Opinie

  1. Robert Majchrzyk ★★★☆☆

    "NIE MA JAK U MAMY..." Śpiewał Wojciech Młynarski i wiadomo nigdy nie zjemy tak dobrych pierogów jak u mamy i babci, ale Polska pierogiem, bigosem i schabowym stoi, do tego dochodzą rosoły, żurki, i pomidorowe, a tu niestety porażka!!! Już spieszę z wyjaśnieniami... ZAMIESZANIE Z REZERWACJĄ... Po pierwsze kwestia rezerwacji. Na pół roku przed zamawiałem stolik dla 6 osób, wiedząc, że będziemy w Toruniu w drodze na wakacje. I co? Po przyjściu okazuje się, że restauracja nie przyjmuje zamówień na rezerwacje. "Może w innym naszym lokalu" - usłyszałem odpowiedź (w Toruniu są bodaj jeszcze trzy rodzime lokale tej firmy). Okazało się, że nie, bo obdzwoniłem wszystkie w dniu wizyty i wszyscy powtarzali to samo: "nasza restauracja nie przyjmuje rezerwacji". DNO!!! Aż żałuję, że nie nagrywałem rozmowy telefonicznej. W kwestiach logistyki kulinarnej jestem perfekcjonistą, przede wszystkim dlatego, że jeżdżę z dziećmi, o których posiłki dbam najbardziej. Nie przewidziało mi się, nie byłem pod wpływem alkoholu i narkotyków. Miałem obiecaną rezerwację i to w tej restauracji, przy rynku, bo niezwykle zaciekawił mnie szeroki wachlarz wyboru jeśli chodzi o to narodowe danie jakim są pierogi... Po nieco ostrej interwencji z szałem w oczach, którą zapewne zauważył manager tego przybytku znalazło się dla nas miejsce przy dwóch osobnych stolikach (byliśmy większą grupą). Ale wiecie co? Nie było warto... CZEKADEŁKO... Na początku "czekadełko" kromki chleba i pasta wegańska chyba do smarowania. Sorki za określenie, ale sraka do porzygu! A JAK PIEROGI? Potem przyszło to, na co czekaliśmy najbardziej... Pierogi, gotowane, odsmażane, zapiekane, w różnych wariacjach. Ogromny plus dla knajpy, że tak właśnie można brać... Cóż z tego, skoro każdy z nich był gorszy niż te kupowane w sklepach zamrożone, albo porównywalne w smaku. Farsze w większości wysuszone, nie do przejedzenia, niesmaczne, sprawiające wrażenie przeleżałych... Problem w tym, że knajpa nazywa się Pierogarnia Stary Młyn. Czyż nie powinna serwować mega pysznych pierogów? No właśnie. MEGA KULTURALNY KELNER - SUPER OBSŁUGA, ALE... Miły kelner, który uprzejmie "skakał" obok nas, ale w tempie zamroczonego konika polnego... Kolejki, czekanie godzinami na posiłek... Generalnie dramat! PARKING To restauracja znajdująca się na pięknym toruńskim rynku, więc miejsc parkingowych brak. KNAJPA KUSI Najgorsze jest to, że zarówno wewnętrzny, jak i zewnętrzny wygląd restauracji kusi jak cholera. Piękne wnętrza, czyściutko, zadbane. Designerskie wnętrza, fantastycznie to wszystko urządzone. Oczywiście nikogo do niczego nie zmuszę, ale ja tam byłem pierwszy i ostatni raz... Nie było się o co bić z tą rezerwacją. Na zdjęciach prezentuję jakie dostaliśmy pierogi i co znalazłem w jednym z nich. To były te z mięsem... Chrzęść wielkości kciuka... Wiadomo już z czego robiony jest farsz... Dziękuję za taką "ucztę"!

  2. Michal Boronowski ★★★★☆

    Cześć, Ogólnie rzecz biorąc miejsce bardzo ciekawe, czyste ale jedzenie przeciętne. Obsługa na wysokim poziomie (dzięki Panie Adamie ;) ). Wracając do samego jedzenia. Pierogi duże, dla dorosłego faceta 3szt w zupełności wystarczą żeby najeść ale nie przejeść. Co do smaku, nam podeszło ale szału nie było. Kupiliśmy 3szt Diabolo i 3szt Pastusze i rewelacyjny kompot. Starter grochowo/fasolowy z pysznym chlebkiem dostalismy gratis. Pierogi Diabolo samokowaly nam jak bułka z farszem burito/strogonow, natomiast Pastusze jak bulka z oscypkiem. Nie zrozumcie mnie źle, lokal odwiedzić na pewno warto, smak jak wyżej, natomiast my raczej zamówimy kolejnym razem coś innego. Bardzo pozdrawiamy obsługę. P.S na ostatnim zdjęciu usunąłem zbędna ozdobę w postaci ogrodzenia budowlanego, żeby oddać całość fantastycznie ozdobionej restauracji ;)

  3. ravdiamond ★★★☆☆

    Po wejściu zapytano nas na ile osób stolik. Zaproszono na górę. Kelnerka przyjęła zamówienie z informacją, że na danie trzeba poczekać 30-35 minut tak więc plusik i tak nam je wydano. Otrzymaliśmy informację, że jak bedziemy potrzebować pomocy w czymś to należy wołać kelnera po imieniu. Otrzymaliśmy czekadełko, 3 kromeczki chleba i pastę z fasoli. Woda na herbatę moim zdaniem miała za niską temperaturę, a w torebce nie bylo zbyt dużo herbaty, herbata czarna zabarwiła wodę bardzo jasno jakby była zieloną. "Placuchy tradycyjne" - zdecydowanie za grube i mało chrupiące. "Lepiochy diabelskie" podsmażane na masełku - smakowały mi, pikantne, lecz dla mnie ciasto trochę gumowate. Polecam z sosami. "Piecuchy O kurcze!" - 5 sztuk to spora porcja na 1 osobę, farsz w środku za suchy tak więc domówcie 3 sosy za prawie 13zł! Osób było sporo tak więc myślałem, że będzie o niebo lepiej. 3 osoby: 2 herbaty, 2 piwa, warkocz drożdżowy, placuchy tradycyjne, lepiochy diabelskie i piecuchy o kurcze - to wydatek 200zł. Ceny trochę wygórowane i z dziwnymi końcówkami typu 16.96zł co przypomina mi ceny w barze mlecznym. Na górze w pomieszczeniu z oknami gęsto poustawiane stoły czasem trzeba się przeciskać. Warto spróbować, a czy tam wrócicie zadecydujecie sami.

  1. Grzegorz Kowaluk ★★★★★

    Pierwsza nasza wizyta w tym lokalu ale raczej nie ostatnia :) Zamówiliśmy dwa zestawy pierogów oraz placek ziemniaczany z sosem. Porcje są duże a jedzenie bardzo smaczne. Zwłaszcza rozmiar pierogów nas zaskoczył (przyzwyczajeni do klasyki z naszego regionu) bardzo pozytywnie! Potrawy bardzo smaczne, nie poczułem sztucznych dodatków, zwłaszcza sos mięsny do placka ziemniaczanego był rewelacyjny- delikatny, nie dominujący całej potrawy. Sam placek wysmażony dobrze ale nie przypalony i ładnie pachnący. Polecam!

  2. Katarzyna Nowakowska ★★★★☆

    Całkiem przyjemnie miejsce na posiłek w trakcie zwiedzania Torunia (kiedyś w tym miejscu była uwielbiana przez nasze dzieci Pasta i Basta, więc sentyment nas przywiódł). Pierogi smaczne i rzeczywiście zróżnicowane o bardzo nietypowych farszach zarówno mięsnych jak i wege. Ja wybrałam pierogi pieczone, ale te z wody też dobre. Natomiast szczerze podziwiam osoby, które zjadają pięć takich pieczonych pierogów (duża porcja), bo ja trzem nie dałam rady... Dobre lemoniady o niebanalnych smakach (mniszek z rabarbarem!) i czekadełko w postaci chleba i pasty z fasoli zaliczam na plus, natomiast drobnym minusem był długi czas oczekiwania (ok 40 minut) - o czym obsługa z góry nas uprzedziła.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Pierogarnia Stary Młyn?

Pierogarnia Stary Młyn znajduje się przy Rynek Staromiejski 10, Stare Miasto, 87-100 Toruń, Kujawsko-Pomorskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Pierogarnia Stary Młyn?

Można skontaktować się z Pierogarnia Stary Młyn pod numerem +48 566 520 044

Jak można dotrzeć do Pierogarnia Stary Młyn?

Do Pierogarnia Stary Młyn można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements