Advertisements

Opinie

  1. Iw Kis ★☆☆☆☆

    Szczerze nie polecam ! Trafiłam do gabinetu z dwuletnim psem yorkiem, który przez 3 dni rano wymiotował żółcią. Poinformowałam, że podałam mu nową karmę po której miał bulgotania w brzuchu, a później zaczęły się wymioty, ale poza tym zachowuje się normalnie, jest wesoły, chętny do zabawy, ma apetyt itd. Pani weterynarz kompletnie nie zainteresowała się tą informacją tylko od razu poleciła wykonanie badań krwi tj. morfologii, biochemii i lipazy trzustki oczywiście nie wspominając o tym, że komplet tych badań kosztuje ponad 500 zł. Gdybym o tym wiedziała to zleciłabym wykonanie tych badań, ale dopiero gdyby podane leki przeciwwymiotne i rozkurczowe nie przyniosły oczekiwanego efektu. Tymczasem psu po podaniu leków od razu przeszło i na drugi dzień był zupełnie zdrowy. Wyniki morfologii i biochemii były zrobione na miejscu i wyszły w normie, niczego złego nie stwierdzono. Mimo to Pani weterynarz nalegała na odpłatną wizytę kontrolną i namawiała na kolejne badania tj. USG i RTG.! Cała wizyta z badaniem krwi kosztowała mnie 650 zł. przy zwykłym zatruciu pokarmowym, aż strach pomyśleć ile zażyczyliby sobie przy czymś poważnym. Nadmienię, że wynik na lipazę trzustki przyszedł dopiero po tygodniu i również był prawidłowy !

  2. martucha ★☆☆☆☆

    Nie polecam tego gabinetu. Trafiłam tam z psem, który miał objawy sugerujące skręt żołądka, uporczywe odruchy wymiotne i twardy brzuch. Mój pies do najmłodszych nie należy(10 lat), więc każde jakieś dziwne objawy ogromnie mnie stresują. Pierwsze objawy pojawiły się tuż przed godziną 20. Po 20:00 kilkukrotnie dzwoniłam do gabinetu, ale nikt nie odebrał. Ponieważ nasz stały weterynarz był już zamknięty, a ten gabinet znajdował się najbliżej, musieliśmy pojechać na miejsce. Weszliśmy do środka 8 minut przed zamknięciem. Byłam bardzo zestresowana o stan psa, dlatego zależało mi na jak najszybszej konsultacji. Pani Daria od początku była wyraźnie niezadowolona. Przeprosiłam za późną porę i wyjaśniłam, co się dzieje, jednak usłyszałam jedynie: „ale my za 7 minut zamykamy”. Rozumiem zbliżający się koniec pracy, ale w przypadku podejrzenia skrętu żołądka liczy się każda minuta, to stan zagrażający życiu. Finalnie zostaliśmy przyjęci, jednak cała wizyta przebiegała w bardzo nieprzyjemnej atmosferze. Pojawiały się niestosowne komentarze, m.in. na temat blizny na grzbiecie psa (wszystko było już dawno wyleczone), czy podczas wykonywania zdjęcia RTG, kiedy pies się poruszał i źle znosił obracanie go na bok i na plecy: „nie no, tak to my z nim nic nie zrobimy”. Na koniec, gdy zapytałam o najbliższy bankomat, ponieważ nie miałam przy sobie gotówki, usłyszałam jedynie: „gdzieś pod Netto może jest”. Kiedy powiedziałam, że będę musiała tam pójść, padł kolejny komentarz: „no to na jednej nodze”. Za wizytę zapłaciłam 315 zł i nie chodzi o samą kwotę, tylko o to, że na paragonie widniała jedynie pozycja „usługa weterynaryjna”, bez wyszczególnienia jakichkolwiek czynności czy badań. Cała sytuacja była dla mnie bardzo stresująca, tym bardziej że martwiłam się o psa. Niestety, obsługa zamiast wesprzeć, tylko pogłębiła ten stres.

  3. Nikola Maluje ★★★★★

    Chciałam na gorąco powiedzieć, że jesteśmy stałymi pacjentami. Najbardziej cenię sobie kontakt z doktor Agatą. Konkretna, stanowcza, i szybko zadziałała dzięki temu moja ukochana Lola pozbyła się łagodnej zmiany. Wynik histopatologii przyszedł błyskawicznie na szczęście wszystko w porządku. Doktor Ania ratowała mi kilka lat temu kota i gdyby nie ona dziś by go nie było. Ratowali mi także ostatnio psa , który zjadł tabletki dla ludzi .. w sekundę reagowali płukali żołądek . Mało tego panie z recepcji są przemiłe i zawsze można liczyć na odpowiedź. Jak po operacji wysłałam zdjęcie ranki czy się dobrze goi odpowiedź była po 5 minutach. Zdecydowanie TAK !

  1. Natalia Sieradzka ★☆☆☆☆

    Nie polecam tego gabinetu, błędna diagnoza i faszerowanie kota lekami które tylko pogorszyły jego stan, kot trafił po kilku dniach do innej kliniki, gdzie absolutnie nie stwierdzono zapalenia płuc, gdyby panie doktor kompetentne potrafiły postawić dobrą diagnozę i nie dostał tyle leków w ciemno dziś by może jego stan nie był ciężki, każdemu stanowczo odradzam tę klinikę!!

  2. Dorota Małecka ★★★★★

    Kilka razy w kryzysowej sytuacji Panie pomogły w godzinach kiedy inne gabinety są pozamykane. Takiego miejsca brakowało w naszym mieście. Dyżury nocne i świąteczne trwają do 24 godz. Jednak pomimo przyjazdu o 23:50 i oczekiwania na swoją kolej do 3 nad ranem nikt nam nie zamknął drzwi przed nosem tylko potrzebujące pilnej pomocy psiaki zostały przyjęte i leczone skrupulatnie z uśmiechem na twarzy. Diagnoza w każdym przypadku trafiona. Szczerze polecam i jednocześnie dziękuję, myślę, że nie jeden zwierzak zawdzięcza Wam swoje zdrowie jak nie życie :)

  3. Karolina S ★★★★★

    Polecam całym sercem Panie przemiłe z super podejściem do zwierząt i odpowiedzą nawet na „najgłupsze” pytania

  1. Kpt. Price ★★★★★

    Profesjonalna obsługa. Miłe Panie, życzliwe. Bardzo szybko przyjęły nas i przede wszystkim mają ludzkie podejście do zwierząt. Nie patrzą na swoją pracę przez pryzmat pieniędzy, a widać, że chcą pomóc. Przyjechaliśmy późnym wieczorem, gdzie reszta klinik była zamknięta i bardzo polecam wszystkim poszukującym pomocy dla swoich pupili. Ceny standardowe, ale warte tej opieki. Kicia jest przeszczęśliwa i to jest najważniejsze :3

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Przychodnia weterynaryjna "Na zielonym wzgórzu"?

Przychodnia weterynaryjna "Na zielonym wzgórzu" znajduje się przy Nowowiejska 1D, 71-216 Bezrzecze, Zachodniopomorskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Przychodnia weterynaryjna "Na zielonym wzgórzu"?

Można skontaktować się z Przychodnia weterynaryjna "Na zielonym wzgórzu" pod numerem +48 606 217 682

Jak można dotrzeć do Przychodnia weterynaryjna "Na zielonym wzgórzu"?

Do Przychodnia weterynaryjna "Na zielonym wzgórzu" można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements