Byłam w Krefcie na wyjeździe plenerowym. Świetna lokalizacja, zaledwie kilka metrów dzieli ośrodek od jeziora, do którego jest bezpośredni dostęp. Wokół mnóstwo pięknych krajobrazów. Pokoje czyste, ciepłe i przytulne. Duża rozmaitość serwowanego jedzenia, pyszna kawa i desery. Obsługa przesympatyczna, a na terenie ośrodka panuje niezapomniany klimat. Serdecznie polecam to miejsce.
Zdjęcia
Opinie
-
Simona Krupowicz ★★★★★
-
Parys H ★★★★★
Bardzo ładny, wygodny, czysty i ciepły pokój, a tuż pod balkonem zaczyna rozciągać się jezioro. Przeszklona sala sprawia, że jedząc posiłki również można je podziwiać. Jedzenia dużo i do wyboru, niczego nie brakowało, a każdy posiłek był naprawdę pyszny. Okolica pełna jest pięknych widoków, idealnych do odkrycia podczas spacerów, a już na pewno w sam raz do uwiecznienia na obrazie :) Prowadzący ośrodek niezwykle pomocni i mili. Bardzo dziękuję za tak wspaniały pobyt!
-
Kazik D. ★☆☆☆☆
Byłam w "Krefcie" na wyjeździe grupowym, lokalizacja została wybrana przez organizatora, wyjechaliśmy w drugiej połowie września. Na samym początku, po obejrzeniu zdjęć spodziewaliśmy się zakwaterowania w porządnie wyglądających, drewnianych domkach. Jakie było nasze zaskoczenie, gdy przeszliśmy przez cały teren domków, aby trafić do białych, odgrodzonych od reszty domków baraków. Gdy weszliśmy do środka szybko się okazało, że były to pokoje określane jako "ekonomiczne" na stronie ośrodka. Ekonomiczne było również ich sprzątanie, bo dawno nie widziałam takiego zignorowania podstawowych zasad czystości. "Białe" pościele miały na sobie żółte, brązowe i czerwone plamy. Na łóżkach "prześcieradło" było dziwnym, naciągniętym ręczniko-podobnym czymś, również brudnym. Nie mieliśmy szafek - zamiast nich były szuflady wyciągnięte z szafy, leżące pod łóżkami, pełne martwych owadów. Pleśń, grzyb, prysznice z basenu, ale najgorsze było zimno - szybko się okazało, że musieliśmy się odzywać do członków rodziny z prośbą o przywiezienie grzejników elektronicznych, bo pokoje ekonomiczne nie mają nawet ogrzewania. Jakby jeszcze tego było mało, pierwszego dnia nie było ciepłej wody. I tutaj pojawia się kolejna, ogromna wada ośrodka - właścicielka. Właścicielka, która utrzymywała, że rozwiązuje nasz problem z lodowatą wodą, podkręca grzanie i niewiadomo, jakie jeszcze czary tam odprawia, nawet nie otworzyła kotłowni. Po 4 dniach lodowatej wody okazało się, że po prostu wywaliło jeden bezpiecznik, a ona mimo codziennych skarg nie wpadła na to, aby to sprawdzić. Nie wpadła również na to, aby zapewnić nam grzejniki elektroniczne z ośrodka, które magicznie się znalazły po 4 dniach ciągłego deszczu i chłodu ;)) Posiłki, za które płaciliśmy 400 zł na okres ok. półtorej tygodnia szybko okazały się zwyczajnie niewystarczające na naszą grupę. Trzeba było się śpieszyć na śniadanie oraz obiado-kolacje, bo po przyjściu pozniej brakowało jedzenia :) A na samym początku przywitała nas informacja, że mleko jest dodatkowo płatne, z czego na szczęście się później właścicielka wycofała. Nie wycofała się jednak z mówienia, że kawa jest dla naszej grupy "tylko do śniadanka", zwracając się pretensjonalnym tonem do grupy dorosłych osób określeniem "dziewczynki". Opcje wegańskie, wegetariańskie, o tym można było w ogóle zapomnieć, chociaż była jasna rozpiska potrzeb uczestników wyjazdu. Było zimno, mokro, niezwykle niekomfortowo i brudno, a niektóre osoby z naszej grupy przypłaciły ten wyjazd poważnymi problemami zdrowotnymi. Niezwykle nie polecam tego miejsca na jakiekolwiek wyjazdy szkolne oraz integracyjne, chyba, że będziecie mieli zaszczyt przebywania w miejscu dla ludzi, a nie dla podludzi zza płotu :)) Właścicielka nie traktowała nas poważnie ani razu w ciągu tego wyjazdu i dawno nie czuliśmy się tak upokorzeni. 3 gwiazdki za lokalizację, jedyna bardziej pozytywna ocena w tej opinii są jedynie za bliskość 2 jezior - jeśli chodzi o bliskość innych rzeczy, to Krefta jest dookoła niczego. Do sklepu jest kawał drogi, dodatkowo mieliśmy kilka nieprzyjemnych sytuacji z innymi przejezdnymi - przez jedną z nich musieliśmy siedzieć zamknięci, aż pewni agresywni panownie nie wrócili do pokoi :) W przypadku nieprzyjemnych sytuacji nie ma nawet monitoringu, zapomnijcie więc o jakichkolwiek konsekwencjach. Nie są to odpowiednie warunki dla kogokolwiek. Wasze dzieci, pracownicy, studenci zasługują na więcej.
-
Donikąd To Prowadzi ★☆☆☆☆
Zanim stwierdzicie, drodzy czytelnicy, że jestem zwykłą hejterką albo internetowym trollem, wyjaśnię swoją ocenę. Słaba lokalizacja. Dlaczego? Bardzo daleko do miasta, daleko do jakiegokolwiek sklepu. Czy to naprawdę takie ważne?… Tak — zwłaszcza gdy jedzenie na miejscu jest tak niesmaczne, że bez własnego prowiantu pobyt w szpitalu wydaje się gwarantowany. Oszczędzanie na każdym kroku. Po co komu warzywa inne niż ziemniaki? Najwyraźniej uznano, że to zbytek. A pokoje? Ogrom pleśni i grzyba, zimna woda w kranie i prysznic rodem z podmiejskiego basenu z lat 80. Kolejny przykład „oszczędności” kosztem gości (a właściwie — tylko teoretycznie gości): kto by się przecież przejmował zasłonkami pod prysznicem bez pleśni? To przecież „fanaberia”. Powiem wprost: te miejsca noclegowe nadają się jedynie do wyburzenia. Do miasta trzeba się udać, jeśli chce się choć na chwilę zaznać cywilizacji i jakichkolwiek ludzkich warunków. Obsługa? Opryskliwa, niemiła, impertynencka i do tego skąpa. Goście traktowani są jak nic nieznaczące pasożyty z zasobnym portfelem. (A swoją drogą — pasożyty miałyby tu chyba lepsze warunki. Prawdziwy raj.) Pokoje, ciąg dalszy: Pleśń i grzyb już wspomniałam. Dodajmy do tego brak ogrzewania, niepraną pościel, stare prześcieradła, odpadającą farbę i kruszący się tynk. Reasumując: To był najgorszy tydzień w moim życiu (a wróciłam dopiero z kilku szpitali, więc to naprawdę coś znaczy — również w kontekście „menu”). Nie polecam. Zawsze mówiłam że chciałabym przeżyć przygodę jak z książkowej fabuły, ale Igrzysk Śmierci się nie spodziewałam. A przyszłym, odważnym trybutom wizyty w tym miejscu życzę, naprawdę szczerze: POWODZENIA.
-
D3 Business Consulting Damian Mosieniak ★★★★★
Witam juz 9 rok odwiedzamy to miejsce i jest za każdym razem udany wyjazd urlop odpoczynek. Nie ma co ukrywać miejsce piękne i ma to coś to czego brakuje innym ośrodkom. Drewniane domki bar przy plaży restauracja recepcja parking jeziora styl dawnych lat ale ulepszony jednak czuje sie ten klimat. Bardzo polecamy to miejsce bo nie tylko pięknie i klimatycznie ale rozsądne ceny a w dzisiejszych czasach to bardzo mało spotykane połączenie. Zachęcamy do sprawdzenia tego miejsca PS. Za rok rocznica 10 rok odwiedzin i pewnie 10 raz odkryjemy nowe miejsca i zakątki Kartuz. Dodam tylko że blisko bo 40 min do Gdańska, Sopotu, Gdyni :)
-
Anna Jacaszek ★★★★★
Miejsce które kocham … wszystko mi pasuje ,,,,to jest miejsce dla ludzi na luzie
-
Joanna ★★★★★
Bardzo jestem zadowolona z pobytu, tego lata też tam wrócę Pozdrowienia
-
Zbyszek R. ★★★★☆
Nie wypowiadam się o obsłudze i pokojach bo w Ośrodku byłem tylko na szkoleniu nurkowym. Jezioro pełne ryb, głębokie na ponad 40 metrów. Baza nurkowa tuż przy wodzie. Okolica przepiękna.
-
Beata Roda-Mielczarek ★★★☆☆
Pawilon nawet czysty, schludny. W pokojach ciepły grzejnik, czajnik bez przewodowy (nic wiecej), przestronna szafa, w łazience ręczniki ale brak kosmetyków (mydełka, szamponu)pokój od strony jeziora piękny słoneczny taras z krzesełkami i stolikami, z drugiej strony korytarza pokoje cały dzień ciemne, duży parking, miejsce do rekreacji i super miejsce na palenisko z ławami i stołami, impreza w większym towarzystwie wymarzona, śniadania w formie bufetu- wszystko co powinno być, urozmaicone- kilka rodzai chleba, bułki, kilka rodzaju sera, warzywa, owoce, sok, kilka rodzai wędlin, sałatka,bemary z jajecznica, kiełbaskami, płatki, mleko,,, i coś na słodko, obiad dla grupy zorganizowanej na półmiskach- mięso dobrze przyrządzone (z wielu opinii), ziemniaki i warzywa na ciepło przesolone, bardzo miła i pomocna obsługa. Jedyny minus to brak możliwości zrobienia kawy i herbaty po obejdzie oraz brak ciasta tego brakowało,rybki podane - smażone, w occie, w pomidorach - przepyszne (wiele opinii) Domki hmm pamiętają gierka w łazience podgrzewacz przelewowy - komfort odbiega od pawilonu Piękne otoczenie przyrody, sprzęt wodny do pożyczenia- do Chmielna pieszo 20 minut Obiekt dla rodzinne dziećmi i spotkania towarzyskie, polecam
-
XMspklauiaX ★☆☆☆☆
Dzień dobry. Na tym ośrodku byłem przez dwa dni i byłem w domku ekonomicznym dla 4 osób. Jeżeli chodzi o czystość większość domkuw jest zaniedbana i brudna. Raz nawet zauważylem odcisk od buta na ścianie widać już kusz pod szafą i nawet rano przez 2/3 godz nie było prądu w całym ośrodku. W łazience widziałem włosy na podłodze więc moim zdaniem też podłogi niebyły sprzątane. Jedynie co to pościel i poszewka i kołdra była wyprana i wyprasowana. Dżwi się trudno zamykało i dlatego trzeba było trzasnąć drzwi żeby się dokładnie zamknęły. Jedzenie bardzo dobre. Czy morze bende chciał pojechać jeszcze raz ? Raczej nie. Ale jak na 2/1 noc jest ok.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Osrodek Wypoczynkowy Krefta?
Osrodek Wypoczynkowy Krefta znajduje się przy Grodziska 10, 83-333 Chmielno, Pomorskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Osrodek Wypoczynkowy Krefta?
Można skontaktować się z Osrodek Wypoczynkowy Krefta pod numerem +48 586 842 234
Jak można dotrzeć do Osrodek Wypoczynkowy Krefta?
Do Osrodek Wypoczynkowy Krefta można dotrzeć, korzystając z poniższego linku