Advertisements

Opinie

  1. Anna Maria ★★★★★

    Ostatnio pierwszy raz miałam okazję być na SOR, moje objawy zostały potraktowane poważne, od razu zlecone zostały potrzebne badania i okazano mi wsparcie. Bardzo dziękuję lekarzom, ratownikom oraz pielęgniarkom za ciepłe podejście. Czułam się bezpiecznie i zaopiekowana i to pomogło mi bardzo w mojej sytuacji.

  2. Ela ★☆☆☆☆

    Masakra z bólem kamicy nerkowej pani przy okienku oświadczyła że pacjent ma sobie kupić tabletki przeciwbólowe a kamień wydalić sam. Nawet nie został przebadany. Chore.

  3. DaVe R ★☆☆☆☆

    Żenujący poziom opieki! Lekceważące zachowanie personelu w stosunku do osoby po wypadku z poważnym urazem głowy i odesłanie do SAMODZIELNEGO TRANSPORTU TAKSÓWKĄ DO INNEJ PLACÓWKI mocno nie na miejscu! Aktualnie pacjent jest po poważnej operacji, jednak pan na rejestracji nie przejął się totalnie stanem zdrowia. Dodatkowo na ranę która ostatecznie została zaszyta w innym szpitalu został naklejony z wielką łaską plaster oraz usłyszeliśmy komentarz że "na jakąkolwiek pomoc w tym szpitalu trzeba poczekać kilka godzin" - podobno tyle schodzi z założeniem dokumentacji - DNO!!!

  1. Mariusz ★☆☆☆☆

    Jeżeli idziecie tam z czymś poważnym,to zabrać ze sobą " futerał",bo może się przydać... Brak udzielania pomocy! Brak jakich kolwiek badań! Prawidłowo wykonane badania w innej placówce RTG z kontrastem i TMK jamy brzusznej: ciało obce w żołądku i krew w żołądku. A w SOR(same opiekuńcze robale) ,diagnoza: brak zagrożenia życia, ratownik lekko "inteligentny", "pielęgniarka " z 40 letnią praktyką,jak sam twierdzi,chyba sprzedaży marchewki ma wiejskim bazarku. I ja ich utrzymuje z moich składek,to nie porażka,to katastrofa.

  2. Magdalena Małecka ★☆☆☆☆

    Środek nocy, pani w rejestracji po 15-sekundowej rozmowie z mężem z zapaleniem uznała, że "nie przyszło panu do głowy, żeby pójść do apteki po środki przeciwbólowe?" I odesłała nas, uznając, że zależy nam wyłącznie na lekach przeciwbólowych, po receptę do innej placówki. Niesamowite zdolności diagnostyczne plus super postawa wobec pacjenta. Masakra.

  3. Lingwistyka Stosowana ★☆☆☆☆

    Dramat i brak słów, kto doświadczył bezpośrednio ten wie XD (no ale panie przy okienku, pielęgniarki i ratownicy medyczni mili, chociaż tyle)

  1. Beata Jota ★☆☆☆☆

    Nocna i świąteczna opieka zdrowotna. Jak można się nazwać opieką? Jak można wywiesić sobie misje szpitala,że kierujecie się dobrem pacjenta ?! To jest parodia. Pojechałam z dusznościami , bólem w klatce piersiowej, gorączka od 2 dni powyżej 39 stopni a Pani w okienku nie dając mi dokończyć stwierdziła "grypa"! Nie wiedziałam ,że teraz żeby zostać lekarzem nie trzeba wykonać badania ! Z laską powiedziała ,że może mi założyć kartę a czas oczekiwania to 7 h! Człowiek płaci składki a jak przyjdzie co do czego i tak musi płacić za wizytę prywatną. Okazało się ,że mam zapelnie płuc. Hanba i kpina. Taka znieczulica i łaska. Może trzeba było pójść pracować na taśmę ,żeby nie mieć styczności z ludźmi.

  2. Monika Blat ★☆☆☆☆

    Oddział ratunkowy tzw. Sor jeśli ktoś chce umrzeć jak najbardziej może tam jechać chory chcący żyć na pomoc czeka kilka godz wychodzi jeszcze bardziej chory. Zdrowy może się rozchorować... Psy ratują ludzi kończą po co nasze składki zdrowotne jeśli myz opieki zdrowotnej nie korzystamy bo u nas w naszym kochanym kraju jest to nie możliwe... Lekarze przysięgają pomagać tylko ta pomoc jest nie realna pomagają prywatnie.. Taki pan doktor w kolejce stał nie. Będzie bo mu się spieszy ake chory na serce kilka godzin na przyjęcie może czekać... Wstyd. Porażka

  3. Aleksandra Hrymak ★☆☆☆☆

    To nie jest miejsce dla ludzi chorych którzy potrzebują pomocy. Nikt się tam niczym nie interesuje ani nikim. Żadnej kultury ze strony ratownika jeśli w ogóle można tego kogoś tak nazwać. Po 4 godzinach czekania, odpowiedź od pielęgniarki była taka:" dziś nie widziałam żadnego internisty tutaj więc możliwe że nikt nie przyjdzie już ". Ludzie co z wami ? Aż taka znieczulica? Za kare pracujecie ? Bo jeśli tak to najlepiej w bunkrze jakimś siedzieć bez kontaktu z ludźmi. Nie polecam tego miejsca. Zero pomocy, zero jakiejkolwiek empatii i kultury. Dno totalne. Dobrze że lekarz w przychodni do której się udaliśmy, po prostu szukając pomocy z jakiejkolwiek placówki medycznej, przyjął nas i pomógł z dusznościami i gorączka 40 stopniową. SOR w Rzeszowie to najgorsze miejsce i żadna pomoc nie jest tam możliwa.

  1. Sabina Berkowicz ★☆☆☆☆

    Gorzej być nie może. SOR trzyma ludzi 2-3 dni zanim odeśle na jakikolwiek oddział bo „nie wie co z nimi zrobić”. Po tym jak pacjentka już płakała i mówiła ze umiera, Główna Pani pielęgniarka powiedziała: „każdy kiedyś musi umrzeć”. Takie oto pocieszenie dla osoby chorej i leżącej na SORZE od 20 godzin

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpitalny Oddział Ratunkowy?

Szpitalny Oddział Ratunkowy znajduje się przy Lwowska 60, 35-301 Rzeszów, Podkarpackie, Polska

Jak można dotrzeć do Szpitalny Oddział Ratunkowy?

Do Szpitalny Oddział Ratunkowy można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements