Bardzo dobre podejście do klienta, a jeszcze lepsze do pacjenta. Szczerze polecam.
Zdjęcia
Opinie
-
Vin Gaźnik ★★★★★
-
Inga Łukawska ★★★★★
Z całego serca polecam. Uratowali dwa moje zwierzaki, wykazując się ogromnym profesjonalizmem i zdrowym rozsądkiem. Bez naciągania na koszty, z empatią i uczciwością. Gabinet godny pełnego zaufania ❤️
-
Paulina ★☆☆☆☆
To, co przeżyłam z tą lecznicą – nie życzę tego nikomu. Zastanówcie się 5 razy zanim oddacie tu zwierzaka. Do tego weterynarza trafiła kocica z trzema maluchami, które zgłosiłam do gminy. Spędziły tam miesiąc. W tym czasie dostały tylko dwie tabletki na odrobaczenie i jedną dawkę szczepienia. Po czterech tygodniach trzy maluchy wróciły do mnie, bo gmina nie miała miejsca w schronisku. Kocia mama podobno znalazła dom. Kotki przyjechały w fatalnym stanie: wychudzone, słabe, jeden nie jadł w ogóle. Usłyszałam, że „nie chcą suchej karmy, bo są dzikie”, ale prawda była taka, że były bardzo chore i wciąż na mleku mamy — więc jakie mięso niby miały jeść? Po kilku dniach u mnie, pojechały do klikniki weterynaryjnej do Kielc. Wyszła toksoplazmoza, a u najmniejszego dodatkowo silna robaczyca - wymiotował żywymi robakami. U kolejnego malucha rozwinęło się dodatkowo zapalenie mięśnia sercowego i niewydolność serca. Niestety nie udało się go uratować. Wszystkie badania, badania krwi, testy, leczenie, RTG i echo serca opłaciłam z własnej kieszeni. Do tej pory mają leczone zapalenie płuc i chorą wątrobę, a są juz u mnie 1,5 miesiąca. To, co koty dostały przez miesiąc w tej lecznicy, to były dwie tabletki… i tyle. Tej „lecznicy” absolutnie nie polecam. Mam tylko nadzieję, że kocia mama naprawdę znalazła dom i że ktoś o nią zadbał, bo najpewniej też była chora na toksoplazmozę. Pan właściciel pięknie opowiada, co niby zostało wykonane, tylko szkoda, że nie pokrywa się to z rzeczywistością. Pani techniczka, która przywiozła mi koty, nawet nie potrafiła stwierdzić, czy to kocurki, czy kociczki... Dobro i zło zawsze wraca, ale zło wraca z podwójną siłą
-
Amari Jarecka ★☆☆☆☆
Podają złą diagnoze “przerwany rdzeń” gdyby zwierze miało przerwany rdzeń nie mogłoby chodzic, kot ruszał się oraz miałczał. Uśpili kota tylko dlatego że był przyniesiony z ulicy i za zabiegi miała zapłacić gmina, a nie my. Ale i tak mieli z góry powiedziane że bedziemy chcieli adoptować kota. Kot nie miał przerwanego rdzenia ani niedowładu tylnich (opinia innego lekarza “kot do odebrania za kilka godzin”). Gdy przyszliśmy nie zostaliśmy poproszeni od żadne dane osobowe. OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM!
-
Wiktor Franek ★★★★★
Wizyta umówieni na bez odległych terminów odbyła się o umówi jej godzinie. Fachowa, miła i szybka obsługa. Polecam.
-
Marti 378 ★★☆☆☆
Niezbyt miła obsługa oraz zabieg wykonany niestarannie (kastracja swinki morskiej), nieprofesjonalne podejście do klienta, jak na te ceny to bardzo słabo, nie polecam.
-
Grzegorz Żak ★★★★★
Kompleksowa i rzetelna pomoc. Polecam!
-
aneta Nowak ★★★★★
Profesjonalne podejście do zwierząt i ich właścicieli. Miła, rodzinna atmosfera.
-
Joanna Wójcik ★★★★★
Pan Horton dzięki troskliwej opiece doktorów wyszedł bez szwanku z udaru pani Judka jest pod stałą kontrolą z uwagi na chore stawy w porę została jej tez podana antytoksyna przy zakażeniu odkleszczowym dzięki czemu żyje . mamy wrażenie ze nasze psy uwielbiają to miejsce jak i my w pełni ufamy lekarzom bo mają serducho do tych zwierząt i to jest widoczne w zaangażowaniu w leczenie bardzo dziękujemy za WASZĄ troske opiekę oddanie i pełen profesjonalizm w podejściu do naszych zwierzaków
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Przychodnia weterynaryjna ZOONA?
Przychodnia weterynaryjna ZOONA znajduje się przy 26-020 Ciecierze, Świętokrzyskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Przychodnia weterynaryjna ZOONA?
Można skontaktować się z Przychodnia weterynaryjna ZOONA pod numerem +48 791 114 114
Jak można dotrzeć do Przychodnia weterynaryjna ZOONA?
Do Przychodnia weterynaryjna ZOONA można dotrzeć, korzystając z poniższego linku