Opinie

  1. r3m us ★☆☆☆☆

    Jako rezydent Gdynii byłem zmuszony się tu pojawić przez moją chroniczna chorobę, byłem tu kilka razy za żadnym mi nikt konkretnie nie pomógł. Ratownicy pewien raz dali mi hydroksyzyne jak miałem bakteryjna infekcje płuc (prawie mnie z*bili) i zniszczyli lub "zgubili" akta potwierdzające że tak zrobili. Powinni dawno zamknąć ten skorumpowany oddział lub zrobić jakąś interwencję bo to chorę co tu się dzieję. Jedna gwiazdka to o gwiazdka za dużo.

  2. Krzysztof K66 ★★★★★

    W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia zmuszony byłem skorzystać z pomocy medycznej i to daleko od miejsca zamieszkania. Ku mojemu zaskoczeniu tutejszy SOR okazał się bardzo przyjaznym miejscem dla pacjenta. W porównaniu do innych tego typu miejsc, a w ostatnich latach odwiedziłem ich wiele, poziom jest tu bardzo wysoki. Szybko, sprawnie, empatyczne i skutecznie. Mam nadzieję, że to nie tylko "magia świąt",ale codzienność. Pozdrowienia dla ratowników i lekarzy na chirurgii.

  3. Sara Wójtowicz ★★★★★

    ❗️Trafiłam ostatnio pierwszy raz na SOR w Gdyni. Ból w prawym dolnym rogu brzucha (podejrzewałam wyrostek, lecz nie byłam pewna). Przyjechałam na SOR w poniedziałek ok. godziny 17 już o godzinie 19:30 byłam po wywiadzie z lekarz na SORze, wstępnej diagnozie, pobraniu próbek krwi oraz usg brzucha (na którym zostały moje obawy potwierdzone) i zostałam zaprowadzona na Oddział Chirurgii Ogólnej, gdzie przedstawiono mi cały przebieg następnych kilkunastu godzin. O godzinie 21:10 zostałam przetransportowana na salę operacyjną. Pomoc personelu (pielęgniarek, ratowników medycznych oraz lekarzy) była na bardzo wysokim poziomie. Czułam się w pełni zaopiekowana i cieszę się, że byłam w tak dobrych rękach. Serdeczne podziękowania do Lek. Jakuba Glicha i Macieja Turzyńskiego oraz Pani anestezjolog, która cudownie się mną zaopiekowała i komunikowała o każdym kroku podejmowanym przed operacją. Ale również do pielęgniarek (zwłaszcza Pani, która przyjmowała mnie na oddział), które dbały o mój komfort i przestrzeń oraz przedstawiały wszystko w bardzo zrozumiały sposób. Atmosfera i na SORze i na Oddziale była bardzo przyjemna i profesjonalna. Jestem zszokowana tak szybką obsługa oraz faktem, że istnieje tak dużo negatywnych opinii. Polecam serdecznie, zwłaszcza oddział Chirurgii!! ❤️

  1. Jacek Heintze ★☆☆☆☆

    Totalna porażka. Zupełne olewanie ludzi w potrzebie. Lekarz wychodzi sobie i wraca po godzinie cały uwalony jakimś jogurtem czy cokolwiek to było, cmentarz pod paznokciami, a ludzie czekają na zbadanie. Po prawie 3 godzinach czekania i spytaniu na recepcji czy ktoś nas przyjmie usłyszałem że sam sobie mam zapukać do doktora bo "trzeba pilnować własnych interesów". Po 8 godzinach siedzenia na twardych taboretach i tak się niczego nie dowiedzielismy. Starsza pani na wózku pilnie potrzebowała do toalety, 4 pracowników prosiła, żaden nie pomógł tylko padał tekst "zaraz ktoś z obsługi podejdzie", dopiero po interwencji ludzi czekających ktoś się łaskawie zjawił. Prędzej tam można zdechnąć, a i tak nie będzie wiadomo co dolegało.

  2. Andrei Podoplelov ★☆☆☆☆

    Byłem z moją dziewczyną, która obawiała się ugryzienia przez kleszcza. Rozumiem że nie była to może sprawa pilna, ale była to sobota i nikt nigdzie nie odbierał telefonu. Jesteśmy z Ukrainy i nie wiemy gdzie jechać w takich przypadkach, więc przyjechaliśmy do SOR, żeby chcociaż jakiś lekarz spojrzał i sprawdził czy to jest kleszcz. Czekaliśmy godzinę na to żeby Pan w okienku po prostu dał karteczkę i pokierował na inny koniec Gdyni. Prosiliśmy żeby chociaż spojrzał, skoro czekaliśmy godzinę ale było nam w tym odmówiono, powiedział że moja dziewczyna nie jest normalna i nie spojrzy i jeżeli chcemy żeby nam sprawdzali takie rzeczy, musimy wracać na Ukrainę, co było bardzo nie miłe. Nie polecam nikomu, unikać jak ognia. Boję się że jak będzie coś pilnego, tam umrzecie.

  3. Paweł Korycki ★★★★★

    Trafiłem na SOR o 3 w nocy z poparzeniem całego lewego uda. Bardzo dziękuję za pomoc załodze, która była wtedy rano, 20 kwietnia, na dyżurze! Zostałem od razu zarejestrowany w recepcji i po 10 minutach przyjęty przez lekarza. Cała pomoc odbyła się bardzo sprawnie i z minimalizowaniem mojego bólu. Dziękuję!

  1. Anna Węsierska ★★★★★

    Chciałam serdecznie podziękować całemu zespołowi SOR za uratowanie zycia i mojej sprawności. Mimo mojego młodego wieku nie zbagatelizowano objawów i rozpoznano u mnie udar niedokrwienny mózgu. Leczenie wdrożono błyskawicznie, dzięki czemu nie doznałam trwałych uszkodzeń mózgu i z czasem dojdę do pełnej sprawności. Oprócz pomocy medycznej dodatkowo wszyscy byli bardzo mili, opiekuńczy i zadbali o moj komfort psychiczny gdyż bylam przerażona stanem w jakim sie znajdowałam. Chcialam jeszcze dodać, ze SOR to skrót od Szpitalny Oddział Ratunkowy, zgodnie z nazwą wzorowo jest wykonywane zadanie tego oddziału, ktory służy do ratowaniu zycia, a nie leczenia chorób którymi powinien się zająć lekarz POZ ewentualnie NOCH. Może stad wlasnie tyle negatywnych opinii od osob, ktore zgłaszają sie po pomoc nie tam gdzie powinny.

  2. Alicja Antolak ★☆☆☆☆

    Mąż pojechał na SOR z pękniętym bębenkiem w uchu, silnym bólem oraz sączącą się krwią. W szpitalu zero zainteresowania tylko wszyscy agresywni. Po oczekiwaniu 5h po wielu prośbach męża zszedł lekarz który był obrażony, że mąż przyjechał do szpitala. Gdyby nie prośby pewnie by nadal tam siedział… obsługa i empatia na najniższym poziomie. Po wszystkim mąż musiał jechać do UCK gdzie został potraktowany godnie i została mu udzieloną profesjonalna pomoc. Omijać SOR w Gdyni bo to strata czasu i energii.

  3. Agnieszka T ★☆☆☆☆

    Jedna wielka porażka! SOR jest jakąś pomyłką. Omijać, jechać prosto do Gdańska. Nie nazwałabym tego szpitalnym oddziałem RATUNKOWYM! Rozumiem, że nie miałam priorytetu pilnego ale podejrzewam, że inne osoby mogły mieć. Przez 2 godziny nie poproszono nikogo z osób czekających w kolejce. Od samego wejścia trafia się na bardzo opryskliwe panie w okienkach w rejestracji. Na każde pytanie odpowiadają z łaską i z obrażoną miną, że ktoś w ogóle śmiał coś do nich powiedzieć. Na pytanie lekarza do pielęgniarki ,,czemu tak długo badała jedną z pacjentek", ta odpowiedziala z ironią, że przecież Pani musiała zdjąć kurtkę, usiąść, napić się wody... To była starsza, osłabiona osoba, która ledwo stała na nogach... Podczas gdy na sali było dosyć sporo pacjentów oczekujących na pomoc, jeden z ratowników medycznych zaczął się wygłupiać i pukać w zamknięte okienko rejestracji, krzycząc ,,proszę otworzyć, proszę mnie przyjąć, saturacja mi spada, mam migotanie komór". Rozumiem, że taka praca jest dla nich codziennością i że można a nawet trzeba mieć poczucie humoru, ale takie żarty są po prostu nie na miejscu.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpitalny Oddział Ratunkowy?

Szpitalny Oddział Ratunkowy znajduje się przy Wójta Radtkego 1, Śródmieście, 81-348 Gdynia, Pomorskie, Polska

Jak można dotrzeć do Szpitalny Oddział Ratunkowy?

Do Szpitalny Oddział Ratunkowy można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements