Opinie

  1. Iga Ka ★☆☆☆☆

    Pojechałam SOR z 8-miesięcznym dzieckiem. Już na dzień dobry pielęgniarki mówiły że jest dużo ludzi ze trzeba czekać żeby przyjechać może później, nie wiem jaki miałoby to sens z chorym ,dzieckiem... czekaliśmy ok 3 godzin , pani doktor zleciła test na grypę, którego szpital nie posiadał — powiedziala że mamy iść na miasto do apteki kupić córce. Było to świeto więc standard w Opocznie jedna apteka miała dwugodzinny wieczorowy dyżur z wielką kolejką, a więc mąż wrócił z testem po godzinie. Później musieliśmy prosić personel o wykonanie testu i ponownie czekać na lekarza. SOR powinien być przygotowany do podstawowej diagnostyki, szczególnie u niemowląt.test wyszedł negatywny i zostaliśmy odesłani do domu. Tak czy inaczej ostatecznie wylądowaliśmy 3 dni później na oddziale ... Z grypa i zapaleniem płuc.Ale tu już się nie będę rozpisywać bo ktoś wstawiał zdjęcia i opisywał klimat oddziału. Jednym słowem TRagedia. A hitem była pani sprzątaczka punkt 7 wjeżdżająca z mopem i szczotką szorować i szturac na salę mimo że dziecko a jednak 8 miesięczne maleństwo w dodatku chore jeszcze spało chyba logiczne że podczas choroby należy zapewnić spokoj... a gdy zapytałam czy może dziecko dostać zupę bo już jadła to powiedzieli że jest za mała i się nie należy .Pierwszy i ostatni raz skorzystalam od tej pory jeżdżę do miast ościennych .

  2. Krzysztof Czupryński ★★★★★

    Respektuję wszystkie negatywne opinie, które tutaj są. Większość obiektów medycznych w naszym kraju zasługuje na 1 gwiazdkę. Moja opinia dotyczy wyłącznie Ortopedii. Mój pobyt był krótki, rzeczowy i niezwykle profesjonalny. Personel zachowywał się życzliwie, cierpliwie i był do mojej dyspozycji cały czas. Niezwykle dobrze oceniam opiekę na bloku operacyjnym. Żałuję, że nie mogę docenić niektórych osób personalnie. Pani trzymająca mnie podczas wykonywania blokady dbała o mój dobrostan i spokój jak członek rodziny, a jej uchwyt odbierałem raczej jak przytulenie. Gorąco polecam. Dodam, że sam oddział czeka w urealnieniu na remont. Całe szczęście otoczenie wygląda jak wielki plac budowy i mam nadzieję, że również personel tego oddziału niebawem będzie mógł liczyć na pracę w dobrych warunkach z korzyścią dla pacjentów. Pozdrawiam gorąco cały personel. Nie powiem do zobaczenia z oczywistych względów, ale jeśli będę miał taką potrzebę, skieruję się w Waszą stronę bez wahania. Wszystkiego dobrego!

  3. Aleksandra Olejnik ★☆☆☆☆

    Żenada to za mało by opisać co dzieje się na sorze w tym szpitalu. Niekompetencja, brak zaangażowania i zainteresowania problemem zdrowotnym z jakim przyjeżdża pacjent po pomoc! Takim lekarzem jak tam może być każdy. Powiedzieć ,, My nie wiemy co Pani dolega” i odesłać do domu bez kompletnie żadnych badań, ponieważ było już za późno. Żart! Od czego jest SOR ? Przypominam SOR to skrót od Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, który jest miejscem udzielania pomocy medycznej w stanach NAGŁEGO zagrożenia życia i zdrowia. Powinni zmienić nazwę na UMIERALNIA a nie Szpital !

  1. Kacper ★☆☆☆☆

    Dzień dobry. Mam 16 lat i 2 tygodnie temu zmarł tu mój tata. Zmagał się on z ciężkim nowotworem, chorował już od dłuższego czasu. Karetka musiała przewieźć tatę do najbliższego szpitala, niestety padło na szpital w Opocznie. Po przewiezieniu do szpitala powiedziano nam, że nie ma miejsca na oddziale wewnętrznym, jednak po wykonaniu kilku telefonów okazało się, że miejsce na tym oddziale jak najbardziej jest. Przez tragiczną obsługę lekarzy, mój tata musiał przeleżeć 5 godzin na SORze bez jakiejkolwiek pomocy, nieprzytomny w drgawkach. Po przewiezieniu na oddział wewnętrzny, zdziwiłem się, że tacie wciąż nie jest udzielana żadna pomoc. Tata leżał w gorączce, miał drgawki, a po zajrzeniu do pokoju pielęgniarek okazało się, że popijają sobie kawusię przy parapecie w najlepsze. Rozumiecie to? Człowiek w stanie ciężkim czeka na pilną pomoc od kilku godzin, podczas gdy pielęgniarki sobie siedzą. Nie podłączono mu nawet jednej kroplówki, totalnie nic. Dopiero późnym popołudniem, po wielokrotnych próbach doproszenia się o pomoc, nareszcie podłączono tacie paracetamol. Kilka godzin później, poszliśmy do lekarza zapytać się, jaki jest dalszy plan ratowania taty. Lekarka rozłożyła ręce, powiedziała że nie będą podejmowane już żadne próby uratowania taty, podczas gdy oczywiście były jeszcze pewne opcje. Tata miał mieć zrobioną tomografię głowy (ten zabieg był kompletnie niepotrzebny, problem był z guzem naciekającym na moczowód, a nie z głową lecz obsługa szpitala chyba chciała pokazać, że cokolwiek robi). Na wykonanie tomografii musieliśmy czekać bardzo długi czas, ponieważ pielęgniarki "nie miały czasu przewieźć pacjenta". Oczywiście były to kompletne bzdury. Zauważyliśmy, jak tragiczny jest poziom w tym szpitalu, lekarka nawet nie chciała wyrazić zgody na przewiezienie taty do innego miejsca. Dochodziło do takich sytuacji, gdy to trzeba było mówić pielęgniarkom, co dokładnie mają robić, tak wielki jest poziom ich niekompetencji. Ostatecznie, po kilkunastu godzinach cierpienia bez pomocy, tata zmarł. Nie chcę mówić że śmierć taty to tylko wina szpitala, ponieważ oczywiście tata już był ciężko chory wcześniej, miał guza naciekającego na moczowód, co było bezpośrednią przyczyną śmierci, lecz wydaje mi się, że przy odpowiedniej opiece lekarskiej, życie taty można było jeszcze odratować lub chociaż spróbować zmniejszyć cierpienie taty w tych ostatnich godzinach. Obsługa ma totalnie gdzieś to, co się dzieje z pacjentami. Stanowczo odradzam przyjazdu do tego miejsca, szczególnie w ciężkich przypadkach. Obsługa tragiczna, żadnego profesjonalnego sprzętu nie ma, warunki są bardzo słabe. Karygodnych błędów tego szpitala było jeszcze dużo więcej, lecz musiałbym spędzić bardzo dużo czasu na opisaniu wszystkich po kolei. Zostałem sierotą, nikomu nie życzę takiego doświadczenia. Ten szpital to kompletna wykańczalnia ludzi, omijajcie to miejsce szerokim łukiem.

  2. Katarzyna Robak ★☆☆☆☆

    Tragedia to mało. Odrażający brak kompetencji jesli chodzi oddział wykonujący MR. Mama ze skierowaniem została odesłana z kwitkiem przez Panie z wątpliwym wykształceniem poniewaz stwierdziły,że MR jamy brzusznej po operacji piersi może zrobić dopiero za 3 miesiące. (Skierowanie na CITO) co oczywiście jest nonsensem. Dziękuję Panią bardzo pozbawienie mojej Matki naświetleń które juz powinna mieć tylko dlatego,że musi za 1000 zł zrobic MR prywatnie. Nie zostawię tego bez echa. Tak niekompetentne osoby nie powinny pracować na takich stanowiskach. To jest żart poprostu.

  3. Szymon Twardowski ★☆☆☆☆

    Po uzadleniu przez ose z opuchnieta noga pojechałem na SOR. Pani bawiącą się telefonem stwierdziła że mnie nie przyjmą, odesłała mnie do lekarza rodzinnego przy szpitalu. Pierwszy lekarz gdy się dowiedział że nie jestem miejscowy odesłał mnie do innego, drugi też miał "swoich pacjentow" Nie polecam takiej opieki lekarskiej.

  1. Adrian Brewczyński ★☆☆☆☆

    Dzień Dobry.Karta informacyjna z mojej ostatniej wizyty od Państwa jest niedokładna. Nie wiem jak to Państwo zrobicie,ale będziecie mnie musieli oficjalnie przeprosić,i to będzie za mało dla mnie.Dlatego że zostałem źle potraktowany przez część Państwa personelu i dowiem się dokładnie jak się nazywają te złe pielęgniarki które miałem nieprzyjemność zobaczyć.Skrępowały mnie tak że ledwo oddychałem,dodatkowo i specjalnie by mnie upodlić.W sali w której mnie zamkneliście nie było kamer,dlaczego?Chciało mi się bardzo pić,dozowaliście mi wodę z kranu średnio po 20 ml./h.Przy stężeniu glukozy w organiźmie 123.54(mg/dl),kilku stanach zapalnych i wysokiej temperaturze.Założyliscie mi nawet cewnik,który musiałem sam wyciągnąć,ślady krwi nie znikną łatwo.Wyśle tą informację do tv,gazet i radia.Możecie już przygotowywać wypowiedzenia z pracy swojemu złemu personelowi.Znam was aż za dobrze.Od jutra macie zainstalować automaty z wodą,na całym SOR przy krzesłach w łatwo dostępnym miejscu,i wody ma wam nigdy nie zabraknąć.Dodatkowo kamery w każdej z sal.Ja wypijam minimum 3/l na dobę,wody Muszynianki bo ma najwięcej magnezu.Dobrze że chociaż wasze pogotowie ratunkowe złym mercedesem odwiozło mnie po wszystkim do domu jak Taxa.Nie dostałem od kierowcy i ratownika na pożegnanie karty informacyjnej,gdy po nią pojechałem stał MAN z Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu.Chcielibyście dodatkową karetkę na powiat?Wstyd. Nie pozdrawiam.

  2. Aleksandra Ser ★★★★☆

    Dopiero skonczyłyśmy z córką wizyte na oddziale pediatrycznym. Szybkie przyjęcie, dobra komunikacja z lekarzami. Personel oddzialu przemiły, pomocny w każdej sytuacji. Niestety szpital chyba zapomniał o remoncie tego oddziału, a szkoda, bo jest potencjał. Dużo do życzenia mają również sanitaria, brak papieru toaletowego, wszędzie rdza. Kuchnia to jakiś żart, znajduje się w niej tylko mikrofala (brudna) i czajnik. Posiłki dla dzieci duże i smaczne. Na plus również sprzęt z WOŚP.

  3. Dominika Foryś ★☆☆☆☆

    Nie polecam lekarza który miał dyżur w sobotę. Pojechałam z dzieckiem na pogotowie lekarz który badał dziecko miał ciągłe pretensje i uwagi. Po przebadaniu uznał ze nic mu nie jest przepisał mu syrop na gorączkę i na kaszel. Powiedział że jeśli coś mi nie pasuje mam czekać do poniedziałku aż nasza przychodnia będzie otwarta albo mamy się udać do szpitala do Końskich. Byłam u lekarza rodzinnego w poniedziałek był w szoku jak zostaliśmy potraktowani okazało się że dziecko ma zapalenie krtani i zapalenie oskrzeli. Nie byłam jedyną osobą która narzekała w sobotę na tego lekarza. Nigdy więcej nie udam się z dzieckiem na pogotowie w Opocznie. Mam nadzieję że szpital sprawdzi jaki lekarz tego dnia przyjmował i weźmie się za niego. Bo to jest nie do pomyślenia

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres SPZOZ Szpital Powiatowy im. E. Biernackiego?

SPZOZ Szpital Powiatowy im. E. Biernackiego znajduje się przy Partyzantów 30, 26-300 Opoczno, Łódzkie, Polska

Jaki jest numer telefonu do SPZOZ Szpital Powiatowy im. E. Biernackiego?

Można skontaktować się z SPZOZ Szpital Powiatowy im. E. Biernackiego pod numerem +48 447 544 804

Jak można dotrzeć do SPZOZ Szpital Powiatowy im. E. Biernackiego?

Do SPZOZ Szpital Powiatowy im. E. Biernackiego można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements