Niestety muszę wystawić nie najlepszą opinię. Wszystko fajnie do momentu, gdy dziecko źle się poczuło. Moje dziecko w drugi dzień obozu wymiotowało, źle się czuło. Nikt z opiekunów nie zadzwonił, nie powiadomił. Było prawie 30 stopni, a dziecko zamiast poleżeć i odpocząć po kilkukrotnych wymiotach, musiała chodzić z grupą na różne zabawy, nie brała w nich udziału, bo po prostu nie miała siły. Nikt nie zauważył, że przez 5-6 dni prawie nic nie jadła. Przy 9letnich dzieciakach oczekiwałabym nieco większej uwagi i opieki.
Zdjęcia
Opinie
-
Anna Sałanowska ★★☆☆☆
-
Magdalena Sekulska ★★★★★
Syn, prawie ośmiolatek wrócił dziś z kolonii w ośrodku Beaver na Kaszubach. Był to jego pierwszy tego typu samodzielny wyjazd. Już pierwsza rozmowa telefoniczna z dzieckiem rozwiała moje obawy. Mnóstwo atrakcji, możliwość aktywnego spędzenia czasu, zero nudy, bez względu na pogodę, przyjazna, zaangażowana kadra, ładna okolica - las, jezioro... Synek wrócił zachwycony, z mnóstwem wrażeń i pięknych wspomnień. Oznajmił, że wraca za rok :) Dziękujemy za zdjęcia i fotorelacje. Pozdrawiamy serdecznie i polecamy Radsas Fun z całego serducha ❤️
-
Anna Gryszkiewicz ★☆☆☆☆
Nie polecam rodzicom, którzy chcą mieć poczucie, że wysyłają swoje dziecko w miejsce z profesjonalnymi opiekunami. Córka wróciła po 3 dniach z obozu, podczas którego „zaprzyjaźnione” (jak usłyszeliśmy od kadry) Współlokatorki przeklinały na potęgę oraz wyzywały koleżanki, które nie pasowały do grupy, od śmieci i szmat. Działo się wiele nieprzyjemnych historii, na które, mimo zgłoszenia kadrze, nikt długi czas nie zareagował. Ostatecznie „doświadczona” Pani Agata Gurgul oraz właściciel firmy Pan Radosław Sąsiadek zwołali zebranie wszystkich pokojów, na którym zapytali „czy ktoś ma jakiś problem”. Zestresowana córka nie chciała powiedzieć o swoich doświadczeniach z koleżankami. Następnie Pan Radosław wezwał córkę do biura i, jak mi powiedział przez telefon, nagrywał ją zamieszczoną w biurze kamerą, a jak dodała córka, wymuszając odpowiedzi, że wszystko na obozie jest ok. Dodam tylko, że to szósty obóz córki, która nigdy takiej sytuacji nie zgłaszała. Przez telefon trudno było ją uspokoić. W odpowiedzi na maila dostałam informację, że córka czuła się świetnie i że to nic takiego nie miało miejsca. Jest to moja pierwsza negatywna opinia o jakimkolwiek przedsiębiorcy w Internecie, ale jeśli ma powstrzymać rodziców, którzy chcą być pewni, że ich dzieci są zaopiekowane w czasie obozu, mam nadzieję, że przyniesie odpowiedni skutek.
-
Kamila Sad ★★★★★
Świetnie zorganizowany czas dla dzieciaków. Miła i kompetentna kadra. Miejsce przepiękne. I pyyyyszna kawa dla opiekunów!:) Dzięki za świetnie spędzony czas.
-
Lajti YT ★☆☆☆☆
Pokoje jak z baraku jdzenie gorsze niż w obozach koncentracyjnych zupa bez smaku rozgotowany makaron ale pierogi były wyśmienite Ale reszta to tragedia niebezpieczne łóżko z którego można spaść nie da się zasnąć nie ma telewizora nie wygodne łóżka i poduszki wszystko w pokojach nie jest przygotowane nie ma pościelonego łóżka nie ma Internetu ani zasięgu żarówki w niektóre nie działają zimna podłoga karolyfer nie grzeje a i jeszcze do podłóg to wilgotna i ślizga okna są wszędzie i przy moim łóżku jest okno na jakąś sale. sale zabaw przecinają podczas deszczu są grzyby na niej firany podarte jedynym plusem jest to że fajne są łóżka piętrowe.
-
Anna ★★★★★
Syn jedzie w tym roku do Wiela po raz 4. Uwielbia te obozy. Zawsze przygotowane są profesjonalnie i dzieci mają dużo zajęć. Sam ośrodek polożony jest w lesie nad samym jeziorem. Trochę przypomina PRL, ale dzieci potrzebują tak naprawdę mnóstwo przestrzeni do zabawy, a tego w Wielu nie brakuje. Od strony organizacyjnej wszystko doskonałe przygotowanie. Atmosfera rewelacyjna.
-
Izabela Wojtczuk ★★★★★
Super organizacja obozu w Wiele na Kaszubach. Syn wrócił zachwycony pobytem, a był to jego pierwszy wyjazd. W sumie oprócz syna było 4 innych jego znajomych i tak jak prosilismy zostali razem zakwaterowani. Wbrali obóz lasery i quady i rzeczywiście tego dzieciaki miały najwięcej. Świetna kadra, opieka i podejście do dzieciaków. Dzieciaki cały czas mają moc atrakcji więc nie da się nudzić, czasami sami głosują co chca robić w następnym bloku. Telefony dawane na godzinę dziennie po obiedzie jak dla mnie na duży plus, bo nie zajmuje się nimi w ciągu dnia tylko nawiązują relacje z innymi. Jedyne na co trochę narzekał syn to posiłki, które nie zawsze były smaczne i wolno podawane i standard pokoi średni, ale i tak dzieciaki nie spędzają tam całych dni. Zaraz po przyjeździe coś wspominali, że za rok też by chcieli pojechać.
-
karolina jakubik ★☆☆☆☆
Zero odpowiedzialności za to co się dzieje. Nikt nie pilnuje. 15 letnie chłopaki przychodzą do 11 letnich dziewczyn na noc i razem śpią w jednym łóżku. Jak ktoś nie chce chodzić na zajęcia, nie musi. Wychowawcy Nie potrafią przez godzinę zlokalizować dziecka. Nie wiedzą gdzie jest. A gdy odebrałam córkę przed końcem obozu i chciałam pomoc jej się spakować, otrzymałam informacje od kierowniczki obozu, że nie mogę wejść do pokoju bo „może coś zginąć”. Miałam coś ukraść dziecku? Brak słów. Ośrodek stary, nieogrodzony. Niezabezpieczony. Dzieciaki biegają gdzie popadnie. Nie mogąc dodzwonić się w czasie „telefonów” do córki, dowiedziałam się dzwoniąc do wychowawcy „że jeśli wyszła poza ośrodek to złamała regulamin” nikt niczego nie pilnuje, nikt za nic nie odpowiada. Ośrodek kolonijny połączony z wczasowym. W związku z tym każdy może wejść, wjechać i wyjechać ….nie będę już tu się rozwijać. Nigdy więcej!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres RADSAS FUN?
RADSAS FUN znajduje się przy Pilotów 19F, 80-460 Gdańsk, Pomorskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do RADSAS FUN?
Można skontaktować się z RADSAS FUN pod numerem +48 513 726 102
Jak można dotrzeć do RADSAS FUN?
Do RADSAS FUN można dotrzeć, korzystając z poniższego linku