Miałam okazję dziś być na SOR z tatą który był w trudnej sytuacji zdrowotnej i jestem bardzo wdzięczna całemu zespołowi za profesjonalną opiekę. Rejestracja przebiegła szybko sprawnie. Pomimo dużego obłożenia, personel medyczny zachował spokój, uprzejmość i pełne zaangażowanie. Pielęgniarki i lekarze byli nie tylko kompetentni, ale również empatyczni wszystko dokładnie tłumaczyli i starali się jak najszybciej pomóc. Tata i wiele innych osób byli dobrze zaopiekowani. Wielki szacunek dla całej kadry – wykonujecie kawał świetnej roboty!
Zdjęcia
Opinie
-
Ewa Wodz ★★★★★
-
Lena M11 ★☆☆☆☆
Kompletna porażka. Lekarze są niemili, aroganccy, niekompetentni. Osoba nieprzytomna, po ataku padaczki została przywieziona karetką, dostała niski priorytet bo „nic nie zagraża życiu”. Żaden lekarz się nie pojawił aby zobaczyć, musiał leżeć na korytarzu z innymi ludźmi którzy byli przytomni. Nikt nie chciał sprawdzić czy napewno nie ma uszkodzenia mózgu, czy może sepsa się rozwija albo czy nie doszło do uszkodzenia narządów wewnętrznych. Gdy nastąpił kolejny atak padaczki, łaskawie dostaliśmy odpowiedź od dr. Nazarewskiej Elżbiety, że ona jest lekarzem, ale czy przyszła pomóc? Zawołała pielęgniarkę. Od tej pani doktor trzymać się z daleka, nie chciała usłyszeć od rodziny żadnych dodatkowych informacji na temat historii innych chorób, bo uważała że ona wie najlepiej. Powiedziała, że jeśli nic nie wyjdzie w badaniach to zostanie odesłany do domu, nieprzytomny. Kompletna porażka, brak komunikacji między personelem.
-
Olka ★☆☆☆☆
Dzień dobry . Opiszę sytuację jaka miała miejsce w radomskim szpitalu na Tochtermana , dnia 28.09.2025 o godzinie 13 pogotowie zabrało Tatę do szpitala. Ojciec był po udarze, miał cukrzycę typ2. nie mówił nie chodził dzwoniąc 4 razy na sor nikt nie potrafił udzielić informacji co z Ojcem cały czas słyszeliśmy tylko że lekarz nie podjął jeszcze decyzji. O godzinie 20 zostal przywieziony do domu bez żadnej poprawy .W karcie napisane było że pacjent z zapaścią i omdleniem oraz z ostrym zapaleniem oskrzeli.. z saturacja 85 . od godziny 13 do 20 leżał pod kroplówką w postaci 500 ml NaCl ( sól fizjologiczna ) o godzinie 21 ponownie zadzwoniłam na pogotowie , ratownicy byli zdziwieni że nie dostał tlenu , ani żadnych leków . Został zabrany do szpitala , poprosiłam o rozmowę z lekarzem który prowadził Tatę na sorze, doktor był arogancki nie miły , na prośbę żeby przyjęli tatę na odział bo potrzebuje tlenu , lekarz odpowiedział że to nie hotel , i że "będziemy się bawić w przywożenie i zawożenie pacjenta do domu " ... O godzinie 6.50 Mama zadzowniła do szpitala co z ojcem , lekarz który wypisał ojca w stanie krytycznym powiedział że Tata zmarł o 4 rano... W akcie zgonu napisane było że zmarł 5.36... nie wiemy czy została udzielona mu jaka kolwiek pomoc. lekarz Piotr Kołodziej to lekarz bez empatii do człowieka chorego , bezczelny i arogancki. Nie życzę nikomu spotkania z takim człowiekiem. UMIERALNIA nie ratunek .
-
Artur Pyszczak ★☆☆☆☆
Po tygodniu od wbicia szkła w stopę zdecydowałem się pojechać na SOR w niedzielę, ponieważ ból nie ustępował. Już na etapie przyjęcia zostałem potraktowany z pogardą – pani w rejestracji zaśmiała się i stwierdziła, że skoro wytrzymałem tydzień, to mogę jeszcze dłużej. Chirurg nie zdecydował się rozciąć rany, twierdząc, że „nic tam nie ma”. Kilka dni później w domu samodzielnie wyjąłem duży kawałek szkła z rany. Taka jest niestety rzeczywistość naszej służby zdrowia – brak empatii, zaangażowania i dokładności. Szkoda, że pacjent musi cierpieć lub sam sobie radzić, bo pomoc, na którą liczy, nie nadchodzi.
-
Aldona Anna ★★★★★
Dziękuję, całkiem szybkie przyjęcie i wszyscy Państwo byli bardzo mili i uśmiechnięci (od Pana ochroniarza, przez Panie z rejestracji, Panów ratowników medycznych, Panie pielęgniarki, na lekarzach kończąc).
-
Jolanta Mazan ★☆☆☆☆
No dwaj panowie za zasłonką, którzy robią pierwszy wywiad to złośliwcy, którzy ze złamaniem kości śródstopia wysłali mnie do internisty, a ten do domu, bez prześwietlenia. Musiałam szukać innego sor, dziś już mam gips i jest ok
-
Małgorzata Molenda ★☆☆☆☆
Czekanie 2h na zastrzyk przy silnej alergii z nasilającą się wysypką plamisto-grudkową, obrzękiem, objawami wstrząsu anafilaktycznego to horror!!!Sam "lekarz" na triagu nie mógł uwierzyć w szalone pomiary ciśnienia do prawie zapaści i co z tego? Gdybym nie podała mężowi dużych dawek wapna do picia , nie wytrzymałby chyba tych 2h do zastrzyków.Straszne miejsce, zero empatii pielegniarek, lekarzy i ratowników.!!! Chore procedury!! To ma być nagła pomoc???!!!
-
Janas 21 ★☆☆☆☆
Najgorszy SOR w Polsce !!. W końcu niech się ktoś tym zajmie. Lekarz okropny wręcz niemiły drze się na pacjentów ( opryskliwy, jak mu się niepodoba to niech się zwolni). Kto tym zarządza. A gdzie tu przysięga lekarska!?. Nie ma się jak dowiedzieć co z pacjentem nie ma nikogo, Porażka. Omijacie to miejsce jak możecie. Dramat.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Szpitalny Oddział Ratunkowy?
Szpitalny Oddział Ratunkowy znajduje się przy Adolfa Tochtermana 1, Śródmieście, 26-610 Radom, Mazowieckie, Polska
Jak można dotrzeć do Szpitalny Oddział Ratunkowy?
Do Szpitalny Oddział Ratunkowy można dotrzeć, korzystając z poniższego linku