Przestrzegam przed robieniem jakichkolwiek interesów w tym miejscu. Auto było oddane w czerwcu na zrobienie zawieszenia z tyłu, zrobienia mocowań wahacza,wzmocnienia tego mocowania, hamulców,wymiany sztywnych przewodów hamulcowych, wymiany drążków kierowniczych maglownicy itp. Na początku wszystko git. Kontakt był na bieżąco. Jak czegoś brakowało to od razu zamawiałem bezpośrednio na firme. Na bieżąco dostawałem info i zdjęcia jak tam idzie walka z blacharką. Wydawało się wszystko git. Sama odbudowa miała zająć 2 tygodnie. Po drodze było kilka poślizgów ale wiadomo. Życie. Przecież się zdarza... Tak się to przeciągało aż do listopada. Kontakt się kompletnie urwał. Ani telefonów, sms ani na messengerze zero kontaktu. Jako, że nie było żadnego odzewu to pojechałem do niego przy okazji jak byłem w okolicy. Na miejscu zastałem auto wybebeszone z całego zawieszenia z tyłu które stało sobie na zwykłych kołkach drewnianych. na podwórku pod gołym niebem... Obok budy z psem który wydalał się na bok auta, a jego łańcuch co chwila obijał się o auto (: Po jakimś czasie jak się jakimś cudem udało z nim skontaktować dogadaliśmy się, że do końca roku zrobi.Zapewniał mnie że na luzie się wyrobi ze wszystkim(mniej więcej na początku grudnia gadaliśmy). Dobra spoko ma czas. Ogarnie wszystko. Kontakt znowu się urwał. Przyjeżdżam po nowym roku "odebrać" auto i co? ... Auto jak stało na drewnianych kołkach tak stało. Zero postępów odkąd wspawał łatkę. Mało tego. Uderzył mi swoim autem tak że został bordowy ślad z niego na listwie pod nerkami. Ta łatka co zrobił to wyglądała jakby już zardzewiała... Idę do niego i się dobijam do domu. Typ do mnie wybiega z mordą że co ja odwalam, że do niego cały czas dzwonie (????). Po rozmowie ustaliliśmy że do 29 stycznia ogarnie to co miał zrobić i naprawi to co zepsuł, i wtedy przyjadę po odbiór. Przyjeżdżam jakiś tydzień przed odbiorem zobaczyć czy coś ruszył. I co?.... Nadal stoi jak stało. Dodatkowo ma zbitą lampę z tyłu. Jego oczywiście "nie było". Standardowo zero kontaktu... No ale z braku wyjścia no czekam do tego 29. Przyjeżdżam. No i tu się zaczyna festiwal: Auto składał na szybko w weekend. Hamulce(zaciski) niby nowe a hamują gorzej niż poprzednie - prawdopodobnie źle odpowietrzone, Ręczny nie działa wcale, a sam przed oddaniem auta go regulowałem i trzymał jak zły, urwany kabel od LPG i był tego w 100% świadomy bo to co zwisało zawinął o rurkę obok xDDD LPG się przez to nie załącza... EDIT. Znalazłem jeszcze więcej niespodzianek jakie mi zostawił: Urwany króciec od zbiornika paliwa - po zatankowaniu więcej jak 30% paliwa wywala je odpowietrznikiem(którego nie ma), Przewody hamulcowe które miały iść NOWE od samej pompy ABS do kół nie zostały zrobione nowe. Połączone zostały stare z nowymi na szybkozłączkę w miejscu gdzie jest kawałek osłony i schował je tak żeby nie było widać (((: Malowane zawieszenie już rdzewieje i odpada farba. Po przejechaniu ledwo 200km ((: Od siebie nie polecam. Nie wiem jakie inni mieli doświadczenia ale to są moje...
Opinie
-
Krzysztof Janicki ★☆☆☆☆
-
Bartłomiej Haras ★☆☆☆☆
Jako szpachli użył odchodów swojego psa, nie polecam.
-
325 Boys ★☆☆☆☆
Nie polecam i odradzam usług po tym co gość odwalił z bmw E36 ziomka
-
Kostek ★★★★★
Super obsługa i bardzo fajne ceny
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres stivi auto mechanika Patryk Storonowicz?
stivi auto mechanika Patryk Storonowicz znajduje się przy Henrykowo 33, 15-511 Henrykowo, Podlaskie, Polska
Jak można dotrzeć do stivi auto mechanika Patryk Storonowicz?
Do stivi auto mechanika Patryk Storonowicz można dotrzeć, korzystając z poniższego linku