Może zacznę od początku. Psa do domu przyprowadziłem 4.01.2025 roku miał jedno szczepienie zrobione u poprzedniego właściciela, kolejne szczepienia miałem zrobić ja. Pojechałem do weterynarza „Majka” z książeczką i weterynarz stwierdził, że wszystkie szczepienia są ok i nic nie trzeba robić, dał przy tej wizycie tabletkę na odrobaczenie oraz na kleszcze i mówił, że trzeba zrobić tylko wściekliznę. W sobotę 30 sierpnia pies osowiały, wymiotuje, ma biegunkę, nie je ani nie pije - często zjada coś na dworze zanim zdążę zareagować więc myślałem, że coś zjadł gdy nie widziałem. Do poniedziałku 1 września nic się nie zmieniło a było nawet zdecydowanie gorzej więc pojechałem od razu do weterynarza. Zrobili test i wykryto parwowiroze.. weterynarz mówił, że to wina braku szczepień - przypominam, że byłem w styczniu i powiedziano mi, że szczepienia są ok. Przy pierwszej wizycie weterynarz powiedział, że będzie trzeba się raczej nastawić aby się z pieskiem pożegnać i napewno będzie wymagało to kosztownej hospitalizacji. Mimo wszystko podał antybiotyk i kroplówkę podskórnie. Wizyta na następny dzień 2 września a z psem jeszcze gorzej bo pojawiła się biegunka z krwią. Znowu zastrzyki, zaś kroplówka podskórnie (trwała 7-10 min więc domyślam się, że tak szybciej i prościej żeby wziąć i skasować następnego pacjenta - szkoda czasu przecież na godzinną kroplówkę dożylnie) , lekarz przy drugiej wizycie stwierdził, że nic nie jest w stanie więcej zrobić i żebym już nie przyjeżdżał tylko pojechał na hospitalizację. Zadzwoniłem do innego weterynarza stwierdził, że szkoda pieniędzy na hospitalizacje, wcale z psem nie trzeba się żegnać i postawi go na nogi. Zastrzyki, kroplówki DOŻYLNIE, które zdecydowanie lepiej się wchłaniają a nie jak podano wcześniej podskórnie u „Majki” i po 3 kolejnych dniach pies już miał w ogóle siłę chodzić po domu i był bardziej radosny. Dziś mijają 2 tygodnie a pies zachowuje się jakby w ogóle wcześniej chory nie był. Weterynarz jest dobry do momentu gdy nic się nie dzieje jak są jakieś choroby to wtedy wychodzi czy klinika dobra czy nie. Ja osobiście „Majki” nikomu nie polecę a będę każdemu znajomemu odradzał.
Zdjęcia
Opinie
-
Mateusz Wagner ★☆☆☆☆
-
imię nazwisko ★★★★★
Polecam! Jestem na początku leczenia mojego kota Bobika, a już mogę polecić. Lekarz podjął szybkie działanie, zaproponował testy alergiczne już przy pierwszej wizycie. U poprzedniego lekarza przez rok tracenia pieniędzy (bo leczeniem tego nazwać nie można) słyszalam, że testy są niewykonywane u kotów że względu na ich słaba skuteczność, ehh... Jak nie chcecie tracić czasu i pieniędzy na bezskuteczne leczenie polecam majkavet!
-
Karolina ★☆☆☆☆
Od kiedy w przychodni pojawiły się nowe twarze to poziom profesjonalizmu spadł, nie liczy się zdrowie zwierząt tylko zostawione pieniądze. Pani Doktor przestraszyła się szpica miniaturowego, nawet nie potrafiła postawić go na wadze. Zawsze przychodziliśmy i otrzymywaliśmy pomoc, teraz to jest leczenie na oko i dotyk.
-
Paula Golwiej ★★★★★
Lecznica, w której cały zespół pracuje z powołania, pasji i miłości do zwierząt. Lekarzy cechuje empatia, delikatność, indywidualne podejście oraz ogromne pokłady anielskiej cierpliwości do pacjentów… jak i ich Opiekunów :) ❤️ Oba nasze psiaki są pod opieką Doktora Bartka, któremu ufamy w 100% i podziwiamy za ogrom wiedzy oraz doświadczenia w tym trudnym, wymagającym zawodzie. Dziękuję w imieniu Wiesi i Bianki za tak profesjonalną opiekę, wsparcie oraz trafne diagnozy ❤️. Do Majki trafiliśmy z polecenia i polecamy dalej!
-
Sara P ★★★★★
Ta przychodnia jest odwiedzana przez nas od lat: Najpierw z naszym Yorkiem, "Małym" , który przez rok walczył z chorobą Cushinga, aż przegrał. Teraz od października z Gają, naszą lagotką. To wyjątkowe miejsce, w którym pracują ludzie pełni empatii, lekarze o fajnym podejściu do pacjentów, posiadający dużą wiedzę. Ufam temu miejscu i ludziom i polecam je wszystkim właścicielom zwierząt towarzyszących. Dziękuję za świetną opiekę i wsparcie w ciężkich chwilach!
-
Aleksandra Nowak ★★★★★
Wiedza, profesjonalizm, zaangażowanie i pozytywna atmosfera. Dziękuję całemu Zespołowi „Majki” za wszelką pomoc mojemu psu. Trampek to trudny, wymagający i wiekowy (16 lat) pacjent - agresywny i nieobliczalny, którego „obsługi” odmówiono mi w wielu innych gabinetach weterynaryjnych. Szczególnie dziękuję Pani doktor Marcie Hejnar i Marcie Janczewskiej za fachową pomoc psu oraz właścicielce sfrustrowanej niemocą związaną z pielęgnacją Trampka. Szczerze polecam gabinet i jeszcze raz dziękuję! Katarzyna Kędzierska-Nowak
-
Beata Nowakowska ★☆☆☆☆
Szok. Do dziś uważałam, ze lepiej nie mogłam trafić z moim psem. Myślałam, ze pracują tam ludzie z powołaniem a tu takie rozczarowanie. Mąż pojechał z chorym psem z gorączka od 12h i usłyszał, ze nie przyjmą go bo maja za dużo pacjentów. Jak można nie udzielić pomocy choremu psu?! Rozumiem jeszcze jakbym trafiła tam przypadkowo.
-
IRMELIN 21 ★★★★★
Wspaniali, pełni empatii i wiedzy lekarze, z ogromnymi sercami dla zwierząt. Wszyscy bez wyjątku. Jak jest na to czas będą się razem z właścicielem śmiać, jak przyjdzie pora, to będą z nim płakać. Polecam z całego serca!!!
-
halogen ownet ★★★★★
Lekarze weterynarii z powołania. Fachowa opieka, wszystko wyjaśnione od A do Z. Bardzo miłe jest to, że każdy pacjent jest zapamiętywany :) I zawsze witany z uśmiechem. Od lat się leczymy w Majce i tylko tam mam pewność, że zwierzę oddaję w bardzo dobre ręce.
-
Trina_Joy ★★★★★
Prawdziwi bohaterzy, byłam tam z kotem i często jestem z psem - szczeniak daje mi popalić i ciągle coś mu dolega. Za każdym razem profesjonalnie i błyskawicznie ratowali nam życie. Dokładnie tłumaczą zabiegi/leki/stan i cokolwiek innego się zapytacie. Czasem mogą nie odebrać odrazu telefonu ale to dlatego że nie odbierają jak mają pacjenta w gabinecie (co jest bardzo słuszne!) ale zawsze oddzwaniają także poczekajcie chwilę, naprawdę warto! Kochają zwierzaki i to widać ^^ Mimo wszystkich bolesnych procedur mój sierscioszek oddaje się w ich ręce :) Bardzo polecam!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Majka?
Majka znajduje się przy Ignacego Daszyńskiego 13, 44-100 Gliwice, Śląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Majka?
Można skontaktować się z Majka pod numerem +48 323 370 020
Jak można dotrzeć do Majka?
Do Majka można dotrzeć, korzystając z poniższego linku