Najgorsza przychodnia medycyny pracy, do jakiej miałem możliwość przyjść. Dwie Panie obsługują po dwa gabinety na raz. Kolejki mylą się przez to bo ludzie zajmują miejsce do każdego gabinetu w jednym czasie. Organizacja zerowa. Przy małej ilości osób czekającej do lekarzy i tak czeka się po parę godzin przez te zmiany Pań w gabinetach
Opinie
-
Mariusz Maślanka ★☆☆☆☆
-
Michał Laskowski ★★★★★
Miejsce wygląda całkiem nieźle, być może trochę jak za PRL-u. Ale za to wszystko można załatwić jednego dnia.
-
Panterus ★☆☆☆☆
Wkłucie miało być jedno, a pani robiła to dwukrotnie w prawą rękę, raz w lewą, na której później pojawiły się dwa siniaki wzdłuż zlewające się po boku nakłucia. Samo to, że przyszłam na 7:15 i były pogaszone światła w punkcie pobrań (obok wszystko było otwarte), to drzwi zamknięte. Razem z pewną panią sobie czekałam do 7:40, aż w końcu pewien pan przyszedł i powiedział "nie, nikt nie przyjdzie, idę do szpitala", więc wyszłam przed punkt żeby sprawdzić na mapie jak się idzie do szpitala (nie mieszkam tu długo). Chwilę potem światła się zapaliły, drzwi otworzone, pani z którą czekałam już weszła, więc się wróciłam. Pani pielęgniarka z pretensją "ale ja tu od wpół do siódmej jestem, dzwonili ze szpitala że mnie nie ma!!1!1!". Tłumaczę z panią z którą czekałam, że drzwi były ewidentnie zamknięte, a światła zgaszone, więc musiał to tamten pan pewnie zgłosić a my nie mamy z tym nic wspólnego. No dobra, taka akcja to jeszcze nic. Gdy przyszła moja kolej, pani pielęgniarka niesamowicie wolno przygotowując się (potęgowało to moje zaniepokojenie, wyjątkowo nienawidzę iniekcji wykonanych na mnie), w końcu po wymacaniu żyły, wkuła się w moją prawą rękę. No ok, odwróciłam wzrok... kilka sekund po tym wyjęła. Zaskoczyłam się niesamowicie, widzę jak plamka krwi leniwie się powiększa. "A była to taka ładna żyła..." powiedziała. "To może na lewą?" zaproponowałam i tak się stało. Wkłucie na lewą rękę od razu odczułam, że coś jest nie tak, ale myślałam iż mi się tylko zdawało. Wyjęła igłę, przyznam, cicha irytacja po obydwu stronach. Nie mam jak trzymać żadnej z nakłutych rąk. W końcu zmiana ręki i skierowała się znowu na prawą, lewa czuję jak boli z większą mocą. Po nakłuciu trzymała mi igłę z chyba minutę lub dwie, myślałam że przy zmianie probówki jej się osunie i ugh, nawet nie chcę sobie przypominać. Na szczęście tu było dobrze, mimo dwóch nakłuć. Poszłam do poczekalni uciskać nakłucia, ból lewej ręki się jakby rozlewał w okolicy iniekcji. Nie jestem jakąś panienką, nie płaczę bez sensu, moją słabą stroną jest tak naprawdę długo utrzymujący się ostry lub tępy silny ból, a ten był na skraju. Po kilku następnych osobach, kurczowo uciskając, pani pielęgniarka się mną zainteresowała w stylu "wszystko ok? co płaczesz?" więc z paroma cichymi łzami wyjaśniłam że po prostu boli. Wymieniła mi opatrunek i tyle. Bycie głodnym (na czczo) nie było żadnym problemem wtedy, chociaż chciałam sięgnąć po przygotowaną kanapkę, jednak nie miałam jak... Jedna z innych pań przekonała mnie, że zawiezie mnie ponieważ podobno nie wyglądałam najlepiej, głupio mi było... ale po chwili odmawiania w końcu się zgodziłam i bardzo jestem jej wdzięczna (25-30min drogi miałam). Co do miejsca, nie wspomnę że wygląda jak z naturalistycznych opowieści o PRL-u. Jeżeli macie okazję, już o wiele lepiej na pobranie krwi iść prywatnie np. do Diagnostyki, tam panie są szybkie, konkretne i nigdy nic podobnego jak tutaj mi się nie zdarzyło. Bardzo uważajcie na ten punkt pobrań. Co do reszty miejsca, jak nie masz wyboru to może być. Zdjęć wolę nie dodawać, bo znając google pewnie zdejmą mi tę "recenzję" za g0re czy jak to tam się nazywa. Szkoda, że nie posłuchałam instynktu nakazującego mi stamtąd uciekać;)
-
Piotr Walczak ★☆☆☆☆
Parodia przychodni. Samo miejsce przypomina prędzej melinę, niż placówkę medycyny pracy. Duże kolejki i ich dezorganizacja sprawiają, że wszystkie potrzebne badania nie da się zrobić jednego dnia (w moim przypadku były to 2 dni). Same panie pracują tam za karę; są niemiłe, chamskie i opryskliwe. Kompletny brak profesjonalizmu. Czas najwidoczniej zatrzymał się tu w czasach PRL-u, co doskonale to widać. Moja noga już nigdy tam nie postanie. Unikać niczym ognia.
-
Klaudia “Klaudyna” ★☆☆☆☆
Jakby się dało to dałabym pełne 0. Masakra. Jedna pielęgniarka obsługuje 3 gabinety i co chwila znika na dłuższy czas. Ludzie tam pracujący wszyscy nadają się na emeryturę. Pracują tu jak za karę. Pielęgniarka bardzo opryskliwa. Człowiek przychodzi załatwić sprawę i okazuje się to trzydniową pielgrzymką bo przecież jak nie kończy się w danym dniu badań to do pokoju nie przyjmie żeby ostatniego dnia mieć tylko jedną rzecz do załatwienia. Bezczelne i aroganckie podejście do pacjenta. Jak załatwi się coś w mniej niż 4h to cud.
-
Dariusz Baraniak ★☆☆☆☆
Jedna gwiazdka to zbyt dużo dla pracowników tej "przychodni" a szczególnie pracownic rejestracji. Dzień przed planowaną wizytą w tej placówce córka zadzwoniła by dopytać o możliwość wizyty u lekarza medycyny pracy i uzyskała warczącą odpowiedż iż nie ma po co dzwonić tylko przyjeżdżać i w kolejności przybycia pacjenci będą przyjmowani. O żadnych limitach nie było mowy. Po dotarciu na miejsce i odstaniu 40 min. w kolejce okazało się że jest limit przyjęć na NFZ i już się w dziś wyczerpał. Po moim żądaniu o rozmowę z przełożonym skierowano nas do gabinetu lekarskiego , w którym pani doktor potwierdziła słowa recepcjonistek a na moją uwagę o braku informacji na temat limitów przyjęć , wzruszyła ramionami jednoczenie informując o możliwości odpłatnej wizyty. Pomijam fakt że specjalnie wziąłem urlop i przejechałem kilkadziesiąt kilometrów . Jak dla mnie totalna niekompetencja i zero empatii.
-
Marian Joziewicz ★☆☆☆☆
Ośrodek przypomina czasy prl-u i nie mam na myśli tutaj cudownych polskich filmów, ale szarą rzeczywistość jaką są warunki w tym budynku. Na zdjęciach poniżej przedstawiam państwu toaletę dla pacjentów. Trutka na szczury, włącznie ze szczurzymi odchodami, brudne, lepiące się od wydzielin podłogi. Na brak płytek elegancko przyklejone kartki. Nie tylko wizualnie placówka odstrasza, ale osoby pracujące tam również. Nigdy przedtem nie spotkałem się z takim chamstwem. Panie recepcjonistki udają, że pracują, a pielęgniarka od pobierania krwi zamieniła się powołaniem z rzeźnikiem. Serdecznie nie polecam. :)
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Poradnia Medycyny Pracy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego?
Poradnia Medycyny Pracy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego znajduje się przy Wita Stwosza 1, 96-100 Skierniewice, Łódzkie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Poradnia Medycyny Pracy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego?
Można skontaktować się z Poradnia Medycyny Pracy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego pod numerem +48 468 333 340
Jak można dotrzeć do Poradnia Medycyny Pracy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego?
Do Poradnia Medycyny Pracy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego można dotrzeć, korzystając z poniższego linku