioteka Jagiellońska?

Można skontaktować się z Biblioteka Jagiellońska pod numerem +48 126 633 555

Jak można dotrzeć do Biblioteka Jagiellońska?

Do Biblioteka Jagiellońska można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements