Opinie

  1. Yuliya ★☆☆☆☆

    24 grudnia zgłosiłam się na oddział SOR z silnym bólem brzucha po przebytej operacji. Przy stanowisku rejestracji spotkałam się z wyjątkowo grubym i nieprofesjonalnym zachowaniem ze strony pielęgniarki. Powiedziano mi, że mogłam przyjść wcześniej, ponieważ obecnie są dni świąteczne i i tak jest bardzo dużo pacjentów. Uważam takie wypowiedzi za niedopuszczalne. Zgłoszenie się po pilną pomoc medyczną nigdy nie jest zachcianką pacjenta, zwłaszcza w sytuacji silnego bólu po operacji. Gdyby mój stan na to pozwalał, nie spędziłabym 5 godzin w szpitalu. Wybór zawodu w ochronie zdrowia zakłada gotowość niesienia pomocy ludziom niezależnie od dni świątecznych, obciążenia pracą czy osobistego nastroju. Pacjenci nie powinni czuć się winni tego, że źle się poczuli w „niewygodnym” czasie. Proszę kierownictwo szpitala o zwrócenie uwagi na tę sytuację oraz przypomnienie pracownikom zasad etyki zawodowej i pełnego szacunku podejścia do pacjentów.

  2. Anna Stryjak ★★★★★

    Przyszlam z bardzo silnym bolem w odcinku ledzwiowym, prawie nie czekalam na przyjecie, personel szpitala bardzo opiekunczy, pelna diagnostyka. Bardzo empatyczne i profesjonalne podejscie do pacjenta. Dziekuje Panu pielegniarzowi Jakubowi ze serdeczna opieke. Caly personel jest nieoceniony.

  3. Adria Adusia ★☆☆☆☆

    Szkoda, że nie mogę dać mniej niż 1 gwiazdki dla oddziału położniczego. Żaden lekarz sie nie dopatrzył konfliktu grup głównych a wystarczyło sprawdzic badania moje i męża, które mieliśmy. Ani lekarz prowadzący ciążę, który pracuje w tym szpitalu ani jak leżałam tam ponad tydzień. Wystarczyło mi podać 1 zasytzyk. Malo tego po urodzeniu się dziecka neonatolodzy tez nie dopatrzyli się tego. Wypisali nas z chorym dzieckiem. W 2 dobie zycia powinni byli podać imonoglobuliny, czego nie zrobili. Tylko dzięki pomocy Pani Iwony Nadratowskiej w trybie pilnym trafiliśmy do szpitala i dziecko miało transfuzje krwi. Lekarze w szpitalu dziecięcym powiedzieli, że gdybyśmy czekali do daty wyznaczonej do poradni to dziecko prawdopodobnie byłoby już warzywem z poważnymi zmianami neurologicznymi. Przestrzegam przed lekarzem M. Przyradzkim. Nie potrafi na cesarce panować nad emocjami, krzyczy, panikuje, odysawia pełną histerie. Wprowadzając wręcz atmosferę, że zaraz umrzesz ty albo twoje dziecko. Lekarz, który ma taki problem z profesjonalnym zachowaniem podczas operacji nie powinien być do nich dopuszczany. Według opinii rehabilitantów mojego dziecka prawdopodobnie moje dziecko było szarpnięte przy wyjmiwaniu i wymaga rehabilitacji, no ma sztywność szyi. Rozumiem, że to trudno do stwierdzenia, ale po histerii, która urządził na cesarce to wydaje ji sie wiecle prawdopodobne, że coś mogło się wydarzyć. Niestey, nikomu nie życzę tego uczucia, że umierasz na stole operacyjnym. Krzyczał o krwotokach, wykrwawianiu się, nie moze szyć, bo sie wszytsko sypie. Krzyczał na położną , sttasznie się do niej odnosił. Myślałam, że tego nie przeżyje. Byłam pewna, że to tam było że mną bardzo źle. Przeżyłam szok jak na obchodzie lekarz prowadzący powiedział mi, że to standardowa cesarka nic się nie działo. Nie chcę nawet myśleć jak on się zachowuje jak coś naprawdę się dzieje.

  1. Małgorzata Kulczycka ★☆☆☆☆

    Przykro mi że muszę napisać niefajną opinię na SOR.Moja córka trafiła do Waszego szpitala wczoraj po długo trwającym napadzie padaczkowym.Nie wątpię że nie zaopiekowano się nią należycie.Była tam całą noc od godziny 21.00. Dzisiaj przywieziono ją transportem do domu córka jest osobą niepełnosprawną na wózku od dzieciństwa.Jest po operacji przepukliny oponowo rdzeniowej.Jest obecnie w trakcie leczenia odleżyny okołoodbytniczej.Jestem przerażona w jakim stanie ją przywieziono.Od przyjęcia na SOR nie zmieniono jej pampersa ani opatrunku który wymaga wyjątkowej sterylności.Jestem przerażona takim zaniedbaniem personelu medycznego.Mama.

  2. Zun ★☆☆☆☆

    Dramatyczne doświadczenia w olsztyńskich szpitalach Po powrocie stan sportowca się pogarszał. „Dzień po wypadku, zwijając się z bólu z trudnościami w oddychaniu, postanowiłem udać się do szpitala po pomoc” – opisuje. Najpierw pojechał do Szpitala Uniwersyteckiego, gdzie nie było nikogo kto by go obejrzał. Następnie udał się do Szpitala Wojewódzkiego. Tam – jak wspomina – usłyszał przy okienku, że musi pobrać numerek i czekać minimum dwie godziny. W końcu trafił do Szpitala Miejskiego, gdzie po osłuchaniu zdecydowano o przewiezieniu go karetką z powrotem do Szpitala Wojewódzkiego. „Karetka podjeżdża pod Szpital Wojewódzki, wwożą mnie na wózku i znów cała ekipa z SOR-u patrzy na mnie i zaczynają się drwiny i głupie komentarze… ‘o, znowu Pan, tu byłoby szybciej’, ‘załatwił Pan sobie darmową przejażdżkę karetką’” – relacjonuje. Brawo Szpital!

  3. Marta Gaw ★☆☆☆☆

    Opieka neurologiczna to jakieś nie porozumienie, pielęgniarki siedzą sobie niezaglądaja do pacjentów nawet im pić nie dają. Moja mama leżała na neurologia tyle ile dałam jej pić to tyle wypiła, później nikt się ie interesował. Jak nie ma lekarza prowadzącego to nie ma z kim rozmawiać, nie można było się dowiedzieć czego kolwiek o jej stanie. Leżała na oddziale po udarowym, leżała bo przez zaniedbania już jej nie ma z Nami.

  1. Jarosław Oryńczak ★★★★★

    Miałem wykonywane badanie koronarografi serca przez Doktora Krystiana Bojko. Pragnę podziękować Panu Doktorowi za profesjonalizm . Podczas badania był bardzo dobry kontakt z lekarzem. Dokładnie wyjaśniał przebieg badania dzięki Panu Doktorowi badanie przebiegło beż stresowa i bez obaw. Dziękuję Panie doktorze. Życzę sukcesów w pracy i dużo szczęścia. Pozdrawiam

  2. DJ LaPi ★★★★★

    Ortopedia 16 i 17 marca 2023r. Całe życie miałem mieszane odczucia co do służby zdrowia. Miałem ku temu powody związan z chorobę mamy. Ale jeśli taki personel, z takim poczuciem odpowiedzialności i opieki nad pacjentem będzie pracować na każdym z oddziałów to ta placówka ma okazję stać się topowym "miejscem wypoczynkowym" w Polsce ;) Ci ludzie realnie zmieniają opinię na temat służby zdrowia. Poczynając od przemiłych i pięknych Pań pielęgniarek, kończąc na lekarzach pełnych profesjonalizmu i zainteresowania dobrem pacjenta. Pozdrawia koszykarz z wybitnym barkiem

  3. Ang Em ★☆☆☆☆

    Bylam w laboratorium gdzie zostalam nieludzko potraktowana. Zastanawiam sie gdzie jest dyrektor ? !!!!!! Mianowicie jestem w ciąży. Wyszłam do wc (siła wyższa w ciąży) i wróciłam. Moja kolejka przeminęła, potem czekałam około pół h. Tyle trwało odkażanie i uwaga po wejsciu wyproszono mnie. Dodam, że spadał mi już cukier i czułam się tragicznie. Kobieta pobierajaca krew (starsza w ciemnych włosach)powiedziała, ze ją to nie interesuje, ze tez byla kiedyś w ciazy. Rzekla, ze mam sobie pobrac nowy numerek i postac od nowa !! Nawet ludzie czekajacy w kolejce chcieli bym weszla bez problemu, starsza osoba chciala mnie przepuscic. W żadnym szpitalu nie traktuje się tak kobiet w ciazy!!!! Po co przed wejsciem do laboratorium jest to przepusc kobiete w ciaży?!Wstyd !

  1. Łukasz Halicki ★★★★★

    Po wypadku rowerym zostałem szybko opatrzony, łacznie z rtg. Obsługa przemiła i pomocna, jak nie w polskim szpitalu, ciagle nie mogę wyjść z szoku ale to może powypadkowy. Polecam serdecznie, byle nie często!

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie?

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie znajduje się przy Żołnierska 18, 10-561 Olsztyn, Warmińsko-Mazurskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie?

Można skontaktować się z Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie pod numerem +48 895 386 356

Jak można dotrzeć do Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie?

Do Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements