Marta Relich
★★★★☆
W tym miejscu jest sklep. Właścicielka mieszka w tym samym budynku, więc jak się zadzwoni schodzi i otwiera. Szłam Drogą Jakuba. Wszystko, co potrzebne do zjedzenia i picia znalazłam. Obok sklepu są w cieniu dwa długie stoły z ławami. Można było przy nich od razu zjeść śniadanie i odetchnąć.