Pałac Dembińskich w Rusinowie wzniesiono w latach 1777–1786 (fundacja Urszuli z Morsztynów Dembińskiej). Pełnił on funkcję jesienno-zimowej rezydencji rodziny, pozwalając na zarządzanie okolicznymi dobrami (kluczem przysuskim) poza sezonem letnim spędzanym w Szczekocinach. Wcześniej Dembińscy wznieśli także rezydencje w Krakowie i w Warszawie (1760–1770) oraz reprezentacyjny pałac w Szczekocinach (1770–1780). Pani Urszula z Morsztynów Dembińska (1746–1825), żona Franciszka Dembińskiego z Przysuchy okazała się niezwykle obrotną i wpływową arystokratką, filantropką i znaną mecenaską sztuki. Pochodziła spod Krakowa, wykształcenie zdobyła w Niemczech (w klasztornej szkole sióstr wizytek we Wrocławiu / Breslau). Mając lat 16 wyszła za mąż za 32-letniego Franciszka Dembińskiego. Młode małżeństwo przez czternaście lat rozwijało interesy i kontakty, od Krakowa do Warszawy. Po śmierci męża (1776) Urszula przez ponad 50 lat zarządzała sama licznymi dobrami ziemskimi (Przysucha, Szczekociny), skąd czerpała ogromne dochody. Franciszek Dembiński (1730-1777) z Przysuchy był krakowskim urzędnikiem ziemskim. Razem z żoną zainicjował budowę czterech pałaców - w Krakowie (ul. Wiślna 7, ok. 2435 m²), w Warszawie (ok. 5085 m²), Rusinowie koło Przysuchy (ok. 1000 m²), w Szczekocinach (ok. 1000 m², ten ciągle czeka na współczesny remont), podczas budowy tego ostatniego zmarł. Po jego śmierci 31-letnia Urszula przejęła samodzielne zarządzanie ogromnym majątkiem przemysłowym i ziemskim, stając się jedną z najprężniejszych kobiet - przedsiębiorców swojej epoki. Rozwinęła ośrodek przemysłowy w Przysusze (dymarki, kuźnice i zakłady metalowe, co przynosiło jej ogromne zyski), wznosiła domy dla rzemieślników (sprowadzanych do Przysuchy z Niemiec, m. in. rodzice Oskara Kolberga) i robotników. W Wysowej (w Beskidzie Niskim koło Gorlic) stworzyła jedno z pierwszych polskich sanatoriów. Jako filantropka hojnie wspierała przytułki, szpitale oraz szkoły. W Krakowie ufundowała słynne łańcuchy na kamiennych słupach wokół kościoła Mariackiego, św. Anny i Dominikanów, za co miasto uhonorowało ją tablicą pamiątkową. Mecenat i kolekcjonerstwo: fundowała liczne kościoły (np. w Przysusze i Szczekocinach). Była mecenaską sztuki – portretowali ją najlepsi malarze epoki, w tym Johann Baptist von Lampi i Marcello Bacciarelli. Wpływy społeczne: Nazywano ją "carową krakowską" ze względu na autorytet i bogactwo. W swoich dobrach gościła króla Stanisława Augusta Poniatowskiego oraz Tadeusza Kościuszkę. Choć jako wpływowa ziemianka bywała w Warszawie to na stałe mieszkała albo w Szczekocinach (latem), albo w Rusinowie (zimą). Zmarła w Krakowie, a pochowana została w kościele parafialnym św. Bartłomieja w Szczekocinach. Urszula Dembińska miała troje dzieci (ród do dziś żyje w Polsce). Po śmierci Urszuli z Morsztynów Dembińskiej (1825) majątek odziedziczyła jej córka Salomea Wielhorska. Następnie przeszedł on w ręce jej syna Józefa Wielhorskiego, a po 1851 roku dobra zostały podzielone i wielokrotnie zmieniały właścicieli. Na początku XX wieku majątek nabyła rodzina Kobylańskich z Drzewicy. Samuel Kobylański ufundował drewniany kościół w Rusinowie naprzeciwko pałacu (1925). Emilia z Kobylańskich Dąbrowska – była ostatnią przedwojenną właścicielką obiektu. W jej rękach (oraz rodziny Dąbrowskich) pałac pozostał także krótko po II wojnie światowej jako tzw. resztówka.
Opinie
-
HITY ESKA ★★★★★
-
Hanna Kuligowska ★★★★★
Niezwykłe miejsce, wspaniali gospodarze, miła obsługa
-
ness sportive ★★★★★
Pałac robi imponujące wrażenie na pierwszy rzut oka. Niemniej na miejscu dowiadujemy się, iż w okresie wakacyjnym nie jest dostępny dla zwykłego śmiertelnika, który nie zamawia imprezy okolicznościowej. Ciężko więc wystawić dokładną ocenę.
-
Tomasz Chmielinski ★★★★★
Późnobarokowy dwór, wzniesiony w czwartej ćwierci XVIII wieku przez Franciszka Dembińskiego, starostę wolbromskiego, i jego żonę Urszulę z Morsztynów. Pieknie wyremontowany. Warto tu zajrzeć.
-
Księciunio ★★☆☆☆
Deser lodowy trudno nazwać deserem. deser składający się z 3 małych gałek lodów prawie z niczym torcik bezowo- lodowy był przykrym doświadczeniem. torcikiem można było wbijać gwoździe w ścianę tak bardzo był zamrożony. podawanie kawy dla kilku osób wyglądało strasznie i komicznie. z każdą szklanka Pani biegała oddzielnie a pianka na kawie czasami była a czasami po drodze się rozpadła. Obsługa miła ale to chyba tyle co można dobrego powiedzieć o tym miejscu.
-
Paulina S ★★★★★
Pięknie odrestaurowany pałac z dużą dbałością o szczegóły. Właściciele wkładają serce w to miejsce, co widać na każdym kroku. Zadbany teren wokół pałacu, klimatyczne wnętrza przystosowane do organizacji mniejszych i większych przyjęć oraz pyszna kuchnia to niewątpliwe atuty tego miejsca. Jest też basen, sala zabaw dla dzieci, piękne alejki do spacerowania oraz kolekcja starych samochodów...A to i tak nie wszystko... :) po prostu warto tu zajrzeć :)
-
Plan Be ★★★★★
Jadąc na działkę z dwójką dzieci chcieliśmy zatrzymać się na obiad, niestety trafiliśmy na imprezę zamkniętą, jakie było nasze zaskoczenie jak pan Właściciel zaprosił nas na kawę ☺️ miło, że są na świecie jeszcze tacy życzliwi ludzie☺️♥️ Btw pałac i okolica przepiękna, a kawka pyszna ☺️ Wpadniemy jeszcze nie raz! Pozdrawiamy serdecznie miłego pana ♥️
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Pałac w Rusinowie?
Pałac w Rusinowie znajduje się przy Opoczyńska 2, 26-411 Rusinów, Polska
Jaki jest numer telefonu do Pałac w Rusinowie?
Można skontaktować się z Pałac w Rusinowie pod numerem +48 602 232 136
Jak można dotrzeć do Pałac w Rusinowie?
Do Pałac w Rusinowie można dotrzeć, korzystając z poniższego linku