Zero odzewu na wielokrotne telefony i sms. Od dwóch dni próby kontaktu podejmowane kilkukrotnie i z każdym telefonem odrazu połączenie jest rozłączane, a na sms echo. Brak jakichkolwiek informacji ze strony ośrodka, mimo iż jestem w posiadaniu dzikiego ptaka, który nie odleciał na zimę. Jeśli takie samo podejście jest do zwierząt, to z drugiej strony bardzo cieszę się, iż nie udało się skontaktować. Nie polecam. Jedyni rzetelni to Gruszętnik, o każdej porze dnia i nocy odpisują chociaż na sms i można liczyć na wsparcie.
Zdjęcia
Opinie
-
Dominik Mijas ★☆☆☆☆
-
Agnieszka Pom ★★★★★
Ośrodek pomagający dzikim zwierzętom wyzdrowieć i wrócić do ich naturalnego środowiska. To także świetne miejsce edukacji o dzikich zwierzętach.
-
Angelika Sarnowska ★★★★★
10/10 Zajebiście się współpracowało. Instrukcje były jasne i klarowne a dziewczyny mają do wolontariuszy anielska wręcz cierpliwość. Zwierzęta są profesjonalnie zaopiekowane, przebadane a każdy pacjent dostaje uczciwa szansę na powrót do sprawności i wolności, bez zabawy w niewolenie ich na całe życie, bo komus się smutno robi jak widzi ptaka bez skrzydła... Woliery są czyste, niektóre mogłyby być większe ale to kwestia małej ilości środków jakie Ostoja otrzymuje. Jak macie wolne tantiemy to podrzućcie ;) Podsumowując - brać zawozić i przyjeżdżać na wolontariat. Ogrom wiedzy i profesionalizmu bez galopującego bambinizmu.
-
Yes Yess ★☆☆☆☆
Z dużym smutkiem i rozczarowaniem wystawiam tę opinię. W poniedziałek przekazałam do Ośrodka rannego bociana – miał widoczną ranę skrzydła, prawdopodobnie ciętą. Po dwóch dniach zadzwoniłam, by dowiedzieć się, co się z nim dzieje. Usłyszałam od pani jedynie, że "na razie się nim zajmują", ale równocześnie powiedziała mi, że możliwe jest jego uśpienie, ponieważ w przypadku bocianów z uszkodzonym skrzydłem "tak robią". Zależy mi na życiu tego ptaka – znalazłam specjalistyczny Ośrodek Rehabilitacji Bocianów w Zychlinie, który zgodził się przejąć opiekę i podjąć leczenie tego bociana. Zadeklarowałam, że sama go tam zawiozę. Ku mojemu zdziwieniu, pani z Ostoji zareagowała na tę propozycję z wyraźnym oburzeniem. Była bardzo nieuprzejma, powiedziała, że nie ma takiej możliwości, ponieważ raz przekazane zwierzę pozostaje już w ich gestii – „choćbym nie wiem co”. Ta rozmowa była dla mnie szokująca. Zamiast współpracy i wspólnej troski o dobro zwierzęcia – spotkałam się z niechęcią i zupełnym brakiem empatii. Czy naprawdę liczy się dla Państwa dobro dzikich zwierząt, czy może jedynie „system” i wewnętrzne procedury? Co kieruje taką postawą? Dlaczego chęć pomocy i realnego ratunku spotyka się z tak chłodnym i nieprzyjaznym przyjęciem? Co i komu chcecie udowodnić? Czy ja jestem waszym wrogiem? Nie wiem, jaki los spotkał mojego bociana. Ale wiem, że zostałam potraktowana z pogardą tylko dlatego, że chciałam dać mu szansę. I to boli najbardziej. Nie zawiozę tam kolejnych zwierząt - myślę jednak, że Ostoja nie będzie z tego powodu rozpaczać.
-
Krzysztof Florczak ★★★★★
Dziś niedziela. Spadła budka lęgowa kopciuszków. Rodzice zniknęli. Czekałem od rana ale nie przylatywali. Coż zdążyłem odwieźdź. Państwo byli nawet w niedzielę. Pani od razu przyjęła i mam możliwość dowiadywania się o dalsze losy moich kopciuszków. Fajnie prawda? Na wejściu mieszka wielki Orzeł Bielik. Piękny dorodny ale od fotki uciekł. Warto zobaczyć z tak bliska jaki to wielki ptak. Fajny ośrodek ale przede wszystkim fajni ludzie.
-
Jacek Laskowski ★★★★★
Jeśli znajdziesz chore zwierzę, jakiegoś ptaka czy jeża, od razu pakuj go w karton i jedź do tego ośrodka, tam mu pomogą i go uratują, warto też zabrać jakieś banknoty, żeby ich wesprzeć, mają skarbonkę, to bardzo potrzebne miejsce!
-
Piotr Rydzkowski ★★★★★
Super ekipa z wiedzą fachową i mega zaangażowaniem. Nasza „cywilizacja” kaleczy mnóstwo zwierząt i Ci ludzi choć niewielką część próbują przywrócić Naturze. Wielki Szacun.
-
Konrad Wrzecionkowski ★★★★★
Miejsce naprawiania zła, zła spowodowanego głównie ręką ludzką lub też po prostu brakiem myślenia i np. zabierania osesków. Zespół Ostoi robi super robotę! Sama ostoja wciąż się rozwija i rozbudowuje.
-
Anna Rudnicka ★★★★★
Ten ośrodek jest szansą na przeżycie dla dzikich zwierząt, które z różnych powodów nie są w stanie przetrwać samodzielnie w swoim naturalnym środowisku czasowo lub stale
-
Michał Bartylak ★★★★★
Uwielbiam odwiedzać to miejsce. Ptaki dla człowieka który nie ma.z nimi wiele wspólnego są stworzeniami muzycznymi, egzotycznymi nieco z innego świata. Większość ptaków po wyleczeniu i rehabilitacji zwracanych jest maturze jednak niektóre zostają tam na zawsze tak jak fenomenalny kruk Odyn który jest tak mrocznym posłańcem zaświatów, że budzi przerażenie. Załoga ostoi to wspaniali, ciepli i dobrzy ludzie.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt OSTOJA?
Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt OSTOJA znajduje się przy Słupia 30, 83-305 Pomieczyno, Pomorskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt OSTOJA?
Można skontaktować się z Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt OSTOJA pod numerem +48 606 907 740
Jak można dotrzeć do Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt OSTOJA?
Do Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt OSTOJA można dotrzeć, korzystając z poniższego linku