Advertisements

Opinie

  1. Aleksandra Bzducha ★☆☆☆☆

    Kiedyś to był spoko ciucholand, teraz nic ciekawego. Ceny wysokie, a ciuchy beznadziejne. Coraz więcej rzeczy z SHEIN. Niby dzień nowego towaru, a te same ciuchy co nie sprzedały się wcześniej, więc całkowitej wymiany towaru tam już nie ma. Obsługa no cóż, panie wiecznie nadają jaka ta praca jest beznadziejna i myślą, że klienci tego nie słyszą? 40 minut do zamknięcia, a pani krzyczy do kasy! Plus gaszą część świateł, żeby już tylko ludzie wychodzili (porą zimową ma to znaczenie). Lepiej iść gdzie indziej lub kupić w sklepie, bo ceny podobne.

  2. J. Szym ★☆☆☆☆

    Byłoby ok ale nie jest... Pani chyba szefowa potrafi być mocno poirytowana klijentami czego nawet nie potrafi ukryć... CENY NA TOREBKACH I NIE TYLKO( NA DREWNIANYCH NACZYNIACH TEŻ) PISANE NIEZMYWALNYM MAZAKIEM...zakaz siadania na niskich parapetach, gdzie zwłaszcza starsze osoby których tam zawsze było pełno(godziny otwarcia dla emerytów), mogły chwilę odpocząć bo obiekt duży a głupiej ławeczki nie mówiąc o przymierzalni brak...- to znaczy cwaniacko napisane, że zakaz siadania na parapetach i kładzenia stóp na grzejnikach więc mogą się tłumaczyć że o grzejniki chodzi ale tam nikt stóp nie kładł... w sumie dla młodych lepiej bo starszych ludzi przez brak możliwości odpoczynku coraz mniej albo mniej czasu tam spędzają więc sprzedajace też mają mniej roboty... w dniach gdy można kupic na worek obsługa praktycznie nie informuje o tym klijentów którzy sami się nie zorientowali( brak widocznej dużej informacji) i płacą oni za sztukę po 4 zł... ostatnio w poniedziałek na parkingu Pani przeklinała sprzedające bo wydała sporo pieniedzy więcej niż biorąc na worek a panie sprzedające nie raczyły jej poinformować że tak można... a ja też przy kasie bałam się przy obsłudze wychylać z tą wiedzą bo i tak już są dla ludzi nie przyjemne i kasują jak im się podoba a nie na korzyść klijenta(np. z cieńkiej kurtki zrobią grubą i zapłacisz więcej- generalnie prywatny folwark...)ale na dworze powiedziałam o tym kupującej, strasznie jej było przykro i wiecej nie wróci bo przyjechała z jakiejś wsi pod Kłobuckiem... poddumowując; obsłudze wydaje się że pracują conajmniej w pewexie i potrafią poniżać klijentki a ceny mimo cennika stodują wedle uznania(sweter jest tuniką, koszulka na ramiączkach bluzką, kardigan sukienką, kurtka wiosenna jest grubą kurtką itd...), brak możliwości sprania nawet zmywaczem do paznokci cen nabazgranych markerem na torebkach i innych rzeczach z materiału z którego się tego nie zmyje np. drewna),brak możliwości odpoczynku któty był na wewnętrznych, masywnych, nieuszkadzalnych wielkich parapetach ale obsługa znalazła sposób na pozbycie się schorowanej części klijenteli i na więcej luzu w sklepie a i tak miny mają zawsze jak po ciężkiej pracy w kamieniołomach i odzywki czasem też, brak przymierzalni, ceny przy 100% droższe niż w sinsay... na plus; ciepło, nie śmierdzi i można czasem znaleźć perełki....

  3. Wal De Mur ★☆☆☆☆

    Żona namówiła mnie na wycieczkę po tego typu miejscach. W tym jest najgorzej, ja takich szmat to nawet do kontenera nie wrzucam. Za złotówkę do wycierania podłogi można coś znaleźć.

  1. Katarzyna ★★★★☆

    Lumpeks jak Lumpeks ,każdy taki sam niczym się nie różni od innych w Częstochowie ,ceny te same ciuchy jak w każdym wsiowe i nie wsiowe stan ciuchów jak wszędzie w lumpeksach swatygowane i nie ,bajzel na sklepie jak w każdym lumpeksie ekspedientkę też takie jak w każdym lemoeksie w Częstochowie tzn wielkie damy na stoisku z najtańsza odzieżą i art innymi co tu dużo mówić Częstochowa ma wiele lumpeksów i wszystkie takie same.

  2. Sandra K. ★☆☆☆☆

    Masakra! Ceny niemal jak w sieciówce za ubrania głównie z poliestru z wieloma uszkodzeniami. BRAK PRZYMIERZALNI! Przy takich cenach i wycenianiu za sztukę jest to kompletnie nieakceptowalne. Zwrotów też nie przyjmują, więc coś co kupisz bez mierzenia za 30-50 zł możesz wyrzucić jeśli nie pasuje… NIE POLECAM!

  3. BigL Polska ★☆☆☆☆

    Rzeczy w większości ze śmietników lub bardzo zjechane w kosmicznych cenach prawie jak za nowe rzeczy. Koszulki poplamione z dziurami po 14 zł żenada! Ogólnie kupa dziadostwa. GODZINY PRACY JAK W BIURZE CHYBA PASUJĄCE TYLKO EMERYTOM I BEZROBOTNYM! W pół do piątej już zamknięte a często gęsto już o 15:00 pocałujesz klamkę. Na zachodzie takie ciucholandy są czynne minimum do godz. 20:00

  1. Marta K. ★☆☆☆☆

    Wygórowane ceny natomiast jakość ubrań pozostawia wiele do życzenia! Płaci się za sztukę około 20 zł i to już po obniżce natomiast wiekszość ubrań jest odbarwiona, poplamiona lub uszkodzona. Trzeba dokładnie oglądać każdą sztukę! Takie ubrania powinny być na wagę, a nie wyceniane za sztukę bo większość nie nadaje się do użytku! Wyglądają jak ze śmietnika!

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Sortex?

Sortex znajduje się przy Jagiellońska 59, Ostatni Grosz, 42-229 Częstochowa, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Sortex?

Można skontaktować się z Sortex pod numerem +48 669 333 543

Jak można dotrzeć do Sortex?

Do Sortex można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements