Advertisements

Opinie

  1. Justyna Wichary ★★★★☆

    Mieszkam po sąsiedzku więc Stokrotkę traktuję jako mój sklepik osiedlowy - blisko, wszystko pod ręką. Personel w większości składu raczej ten sam od wielu lat, co sprawia, że człowiek czuje się tam po prostu dobrze. Uśmiech, życzliwość, czasami żarty- na to można liczyć w Stokrotce. Szczególne pozdrowienia dla Pani Irenki - która być może i ma swoje osobliwe poczucie humoru (jak widac w opiniach nie każdy je rozumie), ale jest bardzo serdeczna i pomocna ❤️ Kasjerki narażone są na wiele nieprzyjemnych sytuacji- tym bardziej podziwiam ich pracę i pozytywne nastawienie!

  2. Katarzyna ★☆☆☆☆

    W dniu dzisiejszym, około godziny 15:55, weszłam do sklepu Stokrotka. Ekspedientka, która wykładała towar, a na którą wcześniej zgłosiłam skargę (pochodzenia niepolskiego) w dniu 31.10.2025 r., po wejściu do sklepu zaatakowała mnie słownie, mówiąc: „Czy mi ulżyło?” oraz „Czy miałam ścisk macicy?”. Odpowiedziałam jej: „Proszę się do mnie nie odzywać, bo przyszłam tutaj na zakupy i nie chcę z Panią rozmawiać.” Następnie kupiłam chleb i udałam się do kasy, a ta ekspedientka poszła za mną. Stanęła obok mnie i zaczęła mnie upokarzać słownie przy klientach oraz innej obsłudze sklepu. Zwróciłam jej uwagę, ponieważ zwracała się do mnie przez „ty”, że nie jestem jej koleżanką i proszę, aby nie mówiła do mnie w ten sposób. Odpowiedziała, że „nie chciałaby mieć takiej koleżanki” oraz że „na panią trzeba wyglądać i mieć pieniądze”. Dopowiedziałam, że złożę kolejną skargę. W odpowiedzi usłyszałam, że „mogę sobie składać nawet dziesięć”. Ekspedientka nie spodziewała się, że cała rozmowa została nagrana telefonem (bez wizerunku twarzy) i nagranie zostało wysłane do centrali głównej. Skandaliczne zachowanie tej pani jest nie do przyjęcia — zarówno w stosunku do mnie, jak i do innych klientów, co potwierdzają opinie i komentarze na temat tej osoby. Sklep posiada monitoring, a cała rozmowa została zarejestrowana przez kamery przy kasie.

  3. Natalia ★☆☆☆☆

    Podczas wczorajszych zakupów zostałam obsłużona najprawdopodobniej przez pracownicę pochodzenia ukraińskiego. Wiele osób z okolicy, również zgłaszało zastrzeżenia do sposobu jej obsługi klientów. Tego dnia dokonywałam zakupów na kwotę ponad 400 zł. Stanowisko kasowe w tym sklepie jest bardzo małe – zarówno przed, jak i za kasą jest niewiele miejsca, a taśma i przestrzeń do pakowania są krótkie. Pani kasjerka rzucała towarem po stronie odbioru, tworząc stertę produktów (wszystkich za te ponad 400 zł), które się gniotły i spadały. W pewnym momencie mandarynki wysypywały się na mnie, gdy próbowałam je łapać i jednocześnie pakować zakupy. Poprosiłam pracownicę, aby na chwilę wstrzymała kasowanie, ponieważ nie byłam w stanie jednocześnie pakować towaru i łapać produktów z taśmy. Pani odpowiedziała, że „nie będzie czekać, bo musi obsłużyć kolejnych klientów”. A następnie po zeskanowaniu wszystkiego, że mam natychmiast zapłacić, a dopiero później dokończyć pakowanie. Było to niemożliwe, ponieważ mój towar w tym czasie ulegał zniszczeniu. Zwróciłam uwagę, że jako stała klientka zasługuję na szacunek. Pracownica odpowiedziała, że „te pieniądze nie idą ani do niej, ani do kierowniczki, więc jej to nie obchodzi”. Dodała również, że jeśli natychmiast nie zapłacę, „anuluje cały paragon”, mimo że wciąż ratowałam towar spadający z taśmy. Cała sytuacja była wyjątkowo nieprzyjemna, w kolejce stało kilkanaście osób, które to słyszały. Żałuję, że nie zostawiłam wtedy zakupów i nie wyszłam. Wydaję w tym sklepie kilkaset złotych tygodniowo, jednak po takim potraktowaniu tracą Państwo klientów, słyszę opinie wielu osób tutaj w okolicy. Ta ekspedientka niejednokrotnie chamsko pyskuje do klientów.

  1. Ewa Jajczyk ★☆☆☆☆

    Z przykrością muszę podzielić się bardzo nieprzyjemnym doświadczeniem w sklepie Stokrotka. Podczas zakupów kasjerka, która – jak się zorientowałam – pochodzi z Ukrainy, próbowała mnie oszukać i nie wydała mi reszty w wysokości 50 zł. Zareagowałam od razu, wyraźnie zaznaczyłam, że brakuje pieniędzy, i dopiero po chwili napiętej atmosfery reszta została mi wydana. Uważam, że takie zachowanie jest absolutnie niedopuszczalne. Oczekuję uczciwej i profesjonalnej obsługi niezależnie od sytuacji. Mam nadzieję, że kierownictwo sklepu podejmie odpowiednie kroki i przyjrzy się tej sprawie, bo takie sytuacje bardzo podważają zaufanie klientów. Po tym incydencie zdecydowanie nie wrócę już do tej placówki.

  2. Katarzyna ★☆☆☆☆

    Z przykrością muszę podzielić się bardzo nieprzyjemnym doświadczeniem, które spotkało mnie dziś w sklepie Stokrotka. Jest to dla mnie tym bardziej smutne, ponieważ jestem mieszkanką osiedla i ten sklep znam od dziecka – bywałam w nim regularnie od wielu lat. Sytuacja dotyczyła zachowania jednej z kasjerek (pani z wyczuwalnym akcentem ukraińskim – wspominam to jedynie, by ułatwić jej identyfikację, nie mam żadnych uprzedzeń). Pani uniosła się na mnie i zaczęła być bardzo nieprzyjemna tylko dlatego, że nie położyłam przegródki na taśmie między moimi zakupami a zakupami poprzedniej klientki – mimo że towar tej klientki był już zabrany, a taśma była pusta, zanim wyłożyłam swój. Zwróciłam uwagę, że to kasjer powinien kontrolować, co skanuje – reakcja była natychmiastowa, agresywna i całkowicie nieprofesjonalna. Kasjerka zaczęła na mnie podnosić głos, mówić, że "opowiadam głupoty", że "powinnam się douczyć", a na koniec usłyszałam, że "jak mi się nie podoba, to mam tu nie przychodzić". W tle – śmiechy i pogaduszki z innymi pracownikami sklepu, co tylko pogłębiło wrażenie całkowitego braku szacunku do klienta. Nie jest to niestety jednorazowa sytuacja. Już wcześniej zdarzało się, że pracownicy sklepu nie odpowiadali na „Dzień dobry”, robili obrażone miny, jakby klient był dla nich problemem, a nie powodem, dla którego mają pracę. Moja noga więcej w tym sklepie nie postanie. Jest mi zwyczajnie przykro. Nie rozumiem, jak można tak traktować stałych klientów. Mam nadzieję, że ta opinia zostanie potraktowana poważnie – nie chodzi tylko o mnie, ale o podstawowy szacunek do każdego klienta, który robi zakupy z kulturą i życzliwością.

  3. Nalka ★☆☆☆☆

    Mały ciasny sklep i wieczne kolejki do kasy.Zróbcie samoobsługę bo dlugo się stoi do kasy

  1. Aleksander Stelmach ★★★☆☆

    Fajny w miarę tani sklep. Pamiętam jak były tam Delikatesy. Nie wiem, czy zrobienie tam sklepu samoobsługowego było dobrym pomysłem bo jest po prostu ciasno. I tylko dwie kasy przy wejście i wyjściu to korki jak na niemieckich autostradach.

  2. Mirek Miro ★★★☆☆

    Jedyny dla mnie plus że blisko i w miarę wszystko,jedynie świeżość produktów,trzeba patrzeć na daty ważności bo nie każda pani jest wstanie to wyłapać a ja już wracałem z nieważna data, jak i czasami obsługa jak by była za.kare w pracy

  3. WojownikWojoxP ★★★☆☆

    Owoce czy warzywa w stanie różnym jedne dobre drugie słabe, pieczywo może być, zapewne mrożone. Ludzie to tam przychodzą chyba pogadać w środku babcie zagradzają przejście którego wiele tam nie ma. To moja pierwsza wizyta po jakimś roku czy dwóch i więcej nie przyjde.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Stokrotka?

Stokrotka znajduje się przy Batorego 23, 43-100 Tychy, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Stokrotka?

Można skontaktować się z Stokrotka pod numerem +48 818 889 200

Jak można dotrzeć do Stokrotka?

Do Stokrotka można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements