Advertisements

Opinie

  1. N Wa ★☆☆☆☆

    NIE POLECAM TEGO MIEJSCA Z polecenia pani weterynarz piesek dostawał tabletke na robaki i kleszcze simparica trio co miesiąc. Kiedy źle się czuł, zostały zrobione badania, za które sporo zapłaciliśmy. Pani jednak powiedziała że to nic takiego podała zastrzyk przeciwbólowy i nic konkretnego nie zostało stwierdzone. W kolejnym miesiącu znów podana została ta sama tabletka, i jak w zegarku na następny dzień piesek znów źle się czuł. Poszliśmy do innego weterynarza, i dostaliśmy informację że tabletka ta powinna być podawana raz na 3 MIESIĄCE!!! Podawanie jej co miesiąc aktywnie szkodziło pieskowi na trzustkę ale widocznie poprzednia pani weterynarz z kliniki psikot nie zauważyła. Masakra!

  2. Kamila Sołowow ★☆☆☆☆

    Dziś mijają dwa lata odkąd odeszła moja kotka.. równo dwa lata temu zaufałam temu miejscu, i oddałam pod opiekę, na „rutynowy zabieg sterylizacji” moją małą przyjaciółkę.. Bez żadnych badań wstępnych, została podana jej śmiercionośna ilość środka usypiającego. Tego dnia, po cichutku oczekując na swoją kolej, zasnęła w swoim transporterku na zawsze.. Mówi się, że czas goi rany, ale niestety, po dwóch latach nadal czuję ten sam ból i żal. Żal do siebie, bo wybrałam to miejsce na opak.. bez zasięgnięcia informacji, bez przemyślenia - bo przecież co może pójść nie tak ? Oddając nam pudełko z ciałkiem, Pani weterynarz powiedziała - „przykro mi,tak się zdarza”. Nie zrozumie brzmienia tych słów nikt, kto nie musiał tego przejść.. mogło być inaczej, mogło, gdybym tylko wybrała miejsce gdzie pracują weterynarze z powołania, mający wiedzę o czymś takim jak badania wstępne przed zabiegiem - by dawka podanego preparatu uspała kota chwilowo, a nie uśpiła go na zawsze. Dlatego z całego mojego złamanego serca, nie polecam tego miejsca.

  3. Paulina Bajena ★★★★★

    Nie wiem skąd opinie o braku empatii i niemiłym personelu. Kotek został przyjęty wcześniej niż było umówione, bo przestał jeść, pić i załatwiać sie przez ból łapy który mu towarzyszył. Pomimo pełnego grafiku miał wykonany zabieg tego samego dnia. Teraz na kontrolnej wizycie, RTG wykonane z prędkością światła, szybko i bezboleśnie dla kota. Mamy 100km do tej przychodni, ale wiem że jak cos niepokojącego będzie się działo z kotem to tylko tu się z nim udam. Ceny tez porównujac z przychodnia gdzie wcześniej chodziłam są bardzo przystępne.

  1. Krzysztof Kępiński ★★★★★

    Dziękuję za uratowanie życia mojego kota, w innej lecznicy proponowali tylko eutanazję.

  2. Sylwia Kurmiłko ★☆☆☆☆

    Omijać szerokim łukiem. Za każdym razem jak trafiłam ze swoim kotem leczenie wyglądało tak samo, pakowanie zastrzyków i tekst proszę jutro przyjechać. Codziennie nowy lekarz, który robił i mówił to samo. Nikt nie proponuje i nie robi żadnych badań. Przez co wszyscy lekarze dotykali brzucha kota i twierdzili ze to kłaczek zalega. ( niektórzy nawet nie dotykali kota tylko powielali opinie lekarza który przyjął nas pierwszego dnia). Wystarczyło zrobić usg brzucha i zobaczyliby ze to chłoniak. Bardzo żałuje ze zmarnowałam tyle czasu na te przychodnie bo gdybym trafiła do innego lekarza leczenie można byłoby podjąć wcześniej i być może moj kot dalej zył.

  3. Paulina Kościuk ★☆☆☆☆

    Stanowczo nie polecam. Kot w stanie agonalnym trafił pod"opiekę" pani dr, która nie była w stanie pobrać krwi, nawodnila, dała tzw. bezpieczny antybiotyk i odesłała do domu. Dodam, że kot w momencie przyjęcia, przelewał się przez ręce i nie reagował na bodźce bólowe. Był sparaliżowany i w hipotermii 33 st. Po 90 min od wizyty trzeba było go reanimować. Kota nie udało się uratować. Dostaliśmy zalecenie, żeby przyjechać nast dnia, to może uda się pobrać krew... Dramat, nie polecam. Kota w tym stanie nie powinno się wypuścić z lecznicy. Weterynarz który później próbował ratować mu życie bez problemu pobrał krew, zrobił USG, podłączył pod tlen i czuł się w obowiązku czuwać przy nim tak długo jakby wymagała tego sytuacja. W PsiKocie zostaliśmy potraktowani w dramatyczny sposób.

  1. Tomasz Żebrowski ★★★★★

    Dziekuje bardzo w imieniu swoim i mojej suni Sary za uratowanie zycia. Piesek byl w stanie krytycznym po zjedzeniu czekolady. Cudowni lekarze zajeli sie nia nie patrzac na godziny pracy ktore juz dawno sie skonczyly. Lekarze z olbrzymia empatia do zwierzakow. Ogromnym serduchem. Sunia zyje i cieszy sie dobrym zdrowiem a ja bede wdzieczny lekarzom z LECZNICY z calego serducha. Dziekujemy

  2. Marta ZS ★★☆☆☆

    Kotka ok. 4 mc trafiła z urazem łapki ( mikropęknięcie) i stanem zapalnym dziąseł ( wymiana zębów mlecznych na stałe). Kotka dostała 3 zastrzyki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Kotka była przed zastrzykami żywotna, normalna. Po powrocie do domu była ospała, zrozumiałe. Cały czas odpoczywała. Po ponad 7 h zwymiotowała, była w złym stanie. Szybko pojechałam do lecznicy. Diagnoza - kot z obrzękiem płuc, niemierzalną temperaturą. Lekarka,która była na zmianie zrobiła co w jej mocy. Morfologia, USG, rentgen klatki. Za co bardzo dziękuję, bo pracowała w presji moich emocji. Domniemanie o tym, że kotka mogła mieć FIV. Nie chciałam już żadnej sekcji. Morfologia ukazała anemię. Nie chcę winić nikogo. Możliwe, że mój kot był już chory. Ale młode zwierzę z takim wigorem i radością ...? Tylko zadaje sobie pytanie, żebym nie zawiozła kotki na te 3 zastrzyki zrobione od ręki, czy kot dalej by żył ? Nie wiem. Mam ogromny uraz, straciłam zaufanie w kwestii leczenia. Mimo wszystko wiem, że na pewno dużo zwierząt otrzymuje pomoc. Uważam jednak, żeby nie te 3 zastrzyki, kotka nie miałaby tak silnej reakcji. Niestety kotka została uśpiona tego samego dnia. 8-9 h po otrzymaniu 3 zastrzykow. Wniosek nasuwa mi się jeden. Przed podaniem jakichkolwiek szczepień, zastrzyków warto poprosić Drogi Właścicielu o morfologię. Ja już o tym wiem. Nawet jeśli lekarz sam jej nie zaproponuje. Pieniądze i tak płacimy, wiec co za różnica. Pozdrawiam

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Przychodnia Weterynaryjna Psikot?

Przychodnia Weterynaryjna Psikot znajduje się przy Bolesława Chrobrego 10A, Piasta II, 15-057 Białystok, Podlaskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Weterynaryjna Psikot?

Można skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna Psikot pod numerem +48 668 909 099

Jak można dotrzeć do Przychodnia Weterynaryjna Psikot?

Do Przychodnia Weterynaryjna Psikot można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements