Advertisements

Opinie

  1. Agata C ★☆☆☆☆

    Zgłosiłam się na ostry dyżur, który pełnił ten szpital około południa z uwagi na pogarszający się stan zdrowia, wysoką gorączkę od kilku dni nie reagującą na leczenie. Posiadałam własne wyniki badań, podwyższone wyniki stanu zapalnego, nie wspominając już o obciążonym wywiadzie chorobowym. Liczyłam na udzielenie pomocy, niestety opryskliwa Pani pielęgniarka stwierdziła, że mam iść sobie do lekarza rodzinnego, bo muszę mieć skierowanie do szpitala, bo inaczej mnie nie przyjmą. Po prostu chciała mnie zbyć. Nie trzeba posiadać skierowania na ostry dyżur jeżeli stan się pogarsza. Żaliła się że mają 30 pacjentów, co jest nieprawdą. Pani nie była zajęta pracą, śmiała się z koleżankami i chodziła sobie po Izbie Przyjęć, nie była przy pacjencie. Odsyłała do poczekalni zaznaczając, że i tak teraz mnie internista nie zbada i nawet nie porozmawia, bo jest zajęty i dopiero po godz 15:00 może ktoś przyjdzie. Pomijam fakt, że nie podjęto żadnych podstawowych czynności oceniających stan zdrowia, nie otrzymałam żadnych dokumentów i zgód na procedury medyczne. Po prostu z łaski mnie ostatecznie zarejestrowała w systemie pani w rejestracji. Jest to skandaliczne zachowanie. Ostatecznie byłam zmuszona pojechać do innego miasta do szpitala z obawy o swój pogarszający się stan zdrowia.

  2. Karolina Szostak ★★★☆☆

    Każde moje dotychczasowe doświadczenie było niezaprzeczalnie bardzo pozytywne, jednak ostatnia wizyta w nocy z czwartku na piątek (27/28.11) kiedy to po 24 pojechałam z ostrym bólem nerek na nocną opiekę - była stanowczo moją ostatnią. Zaczynając od początku - poniedziałek (tego samego tygodnia) zgłosiłam się na nocną opiekę z bólem nerek - uzyskałam pomoc, Pani w rejestracji przyjęła mnie bez problemu była bardzo miła, otrzymałam zalecenia do których się dostosowałam (czekałam na wyniki badań przed pójściem do lekarza rodzinnego), ale niestety wyników nie doczekałam, ponieważ feralnej nocy dostałam o wiele ostrzejszych niż w poniedziałek bóli. Pojechałam zatem na nocną opiekę do Gliwic, gdzie po próbie rejestracji uzyskałam od starszej Pani blondynki z włosami do ramion w recepcji wiązankę następujących pouczeń „My tu Pani już nic więcej nie pomożemy jeśli dostała Pani antybiotyk”, kiedy powiedziałam że zrobiłam badania prywatnie usłyszałam „a czemu prywatnie przecież to się robi w przychodni” (a temu, że prywatnie jest szybciej a przy takim bólu jaki miałam liczył się czas), na pytanie gdzie mieszkam (w Zabrzu) usłyszałam „to przecież w Zabrzu ma Pani nocna po co Pani tu przyjeżdża” (a temu, że akurat nocowałam w Gliwicach i miałam bliżej). Następnie ewidentnie chcąc mnie zniechęcić usłyszałam że „nie mam żadnego lekarza na ten moment, musiałaby Pani bardzo długo czekać” - odwróciłam się na pięcie podziękowałam i wyszłam. Owe zachowanie tej Pani było skandaliczne! Ledwo stojąc na nogach, przez 15 minut słuchałam bezsensownych wywodów niemających żadnego celu - szczerze mówiąc nie miałam ani siły ani ochoty się wykłócać, dlatego odpuściłam. Na tamten moment marzyłam tylko o tym, aby ból przeszedł. Być może moja opinia nic nie wniesie, być może wniesie, ale uważam i tak to chyba jest…że jeśli człowiek potrzebuje pomocy, to bez zbędnych swoich prywatnych przemyśleń i przekonań tej pomocy po prostu należy udzielić…

  3. A Wu ★☆☆☆☆

    Opryskliwa baba z rejestracji twierdzi, że nie mają poradni chirurgii dziecięcej. Na odpowiedź, że taka figuruje na stronie internetowej chamsko odpowiada, że nie interesuje jej co jest na stronie. Nie ma i już. I to jest właśnie obsługa, a raczej jej brak w szpitalu PAŃSTOWYM. Czas oczekiwania na połączenie 25 minut. Życzę babsku żeby też odbiła się szukając lekarza dla swojego dziecka. Zero empatii.

  1. Agnieszka ★☆☆☆☆

    Odział wewnętrzny, opieka w tym szpitalu masakra . Była pani z rana do przebrania z pampersa rano to przyszła pielęgniarka i kazała samej tej pacjentce umyć to jest kary godne takie zachowanie. To pani to nie powinna tu W ogóle pracować to jest masakra. A ta pacjentka jest osłabiona . I może nie zdążyć do ubikacji. Zachowanie tej pielęgniarki nadaje się ta pani do zwolnienia dyscyplinarnego niestety.

  2. Dariusz Murawski ★★★★★

    Dziś miałem lekki wypadek w domu, spadłem z drabiny po czym miałem spuchniętą kostkę, ledwo do chodziłem. Po przyjeździe odrazu w drzwiach poprosili abym usiadł na wózku. W recepcji szybko Pan ustalił moje dane i wysłał pod gabinet. Nie zorientowałem się jak już mnie prosili do środka a gdzie zostałem fachowo przebadany i odesłany na prześwietlenie gdzie musiałem chwilkę poczekać bo były 3 osoby przedemną. Powrót do sali zabiegowo diagnostycznej. Znowu tylko chwilą czekania i wytrawiona diagnoza że dajemy do szyny. 5 min i wszystko założone i mogę wychodzić do domu.

  3. Marta Grażyńska ★★★★★

    Wylądowaliśmy z 2.5 latkiem na izbie przyjęć w celu oceny zapalenia płuc - czy dziecko wymaga hospitalizacji. Cały personel z którym mieliśmy do czynienia był dla nas i dla dziecka bardzo miły i kompetentny, dziecko miało wykonane rtg płuc, badania krwi, dostało leki, Pani Doktor szczegółowo i dokładnie wyjaśniła zalecenia i przebieg leczenia w domu. Na szczęście obyło się bez hospitalizacji, ale samo działanie izby przyjęć na pediatrii oceniam jako bardzo sprawne :)

  1. Zdzisław Kościelny ★☆☆☆☆

    Siedzę tu 4 godzinę z 40 stopniową gorączką, lekarz nie chciał dać mi nawet ibuprofofenu tłumacząc się że to nie wydawalnia leków, ktoś poszedł mi tabletki. W domu 6 miesięczne dziecko teraz ząbkujące pod opieką babci. Chce wejść do gabinetu to mi mówi że ma teleporady i mam sobie czekać nawet nie powie ile. W między czasie mojego 4 godzinnego czekania zrezygnowały 4 osoby. Żałuję że tu przyszłam, więcej nie zamierzam. Zygmunta Starego 20 Nie pozdrawiam . Karolina Sontag

  2. Witold Leszczyński ★★★★★

    Może kiedyś było gorzej ale wszystko się zmieniło się na lepsze mówiła obsługa na izbie przyjęć szybka diagnoza lekarze wykonują szereg badań niezbędnych do diagnozy .polecam

  3. shadowmen ★☆☆☆☆

    Nocna i święteczna opieka zdrowotna.Masakra jednym słowem przyszlismy z rocznym dzieckiem z wysypka która sie pojawiła w nocy.Pani w recepcji nie mije poczekalnia zatloczona i wszyscy upchani w jednym miejscu dzieci dorosli obojętnie czy na zaszczyk czy z czyms poważnym. Możesz przyjsc zdrowy a wyjdziesz zarażony.Lekarz nie mily jak by za kare był .Ogólnie tragedia NFZ niestety jak człowieka przymusi nie ma wyboru. Nie polecam i dużo cierpliwości dla pacjentów .

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach sp. z o.o.?

Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach sp. z o.o. znajduje się przy Zygmunta Starego 20, 44-100 Gliwice, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach sp. z o.o.?

Można skontaktować się z Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach sp. z o.o. pod numerem +48 323 308 300

Jak można dotrzeć do Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach sp. z o.o.?

Do Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach sp. z o.o. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements