Opinie

  1. Martyna Witkowska ★☆☆☆☆

    Nie wiem jak to wygląda u innych terapeutów przyjmujących w placówce. Ja uczęszczałam na terapię do Pana Bogusława Czerni przez 3 miesiące i niestety bardzo się zawiodłam, nie mogę go polecić. Podejście do pacjenta jest bardzo zimne i oschłe. Nigdy nie odczułam z jego strony cienia empatii ani w ogóle żadnych emocji. Zawsze miał ten sam wyraz twarzy i ton głosu, jakby w ogóle nie był prawdziwym sobą, a tylko sztywno odgrywał rolę. Podczas sesji często spoglądał na zegar. Gdy tylko wybijała godzina zakończenia sesji, oczekiwał natychmiastowego zapłacenia i opuszczenia gabinetu. Nie pozwalał nawet dokończyć myśli czy zadać prostego pytania. Próby dalszej rozmowy przerywał słowami „Kończymy” lub „Wrócimy do tego następnym razem”. Nigdy nie wracaliśmy… Zawsze w tym momencie czułam się zwyczajnie wyrzucona z gabinetu, traktowana w kategorii „odbębnić, skasować i aby się jak najszybciej pozbyć”. Było mi po prostu po ludzku przykro. Z czasem zaczął zapominać rzeczy, o których mu opowiadałam, nawet te, o które sam dopytywał. Musiałam po raz drugi opowiadać o tym samym. Wysnuwał też nieco dziwne, wręcz niestosowne teorie. Stwierdził np., że zachorowanie przez moją mamę na raka ma na mnie dobry wpływ, bo teraz to jej choroba jest dla mnie na pierwszym miejscu i przestałam się tak bardzo przejmować studiami. Najbardziej jednak uciążliwe było dla mnie to, że Pan Bogusław wymuszał na mnie bezwzględne podporządkowanie całego życia terapii. Zdawał sobie sprawę, że mam bardzo napięty i zmienny harmonogram. Mimo to pozostawał głuchy na moje prośby o w miarę możliwości elastyczny grafik sesji i usilnie obstawał przy jednym sztywnym dniu i godzinie. Wymagał obecności na sesji nawet kosztem innych aspektów mojego życia. Musiałam przez to niejednokrotnie bardzo kombinować żeby móc pojawić się na sesji. Często teoretycznie byłam w 2 miejscach jednocześnie i ryzykowałam problemy na uczelni. Nawet w tak ciężkiej sytuacji jak podejrzenie raka u mojej mamy i konieczność dalekiej jazdy do onkologa, przyjął postawę „NIE, BO NIE” i nie spróbował nawet poszukać ewentualnej możliwości odbycia sesji w inny dzień tygodnia. Z góry wolał żeby sesja w tym tygodniu nie odbyła się. Podsumowując, terapia zamiast mi pomagać, tylko wywoływała u mnie dodatkowy stres i sprawiała przykrość. Nie odczuwałam ze strony terapeuty empatii, zaangażowania i otwartości na współpracę ze mną lecz oschłość, ignorowanie, chęć zarobku i manipulowania mną.

  2. Małgorzata D. ★★★★★

    Przyjazne i profesjonalne miejsce

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Psychodynamiczne Centrum Terapeutyczno-Szkoleniowe?

Psychodynamiczne Centrum Terapeutyczno-Szkoleniowe znajduje się przy Aleja Józefa Piłsudskiego 11, 35-074 Rzeszów, Podkarpackie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Psychodynamiczne Centrum Terapeutyczno-Szkoleniowe?

Można skontaktować się z Psychodynamiczne Centrum Terapeutyczno-Szkoleniowe pod numerem +48 508 004 100

Jak można dotrzeć do Psychodynamiczne Centrum Terapeutyczno-Szkoleniowe?

Do Psychodynamiczne Centrum Terapeutyczno-Szkoleniowe można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements