Advertisements

Opinie

  1. Elżbieta ★☆☆☆☆

    Najgorszemu wrogowi kategorycznie odradzam wizytę w tym gabiecie. Kilka miesięcy temu adoptowałam kota, którym zajmowali się Państwo Blimke. Po kota przyjechałam do gabinetu. Pracujący tam weterynarze tylko z pozoru mili, jednak w stosunku do zwierząt nie mają żadnego szacunku. Kot, po którego przyszłam został dosłownie rzucony na transporter. Pani Anna podała kotu tabletkę na odrobaczenie i szczepionkę tego samego dnia, przez co kot rozchorował się i przez tydzień musiał być leczony w klinice pod kroplówką. Mało tego - w książeczce zdrowia celowo wpisano fałszywe daty. Adoptowałam kota dosłownie kilka dni po tym jak został znaleziony, tymczasem w książeczce zdrowia zapisano, że kot został zaszczepiony w dniu, w którym go odebrałam, a odrobaczony miesiąc wcześniej. W jaki sposób mógł zostać odrobaczony przez Państwa Blimke miesiąc wcześniej, skoro znaleziony został przed kilkoma dniami? Pomyślałabym, że to zwykła pomyłka, gdyby nie to, że Pani Anna użyła dwóch różnych kolorów długopisu. W żaden sposób nie zostałam też poinformowana jak się kotem zajmować. Nie powiedziano mi nawet kiedy zgłosić się na kolejne szczepienie. Pewnie dlatego, żebym zbytnio nie interesowała się tym co wpisano do książeczki. Należało zwyczajnie poinformować, że kot zostanie tylko zaszczepiony lub tylko odrobaczony, bo nie można podawać tych preparatów równocześnie. Ale Państwo Blimke wolą odbębnić, niż realnie zadbać o zdrowie pacjentów. To co robią w tym gabinecie nie spełnia nawet najmniejszych standardów opieki weterynaryjnej. A tłumaczenie, że mają dużo pacjentów to kpina. Dodatkowo zapach, który uderza zaraz po wejściu do środka. Stary, stęchły odór, który przynosi na myśl zaniedbane, latami niesprzątane mieszkanie. Gdybym przyszła tam z chorym zwierzakiem, uciekłabym, czując ten smród. Od razu przychodzą do głowy pytania, kiedy i czy w ogóle jest tu sprzątane. A dezynfekcja? Z pewnością jest to smród z co najmniej kilku dni, o ile nie tygodni. Nie jest to jedyna negatywna historia związana z gabinetem Państwa Blimke. Zanim osobiście doświadczyłam tego co opisałam powyżej, słyszałam ogromną ilość mrożących krew w żyłach doświadczeń innych osób, które korzystały z usług tego gabinetu. Przykładowo, jedna z osób powiedziała mi kiedyś, że psu podano podwójne znieczulenie do zabiegu, bo państwo Blimke się nie dogadali... Inna osoba opowiadała, jak oddała psa do kastracji...a później wykastrowana suczka urodziła szczeniaki. Jeszcze inna osoba wspomniała jak przeprowadzono korekcję zębów u świnki morskiej, nieumiejętnie i kalecząc jej wszystkie dziąsła. Bardzo wiele osób opowiadało też o przypadkach, kiedy Państwo Blimke skazali zwierzaka na uśpienie, mówiąc że nie da się go wyleczyć, a po konsultacji z innym lekarzem okazywało się, że leczenie było bardzo proste i zwierzak szybko wrócił do zdrowia. Mówiono też o tym, że zwierzęta po zabiegach oddaje się właścicielom jeszcze nie do końca wybudzone z narkozy. To tylko kilka z bardzo licznych historii jakie obiły mi się o uszy. Przyznaję, słysząc takie opinie czasem ciężko uwierzyć, że w gabinecie weterynaryjnym, w którym pracuje osoba, posługująca się naukowym tytułem doktora nauk wet. może dochodzić do aż takich zaniedbań. Doświadczyłam ich jednak na własnej skórze. Po tym co przeszłam wraz z moim zwierzakiem po "leczeniu" w gabinecie Państwa Blimkę, już żadna negatywna historia o nich mnie nie zdziwi. Nawet jeśli będzie wydawała się kompletnie abstrakcyjna. W żadnym gabinecie weterynaryjnym nie doświadczyłam takich zaniedbań jak tutaj.

  2. Gaute ★☆☆☆☆

    Lekarz potraktował zgłaszane objawy w sposób pobieżny i bagatelizujący, sprowadzając je do stwierdzenia, że „tak po prostu bywa”. Nie zaproponowano żadnej pogłębionej diagnostyki ani konkretnego planu działania, co sprawiło wrażenie minimalnego zaangażowania. Dopiero po konsultacji u innego specjalisty, w innym mieście, przeprowadzono rzeczową diagnostykę, która wykazała poważne zaburzenia wymagające natychmiastowego leczenia. Zaniechanie terapii mogłoby prowadzić do trwałych i nieodwracalnych konsekwencji zdrowotnych psa. Z perspektywy czasu aż strach pomyśleć, co by było, gdybym zaufał wcześniejszemu zapewnieniu, że „on po prostu tak ma”. W mojej ocenie standard opieki na pierwszej wizycie był rażąco niewystarczający. Miejsce dobre na coroczne szczepienie, ale nic więcej.

  3. Karolina W ★★★★★

    Na Panią Anię trafiłam przypadkiem, gdy potrzebowałam szybkiej interwencji dla mojego psiaka. Już wiem, że to była najlepsza możliwa decyzja. Spotkałam się z tak ogromną życzliwością, empatią i zaangażowaniem, jakiego dawno nie doświadczyłam. Mimo że był to weekend, Pani Ania podała mi swój numer telefonu i prosiła, by dzwonić co kilka godzin lub natychmiast w razie sytuacji kryzysowej. Przypomnę, że mój pies był dla niej zupełnie nowym pacjentem, który przez 11 lat korzystał z usług innej lecznicy. Dodam, że w przychodni zawsze jest kolejka — co, biorąc pod uwagę podejście Pani Doktor do zwierząt, zupełnie mnie nie dziwi. Osoby w poczekalni również bardzo chwaliły jej profesjonalizm i ciepło. Z całego serca polecam tę przychodnię! My na pewno będziemy wracać — Maniek, bo czuje ulgę (dodam tylko, że panicznie bał się wizyt u weterynarza, a te całkiem dzielnie zniósł), a ja, bo wiem, że trafił w najlepsze możliwe ręce. PS. Pani Ania ma ogromne pokłady cierpliwości nawet dla przewrażliwionej właścicielki takiej jak ja :)

  1. Adam Grabski ★★★★★

    To był nasz pierwszy raz z Bona (owczarek podhalańsk) w tej przychodni. Na miejscu: - dużo miejsca do czekania - czysty i dobrze wyposażony gabinet - bardzo miła obsługa Pozdrawiamy Panią Anię i na pewno spotkamy się jeszcze nie raz. Zdecydowanie miejsce godne polecenia!

  2. Anna B ★★★★★

    Wspaniali lekarze!! Mój szczeniak złamał łapkę w sobotę, mimo to późnym wieczorem (przed 22) Pan doktor nas przyjął. Otoczył psa cudowną opieką, rtg na miejscu. Super podejście do wystraszonego malucha. Stały kontakt w razie problemów. Ogromnie polecam i dziękuje z całego serca ❤️

  3. Mateusz Kaminski ★★★★★

    Pani doktor bardzo opiekuńcza i dociekliwa. Bardzo dobre podejście do zwierząt. Polecam!

  1. Veetek Smith ★★★★★

    Od szczeniaka odwiedzamy nasza panią doktor i bardzo ja lubimy .

  2. Roman Grykias ★★★★★

    Bardzo dobrzy lekarze małych zwierząt. Współpracują ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Zwierząt, otaczają opieką bezdomne psy i koty.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Przychodnia Weterynaryjna, dr n. wet. Zbigniew Blimke?

Przychodnia Weterynaryjna, dr n. wet. Zbigniew Blimke znajduje się przy Michała Grażyńskiego 5, 43-450 Ustroń, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Weterynaryjna, dr n. wet. Zbigniew Blimke?

Można skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna, dr n. wet. Zbigniew Blimke pod numerem +48 338 543 493

Jak można dotrzeć do Przychodnia Weterynaryjna, dr n. wet. Zbigniew Blimke?

Do Przychodnia Weterynaryjna, dr n. wet. Zbigniew Blimke można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements