Opinie

  1. Rudaa Ja ★☆☆☆☆

    Pokoje pozostawiają wiele do życzenia. Grzejniki żimne. Jest dość chłodno. PRL Lepiej dopłacić i szukać czegos innego ...

  2. Michał Filipek ★★★★★

    Według innych komentarzy trochę PRL. Niby tak, ale jest czysto, schludnie i lokalizacja bardzo dobra. Na męski wypad w góry miejscówka idealna. A jeśli ktoś oczekuje gresu w łazience i kadzidełek niech zapłaci dwa razy drożej a nie wystawia miłemu Właścicielowi niepochlebne opinie.

  3. Paweł Warowny ★★☆☆☆

    Na furtce do noclegowni widnieje tabliczka z ostrzeżeniem o groźnym psie. Żaden z dzwonków przy furtce nie działał. Telefonicznie dowiedziałem się, że psy są zamknięte i mogę swobodnie wejść. Pokój spory, ale rodem z lat 80. Meble bardzo stare, zniszczone, ale nadal jako tako działające. Łóżko i materac zapadnięte. Pościel uprana, ale poplamiona i cerowana. Na ścianach plamy, przy drzwiach balkonowych grzyb. Łazienka skandalicznie mała. Mężczyzna XL nie ma szans skorzystać z umywalki bez otworzenie drzwi. Przy wentylacji pajęczyny. Wszystko stare, zniszczone i nie zadbane. Lodówka udostępniona gościom brudna i pełna starych przetworów. Ale są i plusy: Widok na Giewont Bliskość do wejścia w Dolinę Strążyską Szukałem miejsca gdzie będę mógł się tylko umyć i przespać, więc nie potrzebowałem luksusów, ale to jest przesada. Żałuję, że nie wybrałem namiotu

  1. Paweł El. ★★★★☆

    Miejsce jak za tą cenę ok, ale mogło by być troszkę czyściej, pokoje jak z czasów PRL, Ale ma to swój klimat. Widok na góry piękny :) Obsługa ok, Pani bardzo miła :)

  2. zuz ★☆☆☆☆

    Jedna wielka tragedia. Nie polecam absolutnie nikomu, niezależnie czy zostajecie na jedną noc czy więcej. Pokój zaniedbany, ściany były brudne, w niektórych miejscach na ścianach była widoczna wilgoć, na balkonie dwa niewygodne i ledwo stabilne, plastikowe krzesełka. Cały pokój śmierdział wilgocią i stęchlizną. Pościel była niedokładnie wyprana, poszewka na kołdrę była w niektórych miejscach brudna, poduszki śmierdziały. TV z trzema ledwo działającymi programami. Podłoga trzeszczała, ściany cienkie jak z papieru, słychać każdy najmniejszy dźwięk i głos z pokojów obok. Materac na łóżku też bardzo niewygodny, w środku nocy człowiek budził się leżąc w "dziurze", jakby zagłębieniu (?) które zrobiło się od leżenia. W pokoju nawet nie działał grzejnik, obok półki leżał mały piecyk, który trzeba było podpiąć do błyskającego się, prawie odpadającego gniazdka w ścianie. Łazienka maleńka, ledwo dało się do niej wejść, w dodatku w opłakanym stanie, prysznic brudny z niedziałającą słuchawką, ciężko było się umyć, nie wspomnę o spłukiwaniu szamponu z długich włosów, bo to był dopiero wyczyn. Jedna rolka papieru toaletowego o szorstkości papieru ściernego. W łazience nie było nawet mydła do rąk! Ręczników również nie było, musieliśmy poprosić o nie właściciela. Właściciel też nie był zbyt sympatyczny, ciężko było się z nim porozumieć, nawet po polsku. Wieczorem przyjechał do domku i pytał o płatność, oczywiście jedyną dostępną opcją była płatność gotówkowa, o której nikt nas nie poinformował. Powiedział oschle, że "nie jest nowoczesny" i musimy mu zapłacić od razu i niemal musieliśmy wracać do centrum, żeby wybrać pieniądze z bankomatu. Tak czy tak nie było to zbyt przyjazne spotkanie, wyraźnie czuć było od właściciela woń alkoholu, a kiedy kichnął i powiedziałam mu "na zdrowie" nawet nie odpowiedział i jęknął tylko pod nosem "kurwa znowu". Naprawdę nie polecam nikomu tego miejsca, jedynym plusem była lokalizacja, bo do centrum jest około 25 minut spacerem i również doceniam piękny widok na Gerlach, jednak samo miejsce oraz jego organizacja i właściciel to istny koszmar! Wolałabym spać w kartonie w środku lasu, niż wrócić jeszcze raz do tego miejsca...

  3. Jacek Kaźmierczak ★★☆☆☆

    Byliśmy zmuszeni ponieważ już było późno zostać na tym noclegu a nie mieliśmy nic w zanadrzu. Zapłaciliśmy z góry za całość i to niestety był błąd. Pokój sam w sobie duży, starsi państwo któryż wynajmowali bardzo mili no i lokalizacja też dobra ,bo blisko Doliny Strążyska, ale niestety tutaj kończą się plusy. W pokoju był grzyb na ścianach, odczułem to po jednej nocy, ponieważ jestem alergikiem i ciężko mi się tam oddychało, odpadający tynk, w toalecie pajęczyny i pająki, łóżko strasznie nie wygodne, człowiek zapadał się w za miękkim materacu, materac prześcieradło jak i koc wraz z pościelą poplamione, bardzo nie higieniczne i odrzucające. Materac położony na starej wersalce. Ogólnie jak w latach 80 i jakby od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Po 4 nocach tam spędzonych cieszyliśmy się że w końcu możemy opuścić to miejsce. W kuchni kopystka która już zachodziła pleśnią (niestety nie zrobiłem zdjęcia), ponadto w jadalni dostępne tylko dwa stoliki, gdzie na zdjęciach na bookingu jest że są minimum 4 stoliki, teren wokół domu zagracony. Dom ma bardzo duży potencjał, ale właściciele tego chyba niestety nie widzą i nic nie robią w kierunku poprawy jakości. Niestety nie polecam tego obiektu, chyba że właściciele coś z nim zrobią

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Domek Pod Reglami?

Domek Pod Reglami znajduje się przy Strążyska 31, 34-500 Zakopane, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Domek Pod Reglami?

Można skontaktować się z Domek Pod Reglami pod numerem +48 182 013 048

Jak można dotrzeć do Domek Pod Reglami?

Do Domek Pod Reglami można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements