Jeden z większych schronów w tym obrębie, niestety tak samo jak pozostałe mocno zarośnięty i zasypany śmieciami. Można wejść na jego "dach" przy czym należy uważać, bo jest wiele dziur do których można wpaść i wystających prętów. Wejście do schronu jest mocno utrudnione, zarośnięta kłującymi krzakami i drzewami. Jednak po przedostaniu się do wejścia jest możliwość obejrzeć schron od środka. Jego ogrom robi wrażenie, jednak walające się śmieci to pozytywne wrażenie bardzo psują. Gdyby ktoś zadbał o ten schron, mógłby on być wspaniałym, historycznym punktem turystycznym. W tym momencie jedyne co można tutaj podziwiać to piękną panoramę na okoliczne pola i łąki.
Opinie
-
Renata M. ★★★★★
-
Adam M ★★★★★
Trochę mi żal że takie obiekty nie są objęte opieką i popadają w ruinę.
-
Sławek Łukasik ★★★★★
Mieszkam 250 m od bunkra. Był czas że próbowałem trochę go oczyścić. Niestety śmieci przyrastały szybciej .
-
Tomasz Hetmanczyk ★★★★★
Koneserom tego typu atrakcji nie trzeba zachwalać. Fajny punkt widokowy w kierunku lotniska Pyrzowice.
-
Ken Laszlo ★★★★★
Schron ten miał być najprawdopodobniej obiektem dowodzenia wschodnią flanką punktu oporu "Niezdara". Ponownie, przypuszczenie to zostało powzięte na podstawie planowanej instalacji kopuły obserwacyjnej. Jednakże przed wybuchem wojny nie zdążono jej zamontować. Ponadto w schronie zabetonowano kopułę bojową mod.38WI, w której mieścił się jeden z 2 ckm-ów będących na jego uzbrojeniu. Do obrony bezpośredniej planowano użyć 1-2 rkmy oraz zrzutnię granatów mieszczącą się w izbie bojowej.Wnętrze schronu jest w znacznym stopniu zdewastowane na skutek eksplozji materiałów wybuchowych, najprawdopodobniej dokonanej jeszcze przez Niemców. Kopuła została przewieziona do Dobieszowic i jest obecnie wyeksponowana przy schronie bojowym nr 52