Opinie

  1. piotr baczewski ★☆☆☆☆

    Jeśli interesują was choroby i zaburzenia psychiczne, to serdecznie polecam, uczelnia ,a w szczególności katedra anatomii zapewni wam je wszystkie już po pierwszym semestrze

  2. Wojciech Tessar ★☆☆☆☆

    Szczerze nie polecam. Chyba, że na własne życzenie chcesz się dorobić nerwicy, depresji czy innych chorób psychicznych. Dosłownie każdy mój znajomy, który studiował na tej uczelni skończył z problemami z głową i opisuje to miejsce jako najgorsze doświadczenie w życiu. U niektórych samo przejście przez bramę, na kampus w rokitnicy powoduje atak paniki. Przy takich miejscach jak to Google powinno rozważyć opcję wprowadzenia oceny 0, bo 1 gwiazdka to za dużo. Dziwi mnie to, że uczelnia na takim poziomie może funkcjonować w kraju respektującym prawa człowieka…

  3. PanPalema ★☆☆☆☆

    1 gwiazdka to za dużo. Im więcej ma się do czynienia z tą uczelnią (Samorząd Studencki, AZSy, stypendia czy cokolwiek), tym bardziej człowiek ma jej dość. Nic tu nie działa poprawnie. Od administracji, po przepływ informacji między jednostkami i bycie konsekwentnym w decyzjach, po wielu pracowników w szpitalach, którzy ego mają wywalone w kosmos i są zaskoczeni, że studenci mając inny blok do piątku na poniedziałek nie są tak wyryci co oni (a są już specjalistami w danej dziedzinie od 20 lat). Ba! Autentycznie są osoby, które podważają np. podręcznik Szczeklika i uważają, że sami wiedzą lepiej, więc też dostajesz ochrzan, że czyimś zdaniem nie umiesz. Są dwie książki wymagane do egzaminu? Jeśli jedna przeczy drugiej, to raz wymagana jest wiedza z tej pierwszej, bo jest nowsza, ale innym razem, to z tej drugiej powinieneś brać definicję, "bo tam lepiej jest to opisane" - czyli jak się nie podobasz prowadzącemu, to może Cię uwalić wg. własnego widzimisie i dziekanat wraz z rektoratem temu przyklaskuje, bo za każdego uwalonego studenta ma pieniądze. Ktoś sobie pomyśli, że może atmosfera potrafi być słaba, ale poziom dobry? - Też nie. Potrafią być sesje Lekarskiego Egzaminu Końcowego, które wypadają niemal najgorzej wśród wszystkich uniwersytetów medycznych w kraju. Nawet jakieś dużo nowsze uczelnie w np. sąsiednim Opolu potrafią mieć lepsze rezultaty, więc zamiast z czasem być lepiej, to jest gorzej. Ludzie naprawdę jeśli ktoś nie mieszka na miejscu i ma wybór, to niech studiuje w innym miejscu. Ta uczelnia autentycznie się stacza i profesor Kokot czy Religa w grobie by się przewrócili, gdyby na własne oczy zobaczyli studiowanie tutaj w czasach obecnych. I tu nie chodzi o takie pozytywne wymaganie, bo ktoś będzie odpowiedzialny za ludzkie życie, tylko czyste gnojenie, mobbing, wywyższanie się, seksizm i wiele innych, zdecydowanie zbędnych negatywnych rzeczy.

  1. Master “lub” Plaster ★☆☆☆☆

    Szkoda nawet jednej gwiazdki, bo dla tej uczelni należy się mniej niż zero. W Polsce niby brakuje lekarzy, a ta uczelnia robi wszystko, aby było ich mniej. ŚUM, to specjalista w niszczeniu psychiki i marzeń , a nawet zdolności młodych ludzi.Wydział w Zabrzu, to jest pod dnem w traktowaniu studentów, pracują tam osoby chore na nienawiść do drugiego człowieka. Z całego serca nie polecam studiowania na tej uczelni, już lepiej poprawiać maturę i dostać się w inne miejsce. Tu liczy się nepotyzm i kumoterstwo, totalny PRL.

  2. Anna K ★☆☆☆☆

    Dramat! Nikt się tu nie liczy ze studentem, łącznie z rektorem na czele. Panuje ogólne zamieszanie, a krzywdzące traktowanie to norma. Studenci planują przeniesienia, to chyba o czymś świadczy. Personel zapomniał, że dzięki studentom ma pracę. Szkoda że nie ma minusowych gwiazdek.

  3. Izabela Kubot ★☆☆☆☆

    Najgorszy uniwersytet na jakim studiowałam. Istny cyrk - absurd goni absurd w administracji, wszechobecne chamstwo i rażący brak szacunku do studenta są nie do zniesienia, a poziom nauki jest żenująco niski. Skończyłam Pielęgniarstwo i jak sobie przypomnę te trzy lata mordęgi tutaj, to aż mam objawy PTSD. Na palcach jednej ręki mogę policzyć pielęgniarki-nauczycielki, które miały jakiekolwiek pojęcie praktyczne o zawodzie i naprawdę próbowały coś przekazać. Jeżeli nie będziecie chodzić na praktyki w dobre miejsca, to po studiach na Wydziale Nauk o Zdrowiu nic nie będzie umieć, nic. Tutaj liczy się przede wszystkim, żeby przyszła pielęgniarka umiała ścielić łóżko i zmienić pampersa oraz żeby miała białą bieliznę pod białym mundurkiem xDDD. Niczego Was tu nie nauczą. Z resztą, kto ma Was uczyć, jak chyba większość tych pań pielęgniarek z tytułami magistrów i doktorów to teoretyczki, które na oddziale szpitalnym pracowały krótko, albo nawet wcale. Powtarzam, niczego Was tu nie nauczą, a jeszcze stresu przysporzą co nie miara - słyszeliście o aferze mobbingowej na Sumie? Tak, to wszystko prawda. Nie polecam tu studiować, jeżeli macie inny wybór.

  1. Downward Spiral ★☆☆☆☆

    Absurd goni tu absurd, a odkąd zaczęła się pandemia - ze zdwojoną siłą. Jestem na 6. roku i większość zajęć polega na wysłuchiwaniu seminariów w szpitalu w 23-25 osób w salach przystosowanych do pomieszczenia 12. Zapomniano o możliwości organizacji zajęć teoretycznych online, co jako tako jeszcze w zeszłym roku działało. W sumie może nie tyle zapomniano, co po prostu nie wykupiono w tym roku dostępu do platformy elearningowej, więc materiały, które prowadzący tam przesyłali i podobno czasem wciąż udostępniają, nie są dostępne dla studentów. Jeśli dochodzi do zajęć praktycznych, często jest 6-8 studentów na asystenta (i pacjenta), zwykle brak jakiejkolwiek rotacji w grupach, więc jednocześnie cała grupa (a zwykle kilka) jest na oddziale. Szatnie dla setek studentów mają max po 20m2 i to jest standard we wszystkich szpitalach, w których mieliśmy do tej pory zajęcia. Hałdy ubrań na ziemi, kradzieże i zdecydowanie brak jakichkolwiek odstępów między studentami. Dodatkowo żeby dostać na zajęcia w większych ośrodkach na Ligocie, trzeba zwykle okrążyć budynek i wejść od zaplecza, żeby spotkać się i tak w szatni o ww. standardach. Sesja stacjonarna zorganizowana jest w tym roku w wyjątkowo nieprzemyślany i chaotyczny sposób. Mimo że mamy pandemię, były standardowe sytuacje, w których w korytarzu gromadziło się nawet 400 osób. Na jednym z egzaminów sprawdzanie listy na egzaminach miało zapewnić reżim sanitarny, ale polegało na przekazywaniu sobie jednej listy przez ok. 200 osób zgromadzonych na auli (co swoją drogą zajęło ok. godziny), tak, żeby na pewno każdy miał ją w rękach. Na innym egzaminie kazano nam założyć rękawiczki (swoje własne, oczywiście) na moment wejścia do budynku, by na sali egzaminacyjnej je ściągnąć, ponieważ tablety nie reagują na lateks. Można się było zresztą zorientować po odciskach palców na ekranie. Niedotrzymywanie terminów publikacji wyników jest na porządku dziennym i miało miejsce w przypadku kilku egzaminów. W dobie pandemii nadal zdarza się, że wyniki są wywieszane na katedrze, więc żeby je poznać, trzeba pojechać na odpowiedni oddział.

  2. Name Surname ★☆☆☆☆

    Najgorsza Uczelnia na świecie. Jeśli masz szanse studiowania gdziekolwiek ale nie na SLUM - zrób to ! Skończyłam studia ponad 10 lat temu i było tam bardzo źle (mam porównanie z Krakowem) Teraz dalej robią problemy jak wcześniej w Dziekanacie (Panie nie pomagają ale tylko pozbywają się studentów i absolwentów zeby nie wiem mieć więcej czasu na kawę ?!) Nie ma miłego podejścia do studenta jakby to nie student dawał km sens istnienia studiów ale wręcz przeciwnie ! Absolutnie nie wybieraj tej uczelni !!!!

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach?

Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach znajduje się przy Poniatowskiego 15, 40-055 Katowice, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach?

Można skontaktować się z Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach pod numerem +48 322 083 600

Jak można dotrzeć do Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach?

Do Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements