Advertisements

Opinie

  1. Roksana Mikosinska ★★★★★

    „Chata Polaka” to miejsce z wyjątkowym klimatem i prawdziwie domową atmosferą. Już od wejścia czuć ciepło bijące od kominka oraz typowo góralski wystrój, który sprawia, że można się tu zrelaksować i poczuć jak w górskiej chacie. Jedzenie zdecydowanie zasługuje na pochwałę. Krem z pomidorów był bardzo smaczny, aromatyczny i idealnie doprawiony. Sałatka z kurczakiem świeża, sycąca i dobrze skomponowana – widać, że składniki są dobrej jakości. Obsługa miła, uprzejma co dodatkowo umila pobyt. To świetne miejsce zarówno na rodzinny obiad, jak i spokojne spotkanie przy ciepłym wnętrzu i dobrym jedzeniu. Zdecydowanie warto odwiedzić.

  2. Adrian Katulski ★★★★★

    Świetne miejsce na posiłek przy A4. Byliśmy całą rodziną, miła obsługa, piękne wnętrza, fantastyczny klimat drewnianej chaty. Porcje bardzo uczciwe, sporo w stosunku do ceny. Sos boloński polarny, pełen mięsa i aromatu. Super chrupiące frytki i panierka na drobiu. Kotlet de volaille bardzo maślany, pierogi smaczne i aromatyczne. Rosół pełen smaku kury i kaczki. Odpowiednio zrobiony Polecam serdecznie i chętnie wrócimy będąc na trasie.

  3. Estera Pankowska ★★☆☆☆

    Plus - piękny góralski wystrój lokalu. Czysto i przytulnie. Niestety jedzenie na minus. Zamówilismy korytko obfitisci i pierozki dla dziecka z malinami i borówkami. W pierozkach dla dziecka był długi włos, karczek z grila suchy i żylasty, a sznycle schabowe były wysuszone i twarde jakby podgrzewane. Kapusta zasmazana, pierozki, łódeczki ziemniaczane - bardzo smaczne. Obsługa bardzo uprzejma ale kelnerka co chwilkę podchodzila, zbierała ze stolu i pytala co może sprzatnać. Mielismy wrazenie, ze musimy skończyć i zrobić miejsce dla następnych gosci, chociaż dziecko jeszcze jadło, półmisek "korytko obfitosci" jeszcze nie był pusty a ja jeszcze miałam prawie pelnego grzańca.

  1. Szymon Szajda (szymsza1) ★★★☆☆

    Z cenami kogoś pogięło i to grubo. Sam de volaille kosztuje 38 zł! W sensie sam kotlet, bez żadnych dodatków. Za frytki/talarki/łódeczki zapłacimy 14 zł, a najtańsze surówki zaczynają się od 16 zł. To daje prawie 70 zł za zwykły obiad z podstawowych składników. Nic wykwintnego, nic typowo restauracyjnego, co ciężko odtworzyć w domu. Zwykły kotlet, frytki i surówka, totalnie podstawowy obiad. Gruba przesada! Jak zobaczyłem te ceny, to wziąłem bez surówki. Jakby ktoś chciał trochę keczupu do frytek to 4 zł dopłaty. A sos czosnkowy to aż 9 zł. Jakby ktoś miał ochotę na kluski - to są bez sosu. Za sos do klusek trzeba dopłacić bagatela 10 zł. Mam wrażenie, że za wszystko tu trzeba dopłacać - dobrze, że sztućce chociaż są w cenie. Żeby to jeszcze była restauracja w centrum dużego miasta, to może bym zrozumiał. Ale to restauracja na totalnym uboczu, obok strefy przemysłowej gdzieś pod Gliwicami. Na plus zaliczę to, że chociaż w tej chorej cenie, jedzenie było dobre. Pierś z kurczaka była soczysta, talatki ziemniaczane też dobrze usmażone, chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku. Wystrój też jest ładny. Ale te ceny nie pozwalają się w pełni cieszyć jedzeniem.

  2. Oskar Abc ★★★★★

    Obsługa w tej restauracji zasługuje na ogromną pochwałę – bije od niej dobra energia i czuć, że pracownicy naprawdę lubią to, co robią. Wystrój wnętrza robi duże wrażenie – połączenie klimatu góralskiego i morskiego daje wyjątkową atmosferę. Warto też pomyśleć o wcześniejszej rezerwacji, bo lokal zdecydowanie cieszy się zainteresowaniem. Jeśli chodzi o jedzenie – rosół był bardzo dobrze doprawiony, widać, że kucharz nie boi się używać przypraw. Rolada wieprzowa miękka, smaczna, a do tego przyzwoite kluski śląskie i bardzo dobra czerwona kapusta. Placki z polędwiczką w sosie grzybowym smakowały świetnie, z dużymi kawałkami grzybów, choć danie było podane w letniej temperaturze – mogłoby być cieplejsze. Kotlet również wypadł dobrze, idealnie komponował się z serem, boczkiem i pieczarkami. Miłym gestem było przy opłacaniu rachunku garść cukierków. Czas oczekiwania nie był uciążliwy – napoje pojawiły się po ok. 6 minutach, a dania główne po ok. 20 minutach od złożenia zamówienia. Podsumowując – restauracja z wyjątkowym klimatem, świetną obsługą i dobrym jedzeniem. Zdecydowanie miejsce, które warto odwiedzić.

  3. Maurycy Migda ★★★★★

    Pierwszy raz w tym miejscu- głównie z polecenia i na podstawie opinii w internecie. W naszym przypadku wszystko odbyło się tak jak należy. Serwowane dania bardzo pyszne- chodź ilości w całe nie są takie ogromne :) na miejscu duży parking co jest plusem. Można płacić karta i doliczać napiwki do rachunku. W weekendy konieczna jest rezerwacja - w innym przypadku oczekiwanie w kolejce na zewnątrz i oczekiwanie na zwolnienie się miejsca. Ps. Pierogi z mięsem rewelacyjne. Koryta trochę przereklamowane - w sumie po jednym kawałku z każdego rodzaju mięsa wypełnione frytkami itp. Generalnie polecam. Pyszna kawa:)

  1. Piotr Napora ★★★★★

    Smaczne jedzenie, wystrój w stylu góralskim, czysto (również w toaletach), bardzo miła i kompetentna obsługa. Polecono mi placek po zbójnicku - był pyszny; placuszki złociste (nie były przypalone, jak często się zdarza w innych knajpach) i lekko pikantny (dla mnie w sam raz). Bardzo dobre były również roladki cięte z polędwiczek, szpinakiem nadziane z sosem serowym. Z pewnością, jeszcze tam wrócimy. Warto zrobić wcześniej rezerwację, bo sporo miejsc jest zarezerwowanych - nam się udało.

  2. Daria Domaradzka-Guzik ★★★★☆

    Ciekawe miejsce. Czysto. Bardzo ładnie. Klimatycznie. Panie mało zainteresowane wchodzącymi gośćmi. Trochę szkoda, bo można by od razu zaprosić, wskazać miejsce, wykazać zainteresowanie. Zamówione zupy cebulowa pyszna z ciekawie podanymi grzankami i serem. Smaczna. Czosnkowa również z grzankami i serem niestety ciepła a nie gorąca. Pięknie podane żółtko do wlania do zupy, nie miało szansy się ściąć choć trochę. Zamówiony camembert z żurawiną pyszny choć również mało ciepły. Wyglądało to jakby ktoś przeczekał zamówienie wydane z kuchni i jedzenie ostygło. Pewnie wrócę chętnie sprawdzic za jakiś czas bo lubię takie miejsca.

  3. R R ★★★☆☆

    2600 opinii i średnia 4,5 to wysoka ocena lecz jak dla naszej ekipy to za dobrze to nie wyglądało. Na wejściu tylko dzień dobry i to wszystko. Nikt nie podszedł, nie zapytał czy mamy rezerwację, nie wskazał gdzie możemy usiąść więc staliśmy jak kołki i w końcu sami musieliśmy zapytać czy można gdzieś spocząć. Napoje podane sprawnie jak i przyjęcie zamówienia. Rewelacyjne a zarazem przepyszne borowiki zapiekane z serem, bardzo dobry żurek. Carpaccio utopione w oliwie. Rolada wołowa dobra jak i polędwiczki z plackiem który niestety smakował jak ugotowany. Rolada wieprzowa sucha bo była ze schabu. Kluski ewidentnie odgrzane jak i ziemniaki które ugotowane zostały rano a wrzucone później tylko na gorącą wodę. Ogólnie bardzo średnio jak dla nas.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Chata Polaka?

Chata Polaka znajduje się przy Kozielska 297, 44-164 Gliwice, Śląskie, Polska

Jak można dotrzeć do Chata Polaka?

Do Chata Polaka można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements