Opinie

  1. Piotr Rudny ★★★★☆

    Niestety lata świetności pensjonat ma dawno za sobą. Ale wszystko, mimo iż stare, to sprawne, woda gorąca, atmosfera przemiła, kuchnia rewelacyjna. Za takie pieniądze to idealne miejsce na wypady na pobliskie szlaki jak i te dalsze (Diablak, Barania czy Klimczok)

  2. GORELORD ★★★★★

    Stosunek ceny do jakości, jak najbardziej! Cisza, spokój, dużo miejsca i atrakcję. Pozdro ffff

  3. Urszula Minkina ★★★★★

    Miejsce spokojne i niepozorne. Pokoje schludne i czyste, wyposażone w telewizor, niektóre z balkonem. Kuchnia i sala biesiadna przyjemne i dość przestrzenne. Na zewnątrz zadaszona wiata z paleniskiem, boisko do siatkówki i huśtawki. Największym atutem tego miejsca jest bardzo miła obsługa Pana Gospodarza i przepyszna kuchnia żony Pana Gospodarza (zwłaszcza obiady i desery). Dziękujemy za możliwość spędzenia miłego weekendu i polecamy:-)

  1. Bernadeta Walkowicz ★★★★★

    Jak najbardziej polecam wypoczynek w tym miejscu, byliśmy grupką 20 osób, właściciel miły, można z nim porozmawiać na wiele tematów, pożartować, spędzić wspólnie czas grając w karty, monopoly. Jedzenie bardzo dobre, jak na swoją niską cenę porcje olbrzymie - kucharka przechodzi sama siebie ponieważ jedzenie jest bardzo zróżnicowane trafia w każde gusta.

  2. J. W. ★★★★★

    Pokoje w niskiej cenie czyste, schludne więc nie wiem skąd inni wypisują takie głupoty w swoich opiniach. Jedzenie pierwsza klasa bardzo pyszne, duże porcje za niewielkie pieniądze. Możliwość zaparkowania samochodu, duża wiata pod którą można zrobić sobie grilla wieczorem i pochillować

  3. Karolina C ★☆☆☆☆

    Niestety nie mogę wystawić pozytywnej opinii dotyczącej pobytu. Zacznę od tego, że jako klient wynajmujący pokój za pośrednictwem booking, poczułam się jak klient drugiej kategorii. Przy zameldowaniu właściciel podkreślał mówiąc do nas "wy z bookingu". Nie myślałam na początku, że to coś gorszego, jednak jak się później okazało miało to związek z tym, że nie mieliśmy wykupionych żadnych posiłków, a tych gości właściciel traktował inaczej i przyjemniej niż nas. Przykładem niech będzie chociażby fakt wyproszenia dzieci od stolika podczas śniadania, bo dzieci zajmowały stolik, przy którym właściciel zaplanował ugościć gości z wykupionym śniadaniem i przygotować tam dla nich posiłek. Podczas rezerwacji nigdzie nie było informacji, że goście bez wykupionych posiłków mogą korzystać ze stolików jedynie poza godzinami wykupionych posiłków, w innym przypadku zostaną wyproszeni. Miejsce jest zaniedbane pod kątem czystości, powierzchownie jest porządek, ale w wielu miejscach zalega stary brud. Wszystkie patelnie obdrapane, kiepska organizacja umiejscowienia sprzętów. Kiedy przygotowywałam posiłki, inni goście nad moim jedzeniem sięgali po czajniki z wodą na herbatę. Pod wiatą do grillowania na ławach rzucone stare kołdry i materiały, wszystko brudne, niekomfortowo byłoby na nich usiąść. Właściciel wiele robi sam, niestety widać, że jego umiejętności w wielu zakresach pozostawiają wiele do życzenia. Głównie odnosi się do nierówności terenu i niebezpiecznych dziur. Przy wejściu do budynku od strony podwórka jest niebezpieczny spad z dużym i nierównym zagłębieniem. Nieświadoma tego wpadłam nogą w dziurę i upadając nogami na próg wejścia mocno się poobijałam. Na szczęście skończyło się na siniakach. Dodam, ze wejscie nie bylo oświetlone. Zwróciłam uwagę właścicielowi, że jest to niebezpieczne, ale usłyszałam tylko arogancką odpowiedź, że on lepiej tego zrobić nie umie, i przez 17 lat nikt jeszcze się nie przewrócił, i powinnam być bardziej uważna. Zachowanie właściciela pozostawiało wiele do życzenia również w innych sytuacjach. Kiedy zapytałam o warunki korzystania z sauny i basenu, usłyszałam, prześmiewczym tonem, że przecież jest sauna na powietrzu i po co mi jeszcze sana. Śmiał się dalej mówiąc "jak pani chce saunę w saunie to pani sprawa". Przeszła mi ochota na saunę. Ale jak ktoś chce skorzystać, to trzeba wcześniej zgłosić, żeby wlasciciel wszystko włączył. Musiałam dobijać się do mieszkania właściciela i prosić o papier toaletowy, bo niestety nie był dostępny. Pierwszego dnia widzieliśmy jak właściciel przygotowuje ciasto do wykupionych obiadów i mąż zapytał czy jest szansa na zakup ciasta i kawy, usłyszał tylko gburowatym tonem, że to przecież nie restauracja. W kuchni znajduje się ekspres do kawy z informacją, że obsługują go pracownicy więc myśleliśmy, że nie będzie problemu z jej zakupem, niestety okazało się inaczej. Na uwagę zasługują również miejsca parkingowe, jest ich za mało, auta parkowane są na posesji niedostosowanej do tego, jest ciasno. Jest to trudność przy większej ilości gości. Dodatkowo przy samochodach młodzież grała w koszykówkę, więc był strach o zaparkowane auto. Łazienki bez wentylacji. Pokój 4 osobowy bardzo ciasny, ciężko się w nim ruszyć. Z powodu słabej cyrkulacji było w nim potwornie duszno i gorąco. Dodatkowo ciągle otwarta łazienka żeby nie było w niej nieprzyjemnego zaduchu. W łazience tylko 1 wieszak, więc reczniki trzeba trzymać w pokoju. Pościel należy sobie ubrać we własnym zakresie, nie posiada guzików więc kołdry wypadają z poszewek. Plus za basen, woda jednak bardzo zimna, dolewana ze strumyka płynącego obok. Dom leży bezpośrednio przy ulicy, więc w pokoju słychać każdy przejeżdżający pojazd. Wifi jest, podobno. Zasięg jest tak ograniczony, że ciężko go złapać.

  1. Beata Krużel ★☆☆☆☆

    Miejsce zaniedbane i brudne - nie mam pojęcia czemu ma aż tak dobre opinie. Pokoje nadają się do gruntownego romontu i sprzątania. Kuchnia dostępna dla gości lepi się od brudu, tłuszczu i kurzu. Właściciel tą samą szmatą ubija muchy, a następnie ściera nią stoliki. Mega minus za wodę śmierdzącą jajami, a przecież prosty filtr załatwiłby temat. Do spania dano nam poliestrowe prześcieradła - pewnie dlatego, żeby łatwiej się prało, ale komfort ich użytkowania był beznadziejny. Na miejscu można zamówić śniadanie i obiadokolacje (posiłki czekają w przestrzeni ogólnodostępnej - jak się spóźnisz, to po jedzeniu latają muchy i każdy ma do nich dostęp). Jeśli nie zamawiasz jedzenia u gospodarza, to jesteś gościem 2 kategorii - np. właściciel każe Ci przesiąść się do innego stolika, nawet jeśli jesteś w trakcie konsumpcji własnego śniadania. Lokalizacja tego miejsca jest bardzo ładna - tuż przy lesie, obok czysta rzeka i aż smutno, że przez jakość noclegu marnuje się taki potencjał. Pan właściciel z jednej strony stara się być miły, a z drugiej ignoruje prośby i sugestie gości (sauna nie, bo za gorąco, basen nie, bo woda w nim zimna, rozwalony podest nie jest problemem, a koleżanka, która prawie się na nim zabiła, była nieuważna, a tak wogóle, to wina wcześnienszych gości, bo to oni zepsuli lampę, która powinna oświetlać to miejsce). Jeśli kogoś nie razi brak czystość to można tam jechać, ale dla mnie było to nie do przeskoczenia i zepsuło mi cały pobyt. ------ P.s. nie spodziewałam się odpowiedzi innej, niż wymówki, ale kłamstwa się nie spodziewałam - nikt Panu nie groził. Smutne, że zamiast wyciągnąć wnioski i poprawić jakość usług, zmyśla Pan takie rzeczy. Zdjęcia nie kłamią. To, że prowadzi Pan swój biznes 17 lat, nie jest dowodem na jakość usług - może dawniej się Pan starał, teraz niekoniecznie. ------ Jestem zszokowana jak Pan kłamie - moje dzieci nic nie zniszczyły, z szacunkiem przyjełam uwagę o psie i od tego momentu już nie pojawiał się w kuchni. Na suanę mnie stać i jakbym była zdeterminowana to bym sobie ją opłaciła. Może Pan wymyślać do woli i nas oczerniać, ale nie zmienia to faktu, że jakość Pana usług jest marna. I nawet jeśli ktoś da się nabrać na te pozytywne komentarze, to odjedzie z niesmakiem i już nie wróci. Szkodzi więc Pan tylko sobie, bo dla mnie to już tylko historia, którą będziemy wspominać rodzinnie jako koszmarne wakacje. Życzę Panu więcej pokory, szczerości i autorefleksji - często bolesna prawda, choć niemiła, jest kołem napędowym zmian. Mam nadzieję, że tak będzie w Pana przypadku (chociaż na ten moment w to nie wierzę).

  2. Funemanka ★★★★★

    Właściciel jowialny i towarzyski, ceny przystępne, jest tv, wifi, stół do piłkarzyków, miejsce na grilla. Brak ograniczeń w kwestii nocnych powrotów na posesję. Kuchnia dobrze wyposażona, połączona z przestronną jadalnią, a ta prowadzi do sali biesiadnej z kominkiem. Nie ma problemu z ciśnieniem i ciepłem wody, co w takiej lokalizacji wcale nie jest oczywiste. Jedynym drobnym minusikiem jest twardość łóżka, ale co dla mnie było wadą, dla kogoś innego może być zaletą. Spędziliśmy tu z przyjacielem przemiły czas, a podczas któregoś wieczornego powrotu udało się nawet dostrzec hasające jelonki ☺. Miejsce godne polecenia.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres DomLeśny?

DomLeśny znajduje się przy Sól Kiczora 82, 34-370 Sól-Kiczora, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do DomLeśny?

Można skontaktować się z DomLeśny pod numerem +48 515 296 166

Jak można dotrzeć do DomLeśny?

Do DomLeśny można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements