Bardzo ładna i zadbana kolumna.
Opinie
-
Lorak Majewski ★★★★★
-
Andrzej K. ★★★★★
Kolumna wotywna (zapewne morowa) z 1707 roku. Na jednym z boków cokołu widoczne zarysy miasta i krzyż oraz kwiaty pogrzebowe. Trwała wtedy III wojna północna. Była to wojna między polskim królem Augustem II a szwedzkim królem Karolem II. Toczyła się na terenie Inflant, Polski (RPON), Saksonii, a zakończyła się na terenie Rosji. W 1706 Szwedzi (wraz z Polakami którzy chcieli obalenia Augusta, tzw. "konfederatami warszawskimi") pokonali Augusta II Wettina (i jego polskich obrońców, należących do "konfederacji sandomierskiej"). To była nie dość że wojna domowa.. to jeszcze obce wojska pomagały "urządzać" Polskę.., jedne w duchu "modernizacji" (Szwedzi i ci z Warszawy), drudzy w duchu obrony tradycji i wiary (Rosjanie i ci z Sandomierza)... Szwedzi - tak jak 50 lat wcześniej, podczas "potopu" - od razu znaleźli powód masowych grabieży.... (a kto na świecie tego nie robi w najechanym kraju). Prawdopodobnie ludność głodowała, mężczyźni brani byli na potrzeby wojny, gospodarka zatrzymała się..., warunki do epidemii pojawiły się błyskawicznie. Do tego zabici, zwłoki... , gryzonie..., pchły.... i już mamy atak wirusowy lub bakteryjny na wielką skalę. W tym czasie - jak zazwyczaj - od strony Stambułu zaczęła się stronę środkowej Europy szerzyć azjatycka dżuma (kolejna fala infekcji bakteryjnej, nie jedyna w ciągu poprzednich 350 lat), a może była to (lub równocześnie) gorączka krwotoczna (infekcja wirusowa). W każdym razie i szczury, i myszy, i kleszcze, i komary, i brudna woda, i zanieczyszczone resztki żywności.. wywołały masowy pomór. Na obie te choroby umiera się w ciągu kilku dni. A im bardziej panował "lock down" tym bardziej ludzie byli głodni, a jak głodni to i słabi i nieodporni. A szczepionki nie mieli jeszcze ani Amerykanie ani Rosjanie... No, gdyby należycie grzebać zwłoki wszystkich zabitych, itd..., ale nie było to wówczas wykonalne. Epidemia ("powietrze morowe") i masowa śmierć ("pomór") wzmocniły - jak zawsze - poczucie duchowości i religijności (tzn. lęku przed śmiercią i poczucia... winy...). Ludzie doskonale wiedzieli że - mniej więcej - co sto lat Bóg karze ludzkość.... Stąd takie kolumny przebłagalne jak ta tutaj. *********************** Co ciekawe - uważa się że obecnie - dzięki serii pandemii jakie przez Europę przeszły - potomkowie tych którzy wtedy przeżyli posiadają mutację genową sprawiającą że są znacznie odporniejsi na różne wirusy, nawet na wirus HIV. Stanowią oni jednak tylko 10% populacji Europy (a tam gdzie wojen i epidemii było mniej - w Skandynawii i Rosji - tylko ok. 1% populacji).
-
Oko obiektywu ★★★★★
Kolumna wotywna (zapewne morowa) z 1707 roku. Na jednym z boków cokołu widoczne zarysy miasta i krzyż oraz kwiaty pogrzebowe. Trwała wtedy III wojna północna. Była to wojna między polskim królem Augustem II a szwedzkim królem Karolem II. Toczyła się na terenie Inflant, Polski (RPON), Saksonii, a zakończyła się na terenie Rosji. W 1706 Szwedzi (wraz z Polakami którzy chcieli obalenia Augusta, tzw. "konfederatami warszawskimi") pokonali Augusta II Wettina (i jego polskich obrońców, należących do "konfederacji sandomierskiej"). To była nie dość że wojna domowa.. to jeszcze obce wojska pomagały "urządzać" Polskę.., jedne w duchu "modernizacji" (Szwedzi i ci z Warszawy), drudzy w duchu obrony tradycji i wiary (Rosjanie i ci z Sandomierza)... Szwedzi - tak jak 50 lat wcześniej, podczas "potopu" - od razu znaleźli powód masowych grabieży.... (a kto na świecie tego nie robi w najechanym kraju). Prawdopodobnie ludność głodowała, mężczyźni brani byli na potrzeby wojny, gospodarka zatrzymała się..., warunki do epidemii pojawiły się błyskawicznie. Do tego zabici, zwłoki... , gryzonie..., pchły.... i już mamy atak wirusowy lub bakteryjny na wielką skalę. W tym czasie - jak zazwyczaj - od strony Stambułu zaczęła się stronę środkowej Europy szerzyć azjatycka dżuma (kolejna fala infekcji bakteryjnej, nie jedyna w ciągu poprzednich 350 lat), a może była to (lub równocześnie) gorączka krwotoczna (infekcja wirusowa). W każdym razie i szczury, i myszy, i kleszcze, i komary, i brudna woda, i zanieczyszczone resztki żywności.. wywołały masowy pomór. Na obie te choroby umiera się w ciągu kilku dni. A im bardziej panował "lock down" tym bardziej ludzie byli głodni, a jak głodni to i słabi i nieodporni. A szczepionki nie mieli jeszcze ani Amerykanie ani Rosjanie... No, gdyby należycie grzebać zwłoki wszystkich zabitych, itd..., ale nie było to wówczas wykonalne. Epidemia ("powietrze morowe") i masowa śmierć ("pomór") wzmocniły - jak zawsze - poczucie duchowości i religijności (tzn. lęku przed śmiercią i poczucia... winy...). Ludzie doskonale wiedzieli że - mniej więcej - co sto lat Bóg karze ludzkość.... Stąd takie kolumny przebłagalne jak ta tutaj. *********************** Co ciekawe - uważa się że obecnie - dzięki serii pandemii jakie przez Europę przeszły - potomkowie tych którzy wtedy przeżyli posiadają mutację genową sprawiającą że są znacznie odporniejsi na różne wirusy, nawet na wirus HIV. Stanowią oni jednak tylko 10% populacji Europy (a tam gdzie wojen i epidemii było mniej - w Skandynawii i Rosji - tylko ok. 1% populacji).
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jak można dotrzeć do Kolumna wotywna z 1607 r.?
Do Kolumna wotywna z 1607 r. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku