Advertisements

Opinie

  1. Michalina Gajewska ★★★☆☆

    Byłam na SORze w lipcu. Ze schroniska Markowe Szczawiny zwiózł mnie przemiły Pan z GOPR'u i kazał udać się na SOR. Kilka dni wcześniej zostałam przez coś ugryziona, miejsce puchło, siniało, a ja czułam się coraz gorzej. Pani na recepcji po usłyszeniu o ugryzieniu (nie widziała tego miejsca nawet) powiedziała, że "teraz tak wszystko gryzie, ona też ostatnio miała taki odczyn i mam wrócić do domu i pić wapno", gdy powiedziałam, że Pan z GOPR'u kazał mi przyjechać, Pani już zła powiedziała "oni to sobie mogą mówić". Dyskusja trwała jeszcze chwilę, Pani była coraz bardziej niezadowolona. Przechodzący Pan ratownik powiedziała, że może obejrzeć nogę (bardzo dziękuję, za pomoc i ludzkie podejście). Zostałam skierowana dalej, podane zostały leki i kroplówka (wszystkie osoby bardzo miłe i profesjonalne). Polecam pracowników medycznych (lekarzy, Pana ratownika oraz przemiłą praktykantkę) ale Pani z recepcji może kiedyś zrobić komuś poważną krzywdę swoją wszechwiedzą i samowolka.

  2. Opiniowy Potworek ★☆☆☆☆

    Szczerze? Kiedy widzę, że ten szpital zajmuje czołowe miejsce w rankingu, to aż mnie ściska w gardle. Bo moje doświadczenia z SOR-em w Suchej Beskidzkiej były tak inne, tak bolesne i tak przerażające, że trudno mi to pogodzić z tym, co widzę w tych statystykach. W ciągu dwóch tygodni pięć razy trafiałam tam z ciśnieniem 210/110. Za każdym razem byłam słabsza, bardziej przestraszona, coraz bardziej bezradna. I za każdym razem słyszałam to samo: zastrzyk, proszę wrócić do domu. Żadnej głębszej diagnostyki, żadnego zatrzymania na obserwację, żadnej rozmowy o tym, dlaczego mój organizm tak reaguje. W moim odczuciu byłam traktowana jak ktoś, kto przeszkadza, a nie jak pacjent w realnym zagrożeniu. Najbardziej zapadła mi w pamięć sytuacja, kiedy z omdleniami odesłano mnie do nocnej opieki. Ledwo stałam na nogach, wszystko wirowało, czułam jak moje ciało po prostu odmawia współpracy. W poczekalni pełno ludzi. I tylko ich reakcja — ich ludzka empatia — sprawiła, że nie przewróciłam się na ziemię. To obcy ludzie zrozumieli mój stan szybciej niż osoby, które według mnie powinny to widzieć od razu. Pomoc dostałam dopiero za piątym razem. Dopiero wtedy zostałam przyjęta na oddział, gdzie w końcu ktoś zobaczył mój problem i zajął się nim profesjonalnie. Oddział kardiologiczny wspominam z wdzięcznością — lekarze i pielęgniarki naprawdę mi pomogli, dawali poczucie bezpieczeństwa i traktowali z szacunkiem. Dlatego tak trudno jest mi patrzeć na ten ranking. Bo moje doświadczenie mówi mi coś zupełnie innego. Dla mnie te dwa tygodnie były walką o zdrowie, ale też walką z poczuciem bycia niewidzialną. I chcę o tym mówić głośno, bo nikt nie powinien czuć się tak, jak ja czułam się wtedy na SOR-ze.

  3. Dariusz Stanaszek ★★★★★

    Byliśmy tam w niedzielę z młodszym synkiem, po tym jak on... połknął magnes neodymowy ;-) Bardzo miła obsługa (przemiłe Panie), więc synek nie bał się ani trochę. Było trochę ludzi, ale mimo wszystko zdążyliśmy jeszcze na ślub, który był nieco później :-)

  1. Bartłomiej Kowalcze ★★★★★

    Bardzo serdecznie dziękuję całemu personelowi Szpitala, a w szczególności zawsze życzliwym i pomocnym pracownikom Oddziału Ortopedycznego za błyskawiczne poskładanie mnie do kupy, oraz opiekę po niebezpiecznym wypadku na rowerze.

  2. Paul Ina ★☆☆☆☆

    Nie wiem czy kiedykolwiek ten sor się ogarnie .. dramat … Pani z rejestracji bardzo nie sympatyczna bez jakichkolwiek cech człowieka … z tego co wiem nie prawa odmowy rejestracji pacjenta kiedy chodzi o zagrożenie życia pacjenta. Jest co najwyżej pielęgniarka a nie lekarzem ,który stawia diagnozy co do stanu zdrowia pacjenta … prędzej przyjmują pijaków z ulicy upojonych alkoholem ,którym więcej się należy . A Ty człowieku z ostrymi bólami zostań jeszcze ochrzan po co tu przyszłaś ….

  3. duda 18 ★★★★★

    Szczerze.. Rzadko kiedy korzystam z takich usług ale zostaliśmy potraktowani jak ludzie a nawet więcej Każdy miły,szczery i kompetentny Już nie wspomnę o szybkim czasie pomocy. Także polecam w 200% j Jeszcze raz bardzo dziękujemy!❤️

  1. Antoni Kamiński ★★★★★

    Najfajniejsza wizyta w szpitalu jaką miałem od dawna. Dostałem na SOR i właściwie nie zdążyłem usiąść bo od razu miałem wywiad z lekarzem, rtg i diagnozę. Wszystko zajęło może 20 minut. Dodatkowo obsługa bardzo miła i pomocna

  2. Katarzyna Kowalska ★★★★★

    Kilka razy miałam do czynienia z SOR w różnych częściach Polski. Rzeczywistość zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Troskliwy, empatyczny zespół, Miejsce, gdzie jest poczucie, że ktoś chce pomóc. Budynek i wyposażenie w pełni budzi zaufanie - czysto, jasno, świeżo, współcześnie.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Sucha Beskidzka)?

Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Sucha Beskidzka) znajduje się przy Szpitalna 22, 34-200 Sucha Beskidzka, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Sucha Beskidzka)?

Można skontaktować się z Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Sucha Beskidzka) pod numerem +48 338 723 377

Jak można dotrzeć do Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Sucha Beskidzka)?

Do Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital Sucha Beskidzka) można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements