Pani w okularach siedząca na recepcji opryskliwa zerową empatii do dziecka. Byliśmy z dzieckiem jako pierwsi i jedyni a czekaliśmy godzinami na przyjecie. Śmieszne jest to, że mimo poczekalni drugi rodzic musi stac na dworze i marznąć nawet z drugim dzieckiem godzinami bo Pani wygania z soru. Jedna wielka patologia a nie sor dziecięcy
Zdjęcia
Opinie
-
Wiktoria ★☆☆☆☆
-
Lukas Lukas ★☆☆☆☆
To jest skandal, powtarzam SKANDAL!! Zaczynajac od tego ze babki w recepcji siedza na telefonie nic nie robiac nie potrafia odebrac telefonu, nawet gdy pokryjomu dzwonilem przy nich mialy to w nosie wolaly sobie przegladac tiktoki. Lekarz ha zarty robi łaske ze przyjmie dziecko wielce niezadowolony chyba dalej za malo zarabia!!, czas oczekiwania 7godzin , przyjmowal ludzi poza kolejnoscia. Zdecydowanie dramat nfz
-
Agata Kicińska ★☆☆☆☆
Miejsce do którego nie przyjeżdża się dla przyjemności ani w celach rozrywkowych, dlatego byłoby miło, gdyby personel był wspierający. Roczne dziecko zostało przywiezione przez pogotowie na co dr Gazda stwierdził głośno "żenada". Oczywiście zwróciłam mu uwagę, że mógłby się hamować i nie życzę sobie takich komentarzy. Samo badanie było przeprowadzone odpowiednio, jednak sposób w jaki doktor wyrwał dziecku zabawkę z ręki (tak, wyrwał) oraz jak wypowiadał się na temat ratowników pogotowia to dopiero było słabe i nie na miejscu. Nie chcąc słuchać jego opinii o pracownikach pogotowia, zostałam zbesztana, że mu przerywam i że jest ode mnie dwa razy starszy i ma prawo dokończyć swoją wypowiedź. ŻENUJĄCE to jest zachowanie tego pana. Tym bardziej, że już przy wręczeniu wypisu był milusi - zdrabniał imię dziecka, o mnie mówił per "mamusia". No błagam. Jak widać dostępne opinie o tym doktorze są trafne. Nie polecam tego pana. W sytuacjach kryzysowych trafienie na tego doktora przysporzy rodzicom więcej nerwów. Na osłodę dodam, że Pani w rejestracji (młoda w ciemnych długich włosach) podeszła do sytuacji profesjonalnie, czysto zawodowo, nie oceniając nikogo - świetnie wykonała swoją pracę. Natomiast pani w blond włosach poznając od ratownika powód przywiezienia dziecka gardzącym tonem skwitowała to słowami: "bez sensu".
-
E P ★☆☆☆☆
Już minęło trochę czasu od naszej wizyty w tej placówce, ale to doświadczenie wciąż we mnie siedzi. Będąc na wakacjach w pobliżu, trafiliśmy tam z naszą 3-letnią córką, która rozcięła sobie skroń i wymagała szycia rany. Na wejściu, zamiast zwykłego powitania czy wsparcia, zostałam kilka razy skrytykowana za to, że dziecko „powinno już spać o tej porze”. Moja córka była wystarczająco wystraszona (ja również), a takie komentarze absolutnie nikomu nie pomagały. Gdy zapytałam, co dokładnie będzie robione, usłyszałam w odpowiedzi: „a co Pani myśli…”. Ten wieczór był jednym z najgorszych przeżyć w moim życiu jako rodzica. Lekarz nie miał absolutnie żadnego podejścia do dziecka. Atmosfera w szpitalu była przygnębiająca, a pielęgniarki wyglądały na zastraszone. W innych salach również słychać było płacz przestraszonych dzieci. Na zdjęcie szwów udaliśmy się już do naszego lekarza, który na koniec wizyty podał dziecku cukierka – i nagle świat wyglądał zupełnie inaczej. To pokazało mi, że czasem naprawdę niewiele trzeba, aby zrobić ogromną różnicę.
-
Joanna Nowacka ★☆☆☆☆
Bardzo niemiły personel, przyszłam z dzieckiem szukać pomocy bo bardzo bolał brzuch, Pani w różowym fartuchu blondynka z rozpuszczonymi prostymi włosami powiedziała do mnie że jestem śmieszna, gdy powiedziałam że zgłoszę to co mi powiedziała do dyrekcji to powiedziała że ma to gdzieś i mogę sobie zgłaszać, coś strasznego a dodam że byłam bardzo miła i uprzejma. Nie polecam nikomu, bardzo źle mnie i dziecko potraktowano. Zrobiłabym zdjęcie tej Pani ale to pewnie karalne a przedstawić się też nie chciała.
-
Samanta Starzyk ★☆☆☆☆
Pan doktor Psychiatra Cezary Gierat nie ma za grosz empatii w sobie. Podejście do pacjenta i rodziny na najniższym poziomie. Wyrzuca z gabinetu z tekstem " Ja już z Panią skończyłem". Nie do końca rozumiem jak można wymusić poradę psychiatryczna w dodatku w szpitalu. Odmowa oddziału porady była po prostu nie na miejscu. Pan doktor chyba zapomniał że po za myślami samobójczymi jest jeszcze wiele innych problemów natury psychicznej. Jeśli tylko na tej podstawie leczy swoich pacjentów i przyjmuje na oddział to polecam cofnąć się na studia. Ale jak widać u Pana doktora wszystko, co nie jest prywatnie u niego w gabinecie jest wymuszane. Oby jak najmniej takich lekarzy. Pan doktor to wymusił swój doktort. Nie polecam. Omijać jeśli ktoś nie chce iść prywatnie. Opryskiwy w stosunku do pacjenta i rodziny. Podejście do człowieka równa dna u Pan Doktora Cezarego Gierata.
-
Janusz Kwiatkowski ★☆☆☆☆
Od wielu lat mam do czynienia z Szczecińską służbą zdrowia chciażby na wiek(70) lat. Ratowano mi życie, zdrowie i mogłem jedynie podziękować tym ludziom za uratowanie życia, poprawienie zdrowia. Ale takiego chamstwa jeszcze nigdzie nie spotkałem jak na SOR Dziecięcy Uni Lubelskie. Tam gdzie oddział powinien być przyjazny dla dzieci spotkało mnie chamstwo ze strony ratowników będących na dyżurze. Na początku odmówiono przyjęcia bo córka złamała nogę w kostce dzień wcześniej nie mieliśmy maseczki , kazano iść na cpn sobie kupić (1km) na piechotę i powinienem się udać do lekarza rodzinnego po skierowanie. W dniu wczorajszym nie było nic widać dopiero noga zaczęła sinieć dzisiaj i ból tak mocny że córka nie była w stanie go wytrzymać . Po awanturze zarejestrowano córkę ale mnie nie wpuszczono bo tylko matkę ojciec nie potrzebny a odrazu powiedziano poczekacie sobie sześć godzin (Było 3 pacjentów do ortopedy) Podsumowując chamstwo , chamstwo i nic więcej. Kto zatrudnia takich ludzi w szpitalu.
-
Владимир Максимчук ★☆☆☆☆
Najgorszy szpital i obsługa, którą spotkałem, przyjechałem tam z dwulatkiem na SOR po skierowanie od lekarza rodzinnego, dziecko miało niedokrwistość i niski poziom hemoglobiny 6, dziecko nie miało żadnych testów, powiedziano mi, że biorę żelazo i to wszystko. po pewnym czasie poziom hemoglobiny spadł do 4, Dziecko uratowano dopiero po transfuzji krwi w szpitalu w Zdroju. Taki jest stosunek szpitala do dzieci z Ukrainy!!! wstyd takim lekarzom!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres SOR Dziecięcy?
SOR Dziecięcy znajduje się przy Unii Lubelskiej 1, 71-252 Szczecin, Zachodniopomorskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do SOR Dziecięcy?
Można skontaktować się z SOR Dziecięcy pod numerem +48 914 253 141
Jak można dotrzeć do SOR Dziecięcy?
Do SOR Dziecięcy można dotrzeć, korzystając z poniższego linku