Opinie

  1. Łukasz Mirg ★☆☆☆☆

    Chciałbym ostrzec przyszłych klientów przed tym obiektem i także przed obsługą ponieważ pokoje są zaniedbane i czuć nieprzyjemny zapach, w nocy brak włączonego ogrzewania a temperatura na zewnątrz była na poziomie 2/3 stopni druga kwestia to brak dostępu całodobowego do „kuchni” w sobotę była zamknięta o 20 a w niedzielę już o 17 więc brak możliwości nawet żeby zrobić sobie herbatę, telefonu nikt nie odbierał gdy chciałem zapytać się dlaczego ogrzewanie jest wyłączone. Rano gdy przyjechał ktoś z personelu na pytanie o ogrzewnie Pani zareagowała dosyć nerwowo krzycząc wymachując rękami że niezbyt można było zrozumieć o co chodzi, zdecydowanie nie polecam Chciałbym się odnieść do odpowiedzi na moją opinię, podczas „meldowania się” nikogo nie było bo byłem po godzinie 23 i miałem po prostu w wiadomości SMS kod do pokoju i drzwi wejściowych, więc nie mogłem sie smiechnac do nikogo, rano dlaczego miałbym się nie uśmiechnąć skoro na przyjazd miał ciepłe grzejniki, drugiej nocy nie miał i mogę pokazać zdjecia ze pisałem sms ze jest zimno nie działa ogrzewanie, jeżeli grzejniki się wyłączają gdy pokój się nagrzeje to chyba macie ustawione na nie wiem 15 stopni w pokoju.. a wymeldowałem się przed godziną 10 i był personel, jedna pani bawiła się z moim psem druga siedziała jadła bułkę i stał jakiś pan na recepcji też zgłaszał jakąś uwagę ;)

  2. Mariusz Kucharski ★☆☆☆☆

    Minęły dni, które nie chciały liczyć same siebie, a Sens rozprzestrzenił swoje definicje jak trujące promienie słońca. Góry z ironii stały się murami zasad, rzeki sprzeczności wyschły, a drzewa domysłów straciły liście marzeń. Istoty z metafor krzyczały, lecz ich głosy zamieniły się w ekrany komunikatów: „Niepoprawne zachowanie. Zgłoś się do Rozumu.” Admirał Absurdów spoglądał z oddali, ubrany w płaszcz utkany z pytań bez odpowiedzi. Nie interweniował, bo wiedział: tyrania Sensu potrzebuje czasu, by sama się zdemaskować. I wtedy nastąpił pierwszy szept Chaosu — cichy, miękki, jak galaretowa mgła przeciekająca przez szczeliny definicji. Niespełnione metafory zaczęły tańczyć w ukryciu, a sprzeczności zbierały się w małe burze myśli. Istoty, które wcześniej wierzyły w Sens, nagle poczuły ukłucie niedopowiedzenia i odkryły w sobie stare, zapomniane pragnienia: by znów być niedoskonałe. Rozum próbował je powstrzymać, rozsyłając ostrzeżenia i paragrafy reguł, lecz Chaos był sprytniejszy. Ukrywał się w szczegółach: w kropli deszczu, która nie pada pionowo, w spojrzeniu, które nie widzi granic, w westchnieniu, które łamie monotonię. W końcu Sens zauważył, że jego tyrania zaczyna się kruszyć. A Admirał, patrząc z góry, uśmiechnął się po raz pierwszy od narodzin Chaosu: „Nie da się zniewolić tego, co nie zna granic.” I tak, między ruinami logiki, Chaos zaczął powoli odradzać się w podświadomości świata. A istoty z metafor, które kiedyś straciły skrzydła, znów zaczęły rosnąć — dziwacznie, niedorzecznie, pięknie.

  3. Gabriel Ozga ★☆☆☆☆

    Niby dostępna jest kuchnia z lodówką całodobowo. Schowałem leki do lodówki (bo w pokoju było z 40°C), wracamy wieczorem po zwiedzaniu a tu karteczka, że zamknęli kuchnię po 18, więc leków nie mogę wziąć. Mają nawet wydrukowaną karteczkę z godziną zamknięcia więc widać że jest to powtarzająca się praktyka. W pokojach jest (niema) klimatyzacja, ale brak do niej pilota, więc w pokojach na poddaszu latem jest gorąco. W łazience unosi się nieprzyjemny zapach kanalizacji - wieczorem mocniej śmierdziało. Poza tym trochę syf: krzesła brudne - patrz zdjęcie, poplamiona wykładzina, a w kątach kurz. Palarnie urządzona jest tak że dym wlatuje przez okna do pokoi po północnej stronie budynku. Za mniejsze pieniądze spałem ostatnio w Krakowie, w o wiele lepszych warunkach. Tutaj trzeba było tu też dopłacić za parking. W pobliżu jest Lewiatan i pętla tramwajowo autobusowa Gumieńce.

  1. Artur Ozga ★☆☆☆☆

    Pokoje brudne, dawno nie odkurzane wykładziny dywanowe,chyba nigdy nie prane, wyczuwalny zapach psa, jest klima ale bez pilota. Zapleśniałe fugi pod prysznicem. Krzesła tak brudne że strach siadać. Kuchnia zamknięta na klucz po 18:00 nie można wyciągnąć swoich rzeczy z lodówki. Cena 112zł za noc nieadekwatna do jakości. Pod oknem mojego pokoju urządzona palarnia i wszystko leci do pokoju. Na stronach google napisano że darmowyparking w rzeczywistości płatny 20zł.

  2. lukas gawor ★★★☆☆

    Pokój w standardzie raczej tym niższym w mojej ocenie standard odpowiada jakości. Jest prywatny parking na 8 samochodów, kuchnia do dyspozycji gości, posciel czysta i świeża, łazienka w pokojach potrzebuje gospodarskiej ręki Wart swojej ceny

  3. Adrianko ★☆☆☆☆

    TRAGEDIA !! Pani z recepcji nie poznałem w swoim życiu tak bardzo bezczelnej Kobiety . Pod względem pokoi pełno kurzu , grzyb wyżera ściany w łazience..

  1. Patryk R ★★★★★

    Bardzo dobra cena, dogodna lokalizacja dla strefy przygranicznej. Miła obsługa. Polecam

  2. Maria Nóżka ★☆☆☆☆

    Pokój nie był zbyt czysty, wszędzie kurz, brudne zasłony, łazienka zrobiona bez myślenia o wygodzie gości (m. in. nisko zawieszana umywalka, brak ręczników). Nie polecam za tę cenę.

  3. Don Seremo ★☆☆☆☆

    Pani z recepcji bardzo niesympatyczna, nie zna podstawowych zasad kultury. Pokoje tragiczne, śniadania niesmaczne. Parking mały, stoi na nim więcej aut niż jest miejsc.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Hotel 4 YOU?

Hotel 4 YOU znajduje się przy Wrocławska 38, Gumieńce, 71-034 Szczecin, Zachodniopomorskie, Polska

Jak można dotrzeć do Hotel 4 YOU?

Do Hotel 4 YOU można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements