Opinie

  1. Martyna ★☆☆☆☆

    Generalnie schronisko działa na jakiś bardzo dziwnych zasadach z którymi nie spotkałam się w żadnej innej tego typu placówce. Jesteś zainteresowana adopcją i chcesz zobaczyć podopiecznych na żywo? Niemożliwe. Osobiście spotkałam się przez telefon z tekstem, „żebym pieski to sobie pooglądała na stronie i każdy ma swój opis także proszę sobie poczytać i wtedy ewentualnie dzwonić w sprawie konkretnego”. Przepraszam to są jakieś zamówienia internetowe? Dość niepoważne zakładać, że żywe stworzenie da się streścić na tyle żeby po tak krótkim opisie być w stanie zdecydować się czy to będzie odpowiednie dopasowanie dla obu stron. Każdy kto chociaż raz w życiu był właścicielem czworonogą wie, że to spotkanie na żywo determinuje taką decyzję. Oczywiście samo widzenie nawet z wybranym zwierzakiem nie należy do najprostszych przez wymyślne procedury i formalności. Rozumiem dbanie o spokój i komfort zwierząt, ale takie cyrki nie są normą (zachęcam do odwiedzenia schronisk w innych miastach na Śląsku) i z pewnością zniechęcają ludzi do adopcji. Ciekawe że przykładowo w takich Katowicach przy okazji spaceru w ramach akcji „Daj pieskom pobiegać” gdy zapytałam o informację na temat jednej z pociech Pani z szerokim uśmiechem i entuzjazmem odrazu zaproponowała mi zapoznanie z psiakiem i szczegółowy opis oraz odpowiedzi na moje pytania. Rozmawiałam o tym z osobami które swoich czworonożnych członków rodziny mają z psitulmnie (natomiast adopcja miała miejsce już kilka lat temu), każdy właściciel mówi otwarcie że mocno zmieniła się polityka placówki i chyba troszkę zbyt prestiżowo się poczuwają traktując tak ludzi chcących zaadoptować zwierzaka.

  2. Ania zdechlikiewicz ★☆☆☆☆

    Byłam z rodzicami w schronisku, ponieważ chciałam zobaczyć zwierzęta razem z moją córeczką. Oczywiście poinformowano mnie, że obowiązuje zasada wypełnienia ankiety – zgodziłam się, bo rozumiem, że schronisko chce mieć pewność, że zwierzę trafi w dobre ręce i będzie odpowiednio zadbane. To jak najbardziej zrozumiałe. Niestety, mimo że rozumiem potrzebę takich zasad, uważam, że sposób podejścia do osób odwiedzających mógłby być bardziej przyjazny. Osoby, które chcą adoptować psa, powinny czuć się zachęcone i mile widziane, a nie traktowane z dystansem czy z niechęcią – tak, jakby sam fakt, że ktoś pyta o możliwość zobaczenia zwierząt, był czymś niewłaściwym. Wypełniłam ankietę i umówiłam się na konkretny termin spotkania. Niestety, moja córeczka zachorowała – miała wysoką gorączkę, więc nie mogłam przyjechać. Próbowałam zadzwonić do schroniska, żeby poinformować o sytuacji, ale nikt nie odebrał telefonu. Nie rozumiem takiego podejścia. Wiem, że ludzie bywają różni, ale są też osoby naprawdę dobre, które z serca chcą adoptować psa i dać mu kochający dom. Szkoda, że często traktuje się je jak intruzów. Ostatecznie kupiłam pieska – ma się u nas wspaniale, jest kochany, zadbany i szczęśliwy. Staramy się zapewnić mu wszystko, czego potrzebuje. Jednak mam wrażenie, że dopóki w schroniskach nie zmieni się podejście do ludzi, wiele zwierząt nie znajdzie swojego domu. Nie wiem, skąd biorą się tak dobre opinie o tym miejscu, skoro to, co sama zobaczyłam, było naprawdę przykre. Pracujecie przecież dla zwierząt – to powinno iść w parze z empatią i zaangażowaniem. Warto byłoby mieć więcej serca i zrozumienia dla osób, które chcą dać zwierzęciu nowy, lepszy dom.

  3. Kuba Ka ★★★★★

    Cudowne miejsce w którym znaleźliśmy swoją Zuzię. Zwierzęta przebywają tam w bardzo dobrych, ale przede wszystkim przyjaznych warunkach. Pomieszczenie dla kotów w którym większość z nich przemieszcza się swobodnie poza klatkami i są wyraźne szczęśliwe. Miałem okazję być w kilku schroniskach w okolicy, ale to zdecydowanie najlepsza placówka. Świetna robota i brawo dla personelu oraz wolontariuszy.

  1. Dżaberłoki ★★★★★

    Dzisiaj, 11 sierpnia o godzinie 11:00, udało się złapać kotkę wraz z jej dwoma maluchami. Gdziekolwiek będą, czy w kochającym domu adopcyjnym czy w schronisku, będzie im lepiej niż przy ruchliwej ulicy. Dziękuję schronisku Psitulmnie za wysłanie profesjonalisty, który zdołał zabezpieczyć wszystkie trzy koty. Zgodnie z obietnicą, przelewam 2000 złotych na konto schroniska. Zobowiązałem się też do pokrycia kosztów sterylizacji kotki i wirtualnej adopcji jej kociaków, które powinny szybko odnaleźć czułych opiekunów, kiedy tylko będzie można maluchy odstawić od karmiącej ich matki. Jeżeli po drodze wypłyną jakiekolwiek dodatkowe i niespodziewane koszta ich leczenia, też je wszystkie pokryję. Dla wszystkich, którzy z Zabrza jesteście - zgłaszajcie koty w celu ich złapania, bo pomimo przepełnionego schroniska, mają przynajmniej szansę na lepsze życie. Miasto to dla nich nie wiejska sielanka. A ich sterylizacja i kastracja to nasz moralny obowiązek. Są jeszcze inne w najbliższej okolicy i pewnie jeszcze ze schroniskiem będę się w ich sprawie kontaktował, póki mam jeszcze urlop.

  2. Małgorzata P. ★★★★★

    Cudowne zwierzaki, cudowne dziewczyny. Adopcja bez problemu. Jeśli ktoś szuka zwierzaka to polecam z całego serca Psitul ❤️

  3. Sonia Rakowska ★☆☆☆☆

    Zgłaszając kotka ze złamaną łapką osoba z którą rozmawiałam telefonicznie stwierdziła że nic nie może zrobić. Kotek jest na prywatnej zamkniętej posesji i dopiero jak wyjdzie to ktoś może przyjechać i go złapać. Ja próbowałam i niestety kotek ucieka.

  1. Kasieńka Bajeczna ★★★★★

    Schronisko prowadzą osoby o ogromnym sercu, zaangażowaniu i miłości do zwierząt. Widać to na każdym kroku i w każdym kącie tego miejsca. Ogromna empatia i chęć niesienia pomocy. Pełen szacunek z mojej strony. Podziwiam

  2. Artur Posłuszny ★☆☆☆☆

    Porazka niby schronisko chce sie pozbywac zwierzat ale jesli chodzi o koty to trzeba miec osiatkowane okna kto normalny osiatkuje okna z powodu kota. Jak dla mnie to jesli mieliby normalne zasady adopcji wiekszkosc zwierzat znalazlo by swoj domek. A tak to tylko zbiorki karmy bo zwierzat coraz wiecej a chetnych coraz mniej no coz nic dziwnego. Nawet nie chcialem pytac jakie warunki trzeba spelnic by adoptowac psa..

  3. Natalia Turbańska ★★★★★

    Polecam Psitulmnie z całego serducha. Znalazłam tam 3 miesiące temu najcudowniejszego psiaka pod słońcem - Amber. Moja wybranka wymagała wielu spacerów zapoznawczych (3 tygodnie), bo psina bardzo bała się ludzi. Wszyscy w schronisku bardzo nam kibicowali, pomagali, doradzali i podtrzymywali na duchu kiedy wydawało się, że nie robimy kroków do przodu. Wszystkim nam zależało, żeby Amber znalazła u nas swój nowy domek. Schronisko bardzo chętnie udziela informacji - i wszystkie się u mnie sprawdziły! Po adopcji schronisko cały czas jest ze mną w kontakcie, interesują się jak ma się psiak, jak nam się żyje i czy wszystko u nas w porządku. Kiedy napotkałam na jakiekolwiek problemy od razu zaoferowali pomoc. Moim zdaniem psitulmnie to miejsce, gdzie naprawdę dba się o zwierzęta, a długi proces adopcji ma uzasadnienie. Można poznać psiaka, sprawdzić czy się dogadujecie i upewnić się, że piesek to nie chwilowa zachcianka. Nie próbuje się tam na siłę wcisnąć pieska do obojętnie jakich ludzi i obojętnie jakiego domu, który za x czasu znowu stwierdzi, że to jednak nie pies dla nich. Jak mówiłam mnie w schronisku dla mnie wszyscy byli przekochani, mili i wspierający. Myślę, że zależy to też od naszego nastawienia :) Spędziłam tam dość dużo czasu jak adopcje i mówiąc szczerze, patrząc w jaki sposób niektórzy ludzie traktowali pracowników/zwierzaki, podziwiałam pracowników za opanowanie i profesjonalizm. Trzymajcie tak dalej! :)))

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Schronisko dla bezdomnych zwierząt?

Schronisko dla bezdomnych zwierząt znajduje się przy Bytomska 133, 41-800 Zabrze, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Schronisko dla bezdomnych zwierząt?

Można skontaktować się z Schronisko dla bezdomnych zwierząt pod numerem +48 322 714 797

Jak można dotrzeć do Schronisko dla bezdomnych zwierząt?

Do Schronisko dla bezdomnych zwierząt można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements