Opinie

  1. Iwona Szczepańska ★★★★☆

    Prawie 3 lata temu adoptowałam sunię.Nie miałam problemów z kontaktem.Pani Dorota wszystko wyjaśniła telefonicznie,była miła i konkretną.Pieska odebrałam w Katowicach-więc jechałam po niego z Opola.Sunia była zaszczepiona i odrobaczana.Nie była wysterylizowana ponieważ niedawno się oszczeniła,więc musiałaby jeszcze 3 tyg przebywać w schronisku,aby tam wykonali zabieg.Ale ja adoptowałam od razu i po określonym czasie poszłam z nią na sterylkę.W sumie to kontakt i przebieg adopcji oceniam pozytywnie.I wielkie podziękowania dla p Doroty.

  2. Hanna Tobor ★★☆☆☆

    Piesek, którego braliśmy ze schroniska, wg ogłoszenia miał ważyć 20kg, na umowie adopcyjnej informacja, że waży 17kg, a w domu okazało się, że waży niecałe 11kg!!! Przeraźliwie wychudzony, w badaniu kału wyszły 3 rodzaje pasożytów! Po zapytaniu dlaczego pies jest taki chudy padła odpowiedź, że może kolega z boksu mu wyjada jedzenie. Schronisko kompletnie nie bada psów, do tego wydają psy bez sterylizacji/kastracji. Temperament psa również odbiega od opisu, miał być psem spokojnym i zrównoważonym, gdzie okazało się, że wymaga sporej uwagi i olbrzymiej ilości spacerów oraz stymulacji umysłowej. Na szczęście w tej kwestii mamy już doświadczenie, jednak gdyby trafiło na kogoś innego, piesek wróciłby po prostu bardzo szybko do schroniska. Biorąc pieska z Barosa tak na prawdę bierzemy kota w worku. Mam nadzieję, że sytuacja w schronisku się poprawi, pieski zasługują na dużo lepsze traktowanie i na podstawową opiekę zdrowotną.

  3. Monika ★☆☆☆☆

    Moi rodzice adoptowali niedawno małą sunię ze schroniska. W umowie adopcyjnej zapisano obowiązek sterylizacji po stronie adoptujących, jednak nikt nie poinformował rodziców, że sunia jest w ciąży. Dowiedzieli się o tym dopiero w momencie porodu – i to w czasie pobytu w ośrodku wypoczynkowym nad morzem. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, bo adopcja powinna być w pełni świadoma i transparentna. Brak informacji ze strony schroniska spowodował duży stres i nieprzewidziane obowiązki.

  1. Dorota Szczęśniak - Pieter ★☆☆☆☆

    Dosłownie kilka dni temu zaadoptowałam psa z tego schroniska z córkami, dokladnie 30 lipca, a dziś o 2:30 na ranem z piatku na sobote pies zdechł - po dwoch dniach ciaglego przebywania ma lekach i kroplowkach u weterynarza. Pies mial byc zdrowy, gotowy do adopcji, a juz w pierwsztm dniu, w drodze do domu mial biegunke z krwi. Od razu weterynarz i okropny werdykt, łamiacy nasze serce. Pies byl okrutnie zapchlony, odwodniony, wygłodzony, wyniki krwi wykazaly zerową odpornoac, niedrożny uklatd pokarmowy, problemy z przełykaniem, zapalenie trzustki, powiekszona śledziona i inne... dzis miał mieć operacje, ale niestety nie dotrwał. Jak można oddać tak schorowanego psa ludzią do adopcji...bardzo chcialysmy go uratowac i dac mu milość Okropny żal do schroniska

  2. Karolina Ornowska ★★★★★

    Piesek adoptowany ze schroniska ma się dobrze, był zadbany. Pan przekazujący pieska miły i konkretny, wszystko poszło szybko i sprawnie.

  3. Liliana Kocięda ★★★★★

    Kiedyś Marcepan dziś Ares,super schronisko,bezproblemowy dowóz psa do opiekuna,polecam!

  1. elizabeth queen ★☆☆☆☆

    Schronisko ma bardzo złe opinie , a te 5 gwiazdek to chyba głosy rodziny

  2. Arkadiusz Widawka ★★★★★

    Bardzo dobrze poinformowana i miła obsługa

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Schronisko dla psów Baros?

Schronisko dla psów Baros znajduje się przy Berezów 101, 26-130 Suchedniów, Świętokrzyskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Schronisko dla psów Baros?

Można skontaktować się z Schronisko dla psów Baros pod numerem +48 412 544 220

Jak można dotrzeć do Schronisko dla psów Baros?

Do Schronisko dla psów Baros można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements