Advertisements

Opinie

  1. ALICJA RYBOTYCKA ★★★★★

    Doskonali lekarze, profesjonalna obsługa i fantastyczne podejście do zwierząt! Polecam!

  2. Andrzej Stawiński ★★★★★

    Polecam z całego serca! Miejsce w którym profesjonalizm i empatia idą w parze. Dziękuję całemu zespołowi za uratowanie życia mojego ukochanego Batmana! Gdyby nie to, że trafiliśmy do ProVetiki to dziś mojego przyjaciela już by nie było… Dziękuję, będę Was polecał wszystkim znajomym.

  3. Pukka -sama ★★★★★

    Bardzo polecam. Leczyłam w przychodni już trzecią myszkę, zawsze kompleksowa obsługa, zawsze też znalazł się czas na przyjęcie zwierzaka w nagłym wypadku. Pani dr Ania jest niesamowita w podawaniu zastrzyków takim maluchom ♥️

  1. Anna Podwysocka ★★★★★

    Serdecznie polecam! Wspaniała obsługa, zatroskani i kompetentni fachowcy, bardzo miła Pani przy recepcji ♥️ Pani Weterynarz od króliczków Anna Kowalczyk – Lebiedziejewska cudowna osoba. Jest tam dobra energia, ogromna wiedza i czuć miłość do zwierząt. Pozdrawiam

  2. Rita Kubica ★☆☆☆☆

    Taka opinia za źle wykonany zabieg i leki, które pogorszyły stan naszego pieska! Po lekach i zabiegu wykonanym w tej przychodni nasz piesek przez ostatnie tygodnie żył w męczarniach i strasznym bólu. Żył tylko kilka tygodni po zabiegu. Zgłosiliśmy się do przychodni z owczarkiem suczką, która miała czyraczyce odbytu i problem z wypróżnianiem się. Lekarz znalazł u niej guza, a odnośnie problemów z wypróżnianiem stwierdził, że ma mieć zrobioną lewatywę, ale psiak spał podczas zabiegu. Konsekwencje były takie, że wokół odbytu wszystko jej popękało i miała jeszcze większe rany, nie dała się dotknąć, umyć, strasznie wyła z bólu. Przed zabiegiem miała problem z wypróżnianiem i miała brzydki odbyt, ale nie aż tak i nie miała tak okropnego bólu! Prawdopodobnie w wewnątrz zostało coś naruszone, bo nie mogła nawet normalnie usiąść. Weterynarz mógł nas uprzedzić, że mogą być takie konsekwencje i sprawimy jej więcej bólu i cierpienia! Zero informacji na ten temat. A wykonywane wyniki laboratoryjne wszystkie były dobre. Moim zdaniem - zrobić byle jak i wziąć jak najwięcej pieniędzy. Po lekach piesek przestał kontaktować, z dnia na dzień stan się pogarszał, nie chciał już nawet wychodzić na dwór. Kiedy zadzwoniła mama do lekarza przez telefon poinformowała go, że nie może normalnie się wypróżnić to kazał dać SMECTĘ - CZY TO JEST ODPOWIEDZIALNE? Kto normalny na zaparcia daje SMECTE? Dobrze, że człowiek samodzielnie myśli i nie podał jej psu. Byle jak, byle tylko dać spokój prawda? Kiedy mama dzwoniła do przychodni i prosiła, czy mogłybyśmy przyjechać z pieskiem po 17 to kobieta, arogancka, bo inaczej tego nie można nazwać powiedziała, ‘’mnie to nie interesuje, my pracujemy do 17, może sobie Panie jechać gdzie indziej’’. Zero współczucia, mam nadzieję, że jak będzie Pani potrzebowała pomocy to ktoś Panią potraktuje podobnie! Zachowanie poniżej krytyki! Właściciel przychodni zawsze był symatyczny, ale nie oceniam tutaj jego tylko ludzi, którzy tam pracują, a my powierzamy im swoich członków rodziny. Jeśli chcecie uratować swoje zwierzątko to nie tutaj! Szukajcie ludzi z współczuciem i z powołaniem. A przez leczenie w tej przychodni zgotowaliśmy naszemu pieskowi piekło - gdyby człowiek, wiedział, nigdy byśmy się nie zdecydowali na leczenie w tej przychodni. Inny weterynarz, jak zobaczył naszego pieska, nie mógł pojąć, jak można doprowadzić psa do takiego stanu.

  3. Jakub Dro ★☆☆☆☆

    Myślałem, że w Nysie w końcu pojawił się weterynarz, któremu można zaufać i powierzyć zdrowie oraz życie swojego przyjaciela. Niestety, bardzo się myliłem. Niedawno nasz piesek przeszedł u nich poważną operację, podczas której najprawdopodobniej były już obecne przerzuty – tak stwierdził inny weterynarz przy jego odejściu. Niestety, przez pośpiech i brak staranności nie zostały one wykryte. Dodatkowo informacje o stanie pacjenta były przekazywane niechętnie, o wszystko trzeba było się zawsze dopraszać... Najgorsze jednak przyszło później. Gdy jego stan nagle się pogorszył, zadzwoniliśmy po pomoc – było to zaledwie kilka minut po zamknięciu. Pies ledwo stał na nogach, ale usłyszeliśmy tylko, że kończą już pracę i mamy przyjść rano. Nie było tu miejsca na troskę o ich pacjenta, którego sami niedawno operowali. Nasz piesek niestety nie doczekał już poranka. Zamiast ratować życie, wybrano wygodę i obojętność. W Nysie są na szczęście też inni weterynarze, którzy podchodzą do zwierząt z sercem oraz indywidualnie. W tej klinice liczy się niestety masówka i biznes, nie prawdziwa opieka. Jeśli kochacie swoje zwierzęta, polecam poszukać innego miejsca.

  1. Adrianna Helińska ★☆☆☆☆

    Każdemu kto kocha swojego zwierzaka odradzam to miejsce. Może na szczepienia i inne błahe sprawy są ok. Ale trudniejsze sprawy pokazują jak jest.... Personel nastawiony na zarabianie a nie pomaganie... Brak pracownikom empatii oraz szczerej rozmowy z klientem. Nas piesek miał usuwaną śledzionę i nie zostaliśmy poinformowani o tym że w przypadku guzów śledziony najczęściej jest to początek bardzo agresywnego naczyniomięsaka. Kazali czekać na wyniki histopatologiczne, które dopiero otrzymaliśmy po 2 miesiącach - porażka... A podobno można było zapłacić za badania na Cito ale nikt mi tego nie zaproponował. Pieniądze nie miały dla mnie znaczenia. Zaufałam personelowi. Piesek już nie żyje (raptem 2 miesiące po operacji!). W dniu jego śmierci, w momencie kiedy nie wiedziałam co się z pieskiem dzieje bo słabł w oczach, dodzwoniłam się do ProVetici (była godzina 18) - usłyszałam wówczas od pewnej pani że kończy zabieg i idzie do domu więc mam się stawić na 10 godzinę kolejnego dnia. Kolejnego dnia piesek nie dożył!!! Zero empatii i powołania do zawodu.

  2. Dominika Kastelik ★★★★★

    Morty jest pacjentem przychodni ProVetica od ok. półtora roku. Jak to u buldoga, co rusz się coś przyplącze - niemniej jednak zawsze zespół staje na wysokości zadania i otacza nas doskonałą opieką. Przeszliśmy razem alergię, zapalenie żołądka, badania okresowe i różne drobniejsze wizyty - za każdym razem wszystko zostało wyjaśnione po kolei, było nam poświęcone tyle czasu, ile potrzeba, bez pośpiechu. Jedyny minus to telefon, którego nikt wiecznie nie odbiera, ale to można Wam wybaczyć ☺️

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Przychodnia Weterynaryjna ProVetica Nysa?

Przychodnia Weterynaryjna ProVetica Nysa znajduje się przy Mariacka 7, 48-304 Nysa, Opolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Weterynaryjna ProVetica Nysa?

Można skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna ProVetica Nysa pod numerem +48 666 698 839

Jak można dotrzeć do Przychodnia Weterynaryjna ProVetica Nysa?

Do Przychodnia Weterynaryjna ProVetica Nysa można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements