Jedyny plus że o późnych porach da się tam ogarnąć kroplówkę leki przeciwbólowe. Byłem na 3 wizytach utopione 2500zl na zbędne badania i jeszcze propozycja robić następne a odpowiedniej diagnozy brak (kastracja, trzustka, za niskie białko, rzadka choroba). Polegliście na USG jamy brzusznej. Pies miał raka nie wiem jak mogliście nie zauważyć tak dużych zmian w ciele dochodzących do 6cm w 3 miejscach. Musiałem uśpić psa bo się męczył. To tylko moja wina że wybrałem waszą przychodnie przez to straciłem mojego przyjaciela.
Zdjęcia
Opinie
-
Tomek Trzepizur ★★☆☆☆
-
Karolina ★☆☆☆☆
Nie polecam pojechałam z psem o 21;03 panie nie umiały dobrać kagańca dały mi za wielki metalowy kaganiec mój pies waży 7,5kg brakowało dziurek pani stwierdziła że przytrzymam bez dziurek…. W efekcie pies mi się wyrwał dostałam metalowym kagańcem w twarz i pies mnie ugryzł pani Dr osłuchała psa po czym stwierdziła że nic nie słyszy skasowały mnie 203 zł zapytałam czy leki takie drogie? Pani odpowiedziała mi że leki 50 złych to jak na zmierzenie temperatury bo tyle zrobiły… to wysoka cena i brak profesjonalizmu stanowczo nie polecam
-
PP ★☆☆☆☆
Niestety, nie mogę polecić tej lecznicy po naszej ostatniej wizycie. Trafiliśmy tam z naszym kotem rasy Devon Rex, który miał problem z ropiejącymi oczami. Był to wieczór, a wszystkie inne gabinety w okolicy były już zamknięte, więc z konieczności udaliśmy się właśnie tam, licząc na szybką pomoc i profesjonalną diagnozę. Po około 20 minutach oczekiwania zostaliśmy przyjęci. Wizyta trwała zaledwie kilka minut, podczas których Pani doktor obejrzała kota, ale nie potrafiła wskazać żadnej konkretnej przyczyny problemu. Za taką „diagnozę” zapłaciliśmy nie 100 a więcej jak dobrze pamiętam co w zestawieniu z bardzo krótką wizytą i brakiem realnej pomocy pozostawiło duży niesmak. Następnego dnia udaliśmy się do naszego stałego weterynarza, który od razu rozpoznał przyczynę – reakcję na nowe środowisko. Kot dostał odpowiednie krople i już po kilku dniach oczy były całkowicie zdrowe. Rozumiem, że nie zawsze diagnoza jest oczywista od razu, ale w tym przypadku zabrakło nam zarówno zaangażowania, jak i chęci poszukania rozwiązania. Niestety odnieśliśmy wrażenie, że podejście do pacjenta było dość powierzchowne i mało empatyczne. Szkoda, bo liczyliśmy na profesjonalną opiekę, a wyszliśmy z poczuciem straconego czasu i pieniędzy. EDIT: Rozumiem, że staracie się Państwo bronić swojego wizerunku, zwłaszcza że opinie o lekarzach weterynarii bywają różne. Jednak wydaje mi się, że musieliście mnie pomylić z kimś innym. Zawsze wykonuję wszystkie badania zalecone przez lekarzy. Na mojego śp. Amstaffa potrafiłam wydać kilkanaście tysięcy złotych w ciągu trzech miesięcy, bez wahania, jeśli tylko chodziło o jego zdrowie. Jakie to ma znaczenie, kiedy była wizyta? Nie jestem zadowolona z podejścia i mam pełne prawo to napisać bo liczy się diagnoza a nie data, chyba że się mylę? Z całym szacunkiem – wszystkie moje opinie są oparte na osobistych odczuciach, a nie na pomówieniach czy informacjach „wyssanych z palca”.
-
Karina Wilczek ★★★★★
Gizmo- kocur, ktory zyje dzięki szybkiej reakcji personelu. Trudno opisać jak bardzo jesteśmy wdzieczni za uratowanie życia Gizma, tym bardziej , ze to slodziak , ktory ma dopiero 5 lat. Zanim trafiliśmy do tej przychodni obdzwoniliśmy większość na Śląsku, które jednak nie były w stanie pomóc z powodu braku krwi,.a ta była niezbędna dla uratowania mu życia. Przejechaliśmy kawał drogi z Zywca bo czas grał rolę. Panie weterynarz oraz pani technik niezwłocznie zajęły sie Gizmem od razu przystępując do pobrania krwi, uzyskania wyników i podjęcia decyzji o konieczności transfuzji. Na bieżąco byliśmy informowani o stanie Gizma, zostaliśmy także poinformowani jakie mogą być zagrożenia przy transfuzji krwi. Nie bede wiecej wchodziła w szczegóły ale fakt, ze przywieźliśmy kocurka w stanie bez reakcji, leżącego, ciężko oddychającego a po kilku godzinach wyszliśmy z nim jakby nic sie nie stało jest świadectwem tego , ze trafiliśmy do profesjonalnego zespołu. Dzis 2 dzień po transfuzji krwi , Gizmo zachowuje sie jak zdrowy kocurek , ma jeszcze założony wenflon , ktory nam i jemu przypomina , ze bylo blisko tragedi. Teraz wiemy jak ważne jest to aby przychodnie weterynaryjne posiadały możliwość wykonania badań na cito, bo w tym przypadku czas grał rolę. Bardzo dziękujemy, jesteśmy wdzieczni i szczęśliwi.
-
Natalia Musial ★★★★★
Pomimo ogromnej liczby pacjentów przyjęli pieska w nagłym, ciężkim stanie i to bez kolejki (gdzie inni weterynarze w Czestochowie odmówilii pomocy!). Została przeprowadzona bardzo szczegółowa diagnostyka, skrupulatne badanie pacjenta. Może jest drogo, ale życie i zdorwie moich piesków nie ma ceny. Dzięki Pani doktor z Canvetu mój piesek uzyskał szybką pomoc, żyje i powoli dochodzi do siebie, chociaż przed nami baaaardzo długie leczenie. Jestem dozgonnie wdzięczna za to co dla nas zrobili lekarze z tej przychodni ❤️
-
Katarzyna Eliasz ★★★★★
Zostałam przyjęta z kotkiem po wypadku komunikacyjnym o godzinie 21,30 bez zbędnych pytań i komplikacji, chociaż w innych przychodniach odsyłano nas do Zabrza. Opieka bardzo fachowa, mimo iż Pani przez telefon uprzedzała że o tak późnej porze nie prowadzi diagnostyki to jednak zostały wykonane niezbędne badania ponieważ stan Elvisa okazał się bardzo poważny. Fakt że ceny są dość wysokie, ale przychodnia opiekuje się zwierzakiem fachowo i w weekendy i o wszystkich kosztach informuje na bieżąco i bardzo szczegółowo. Nie wyobrażam sobie żeby ktoś pracował wieczorami i w weekendy za pół darmo.
-
Paulina Wąsek ★☆☆☆☆
Wraz z najbliższymi powierzyliśmy opiekę naszego ukochanego pieska zespołowi przychodni weterynaryjnej Canvet, gdyż zaufaliśmy tutejszym weterynarzom i od szczeniaka był pod opieką przychodni. Jak każdy właściciel kochający swojego pupila zawsze starałam się ulżyć mu w cierpieniu, a finanse nie grały roli, kiedy chodziło o jego zdrowie. Ostatnie dni pokazały mi, że tutejszy zespół weterynarzy stwarza tylko pozory współczujących i uczciwych ludzi. Kłamstwa dotyczące zdrowia naszego psa i nadzieja jaką nam dali weterynarze była tylko po to, aby wyłudzić pieniądze od biednych „naiwniaków”, którzy chcieli ratować swojego przyjaciela. Najgorsze jest to, że nasz pies cierpiał, a my nie mieliśmy o tym pojęcia. Weterynarze już wiedzieli jaka jest diagnoza i byli pewni, że niebawem wrócimy z psem i będziemy prosić o pomoc. Pierwsza postawiona diagnoza to ropień węzła chłonnego, jednak po operacji z psa zaczęło uchodzić życie, po czym wróciliśmy do gabinetu weterynaryjnego. Nagle okazało się, że pies ma nowotwór węzłów chłonnych z przerzutami do jamy brzusznej i nie da się go uratować, bo rokowania są bardzo złe. Tutejsi weterynarze wiedząc, że pies ma nowotwór, zataili informację, dając nam wiarę w to, że wyzdrowieje, a tak naprawdę celem weterynarzy było wyłudzanie pieniędzy do ostatnich dni życia naszego psa. Okazuje się, że pieniądze są ważniejsze niż cierpienie psa i nadzieja właścicieli.
-
Linda Szeffs ★★★★★
jestem zadowolona z obsługi, podejścia Pani doktor i leczenia. Trafiłyśmy z ostrym zapaleniem skóry, Lili od razu otrzymała pomoc i skuteczne leczenie, cena nie była wygórowana, tak więc jestem zadowolona.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Przychodnia Weterynaryjna Canvet Sp. z o.o.?
Przychodnia Weterynaryjna Canvet Sp. z o.o. znajduje się przy Generała Władysława Sikorskiego 112, Częstochówka - Parkitka, 42-208 Częstochowa, Śląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Weterynaryjna Canvet Sp. z o.o.?
Można skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna Canvet Sp. z o.o. pod numerem +48 343 223 681
Jak można dotrzeć do Przychodnia Weterynaryjna Canvet Sp. z o.o.?
Do Przychodnia Weterynaryjna Canvet Sp. z o.o. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku