„Chata Polaka” to miejsce z wyjątkowym klimatem i prawdziwie domową atmosferą. Już od wejścia czuć ciepło bijące od kominka oraz typowo góralski wystrój, który sprawia, że można się tu zrelaksować i poczuć jak w górskiej chacie. Jedzenie zdecydowanie zasługuje na pochwałę. Krem z pomidorów był bardzo smaczny, aromatyczny i idealnie doprawiony. Sałatka z kurczakiem świeża, sycąca i dobrze skomponowana – widać, że składniki są dobrej jakości. Obsługa miła, uprzejma co dodatkowo umila pobyt. To świetne miejsce zarówno na rodzinny obiad, jak i spokojne spotkanie przy ciepłym wnętrzu i dobrym jedzeniu. Zdecydowanie warto odwiedzić.
Zdjęcia
Opinie
-
Roksana Mikosinska ★★★★★
-
Adrian Katulski ★★★★★
Świetne miejsce na posiłek przy A4. Byliśmy całą rodziną, miła obsługa, piękne wnętrza, fantastyczny klimat drewnianej chaty. Porcje bardzo uczciwe, sporo w stosunku do ceny. Sos boloński polarny, pełen mięsa i aromatu. Super chrupiące frytki i panierka na drobiu. Kotlet de volaille bardzo maślany, pierogi smaczne i aromatyczne. Rosół pełen smaku kury i kaczki. Odpowiednio zrobiony Polecam serdecznie i chętnie wrócimy będąc na trasie.
-
Estera Pankowska ★★☆☆☆
Plus - piękny góralski wystrój lokalu. Czysto i przytulnie. Niestety jedzenie na minus. Zamówilismy korytko obfitisci i pierozki dla dziecka z malinami i borówkami. W pierozkach dla dziecka był długi włos, karczek z grila suchy i żylasty, a sznycle schabowe były wysuszone i twarde jakby podgrzewane. Kapusta zasmazana, pierozki, łódeczki ziemniaczane - bardzo smaczne. Obsługa bardzo uprzejma ale kelnerka co chwilkę podchodzila, zbierała ze stolu i pytala co może sprzatnać. Mielismy wrazenie, ze musimy skończyć i zrobić miejsce dla następnych gosci, chociaż dziecko jeszcze jadło, półmisek "korytko obfitosci" jeszcze nie był pusty a ja jeszcze miałam prawie pelnego grzańca.
-
Szymon Szajda (szymsza1) ★★★☆☆
Z cenami kogoś pogięło i to grubo. Sam de volaille kosztuje 38 zł! W sensie sam kotlet, bez żadnych dodatków. Za frytki/talarki/łódeczki zapłacimy 14 zł, a najtańsze surówki zaczynają się od 16 zł. To daje prawie 70 zł za zwykły obiad z podstawowych składników. Nic wykwintnego, nic typowo restauracyjnego, co ciężko odtworzyć w domu. Zwykły kotlet, frytki i surówka, totalnie podstawowy obiad. Gruba przesada! Jak zobaczyłem te ceny, to wziąłem bez surówki. Jakby ktoś chciał trochę keczupu do frytek to 4 zł dopłaty. A sos czosnkowy to aż 9 zł. Jakby ktoś miał ochotę na kluski - to są bez sosu. Za sos do klusek trzeba dopłacić bagatela 10 zł. Mam wrażenie, że za wszystko tu trzeba dopłacać - dobrze, że sztućce chociaż są w cenie. Żeby to jeszcze była restauracja w centrum dużego miasta, to może bym zrozumiał. Ale to restauracja na totalnym uboczu, obok strefy przemysłowej gdzieś pod Gliwicami. Na plus zaliczę to, że chociaż w tej chorej cenie, jedzenie było dobre. Pierś z kurczaka była soczysta, talatki ziemniaczane też dobrze usmażone, chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku. Wystrój też jest ładny. Ale te ceny nie pozwalają się w pełni cieszyć jedzeniem.
-
Oskar Abc ★★★★★
Obsługa w tej restauracji zasługuje na ogromną pochwałę – bije od niej dobra energia i czuć, że pracownicy naprawdę lubią to, co robią. Wystrój wnętrza robi duże wrażenie – połączenie klimatu góralskiego i morskiego daje wyjątkową atmosferę. Warto też pomyśleć o wcześniejszej rezerwacji, bo lokal zdecydowanie cieszy się zainteresowaniem. Jeśli chodzi o jedzenie – rosół był bardzo dobrze doprawiony, widać, że kucharz nie boi się używać przypraw. Rolada wieprzowa miękka, smaczna, a do tego przyzwoite kluski śląskie i bardzo dobra czerwona kapusta. Placki z polędwiczką w sosie grzybowym smakowały świetnie, z dużymi kawałkami grzybów, choć danie było podane w letniej temperaturze – mogłoby być cieplejsze. Kotlet również wypadł dobrze, idealnie komponował się z serem, boczkiem i pieczarkami. Miłym gestem było przy opłacaniu rachunku garść cukierków. Czas oczekiwania nie był uciążliwy – napoje pojawiły się po ok. 6 minutach, a dania główne po ok. 20 minutach od złożenia zamówienia. Podsumowując – restauracja z wyjątkowym klimatem, świetną obsługą i dobrym jedzeniem. Zdecydowanie miejsce, które warto odwiedzić.
-
Maurycy Migda ★★★★★
Pierwszy raz w tym miejscu- głównie z polecenia i na podstawie opinii w internecie. W naszym przypadku wszystko odbyło się tak jak należy. Serwowane dania bardzo pyszne- chodź ilości w całe nie są takie ogromne :) na miejscu duży parking co jest plusem. Można płacić karta i doliczać napiwki do rachunku. W weekendy konieczna jest rezerwacja - w innym przypadku oczekiwanie w kolejce na zewnątrz i oczekiwanie na zwolnienie się miejsca. Ps. Pierogi z mięsem rewelacyjne. Koryta trochę przereklamowane - w sumie po jednym kawałku z każdego rodzaju mięsa wypełnione frytkami itp. Generalnie polecam. Pyszna kawa:)
-
Piotr Napora ★★★★★
Smaczne jedzenie, wystrój w stylu góralskim, czysto (również w toaletach), bardzo miła i kompetentna obsługa. Polecono mi placek po zbójnicku - był pyszny; placuszki złociste (nie były przypalone, jak często się zdarza w innych knajpach) i lekko pikantny (dla mnie w sam raz). Bardzo dobre były również roladki cięte z polędwiczek, szpinakiem nadziane z sosem serowym. Z pewnością, jeszcze tam wrócimy. Warto zrobić wcześniej rezerwację, bo sporo miejsc jest zarezerwowanych - nam się udało.
-
Daria Domaradzka-Guzik ★★★★☆
Ciekawe miejsce. Czysto. Bardzo ładnie. Klimatycznie. Panie mało zainteresowane wchodzącymi gośćmi. Trochę szkoda, bo można by od razu zaprosić, wskazać miejsce, wykazać zainteresowanie. Zamówione zupy cebulowa pyszna z ciekawie podanymi grzankami i serem. Smaczna. Czosnkowa również z grzankami i serem niestety ciepła a nie gorąca. Pięknie podane żółtko do wlania do zupy, nie miało szansy się ściąć choć trochę. Zamówiony camembert z żurawiną pyszny choć również mało ciepły. Wyglądało to jakby ktoś przeczekał zamówienie wydane z kuchni i jedzenie ostygło. Pewnie wrócę chętnie sprawdzic za jakiś czas bo lubię takie miejsca.
-
R R ★★★☆☆
2600 opinii i średnia 4,5 to wysoka ocena lecz jak dla naszej ekipy to za dobrze to nie wyglądało. Na wejściu tylko dzień dobry i to wszystko. Nikt nie podszedł, nie zapytał czy mamy rezerwację, nie wskazał gdzie możemy usiąść więc staliśmy jak kołki i w końcu sami musieliśmy zapytać czy można gdzieś spocząć. Napoje podane sprawnie jak i przyjęcie zamówienia. Rewelacyjne a zarazem przepyszne borowiki zapiekane z serem, bardzo dobry żurek. Carpaccio utopione w oliwie. Rolada wołowa dobra jak i polędwiczki z plackiem który niestety smakował jak ugotowany. Rolada wieprzowa sucha bo była ze schabu. Kluski ewidentnie odgrzane jak i ziemniaki które ugotowane zostały rano a wrzucone później tylko na gorącą wodę. Ogólnie bardzo średnio jak dla nas.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Chata Polaka?
Chata Polaka znajduje się przy Kozielska 297, 44-164 Gliwice, Śląskie, Polska
Jak można dotrzeć do Chata Polaka?
Do Chata Polaka można dotrzeć, korzystając z poniższego linku