Słowo przechowalnia to bardzo trafne określenie. Córka trafiła do żłobka gdzie przez 3-4h nie była zaopiekowana Głodna, wykończona płaczem, mokra pieluszka… tragedia… Zero informacji zwrotnych i pomysłów co dalej… Śmieszne okazało się że po zmianie placówki nie zapłakała ani razu…
Zdjęcia
Opinie
-
Kar Lo ★☆☆☆☆
-
Alina Fomina ★★★☆☆
Podczas rozmowy z P. wychowawczynią usłyszałam, że mamy dużo czasu na zdecydowanie sie, czy oddawać dziecko do Puchatkowo czy nie. Podczas rozmowy z p. dyrektorką usłyszałam natomiast, że „zostało tylko jedno miejsce”, więc warto się zdecydować jak najszybciej. Wiem z wielu powodów, że było to kłamstwem. Ta presja psychiczną i kłamstwo postawili kropkę w naszej historii z Puchatkowo. Jako psycholożka, polecam rodzicom zwracać uwagę na to, jak dyrekcja przedszkola komunikuje się z rodzicami: jeżeli nie traktują podmiotowo dorosłego, to z dziećmi napewno będzie gorzej.
-
Marek P ★★★★★
Nie mogę się zgodzić z opinią mojej Przedmówczyni Pani Magdaleny. Moja córka przygodę z "Puchatkowem" zaczęła od żłobka. To dzięki sygnałom od opiekunek zarówno ze żłobka jak i później z przedszkola dowiedzieliśmy się o niepokojącym zachowaniu córki w relacjach z rówieśnikami. To dzięki Ich uporowi nie skończyliśmy na opinii jednego lekarza, który nie widział nic złego. Efekt? Zdiagnozowane spektrum Autyzmu. Czy zostaliśmy z tym sami? Nie! Pani Dyrektor, którą moim zdaniem niesłusznie oskarża moja Przedmówczyni, poruszyła niebo i ziemię, żeby zapewnić córce odpowiednich terapeutów. Braki występów i wycieczek? Zanim nastała era Covida ZAWSZE były organizowane występy ( Dzień Matki i Ojca, Dzień Babci i Dziadka, Jasełka). W czasie "COVIDA" występy były nagrywane i przekazywane rodzicom i dziadkom (mogę udostępnić nagrania). Zabawy karnawałowe i "dzień dyni" (halloween) zawsze były organizowane. Do tego spotkania z policjantami, strażakami itp. Brak informacji o dziecku? Z tym również nie mogę się zgodzić. Jeśli cokolwiek niepokojącego się działo ZAWSZE mieliśmy informację na ten temat. Pretensje o kwarantanny to chyba raczej do SANEPIDU niż samej placówki. Dla nas też kwarantanny były uciążliwe, ale skoro takie były wytyczne, nie widzę powodu aby obwiniać kierownictwo placówki. Czy przez 6 lat wszystko zawsze było idealnie? Nie. Zdarzały się różne zgrzyty , ale zawsze znajdowaliśmy rozwiązanie. Podsumowując, opinię Pani Magdaleny uważam za mocno krzywdzącą i mogę z czystym sumieniem polecić zarówno Żłobek jak i Przedszkole
-
Magdalena R ★★☆☆☆
Nie polecam. Panie owszem miłe dla rodzica i uśmiechnięte (za to 2 gwizdki) ale nic poza tym. Zwykła przechowalnia dzieci. Pani dyrektor totalnie nie odnajduje się w zarządzaniu placówką. Moje dziecko chodziło do niej rok. Na zakończenie nie dostało żadnych swoich prac plastycznych do domu, nawet własnego kubka do zębów. Usłyszałam że muszą dopiero poszukać, minęło 1,5 miesiąca i dalej nie znalazły. Zero zebrań czy konsultacji. Przy wyjściu zawsze informacja w drzwiach "zjadł i spał" o całą resztę trzeba dopytać. W sumie tylko przez przypadek dowiedziałam się jak funkcjonuje moje dziecko w relacjach z rówieśnikami, czy podczas zajęć, panie same o takich rzeczach nie mówią, ani o postępach, obserwacjach, problemach dzieci, nad czym pracować, co obserwować- słychać tylko "dobrze". Nie ma też informacji o tym co robią na zajęciach, jakie tematy realizują. Rodzic ma poczucie, że zostawia dziecko w sali zabaw. Brak zajęć otwartych, występów (jeden jedyny na zakończenie roku), na dwór tylko latem jak jest ciepło. Bal przebierańców w ferie, zakończenie roku tak jak zakończenie w szkołach, a jedyna wycieczka też już w czasie wakacji, tak żeby dzieci było jak najmniej. Jak dziecko chore i przez cały miesiąc nie chodzi to każdorazowo trzeba prosić o obniżenie czesnego o 100, sami tego nie zrobią. Jak w którejś grupie ktoś miał koronawirusa to przedszkole zamykali całe, bardzo ochoczo zresztą. Tak więc od połowy października, do stycznia kwarantanny leciały bez przerwy. Dzieci wracały po jednej na 2-3 dni i zaczynały kolejną (w przedszkolu w którym było nie więcej niż 50 dzieci). Totalny brak pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Syn z opinią wwr, w trakcie dalszej diagnozy- pani dyrektor nie widzi niczego niepokojącego. Uważam, że część nauczycielek ma w sobie duży potencjał, szkoda tylko, że sposób zarządzania placówką przez panią dyrektor totalnie go maskuje. Podobną opinię mają też nasi znajomi, których córka chodziła do żłobka.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Przedszkole Akademia Malucha PUCHATKOWO?
Przedszkole Akademia Malucha PUCHATKOWO znajduje się przy Fitelberga 4, 40-588 Katowice, Śląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Przedszkole Akademia Malucha PUCHATKOWO?
Można skontaktować się z Przedszkole Akademia Malucha PUCHATKOWO pod numerem +48 721 965 057
Jak można dotrzeć do Przedszkole Akademia Malucha PUCHATKOWO?
Do Przedszkole Akademia Malucha PUCHATKOWO można dotrzeć, korzystając z poniższego linku