Advertisements

Opinie

  1. Agata Brzóska ★★★★★

    Doktor Jarosław bardzo empatyczny, zostałam przyjęta z pieskiem w naprawdę ciężkim stanie ze skrętem żołądka pomimo późnej godziny. Rokowania nie były najlepsze, jednak Doktor podjął się ratowania mojego pieska. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Pani w różowych włosach również bardzo pomocna. Dziękuję całemu zespołowi!! ❤️

  2. milena Tomala ★☆☆☆☆

    Przywiozlam kotka po wypadku samochodowym w piątek, 31.10.2025r do gabinetu. Na przyjęcie czekałam godzinę. RTG wykazało pęknięcie kości w łapce, z przemieszczeniem. Została podana narkoza, żeby kot mógł zostać umyty. Wszystko tak jak powinno być. Kot, jednak, czekał ze złamaną łapą na operację do niedzieli (02.11.2025r.!), więc domyślam się, dlaczego wdała się martwica. W środę (05.11.2025r.) wydano mi kota w opłakanym stanie. Nie jadł, był problem z piciem wody, nie chciał się ruszać. W czwartek (06.11.2025r.) wróciliśmy do Węgrzyna. Kot dostał kroplówkę, rana została oczyszczona. Gdy powiedziałam, że kot nie je, dostałam jakiś nutribound. Wróciliśmy do domu. W klinice w czwartek spędziliśmy trzy godziny i nie zostało zauważone, że coś jest nie tak. Dodam, że Puszek miał podawany antybiotyk regularnie. Na moje zmartwienia, lekarz odpowiedział "możemy poczekać do jutra", co jest widoczne na screenach. Kontakt był utrudniony, a ja odczuwałam brak chęci pomocy kotu, który przecież był w poważnym stanie. W piątek (07.11.2025r.) mijały trzy dni od rozpoczęcia antybiotyku. Kot dalej był w złym stanie. Dostaliśmy tabletki na wspomaganie apetytu. Pan Jarosław niemalże nie odpisywał. Kot otrzymał jakiś zastrzyk, ale nie wiem, jaki dokładnie, ponieważ nie było karty medycznej. Również informacje przekazane mi o operacji okazały się zdawkowe. Gdyby nie paragony, wiedziałabym jeszcze mniej. Kolejnego dnia, w sobotę (08.11.2025r.) od godziny 7mej dzwoniłam, żeby prosić weterynarza o pomoc. Odebrała kobieta, która najpierw odpowiedziała, że weterynarza nie ma, ale ostatecznie okazało się, że jadą na spotkanie, czyli w rzeczywistości weterynarz był obok. Zdecydowałam się szukać pomocy gdzieś indziej, trafiłam na weterynarza z Pniew. Okazało się, że kot miał hipotermię, jest krytycznie odwodniony, a to, że nie je tyle czasu, jest bardzo złym objawem. Drugi weterynarz powiedział, że kot absolutnie nie powinien był być wydany ze szpitala. Wyjął z jego ciałka dren, który był cały zalany ropą. Węgrzyn dostał ode mnie informację, że kot pije, ale nie sprawdził, czy, mimo tego, nie jest odwodniony. Mówiłam, że nie sączy się ropa, ale Węgrzyn nie sprawdził, czy to dobry, czy zły znak. Rurka drenująca nie została wymieniona od początku tygodnia! W Pniewach oceniono szansę na przeżycie Puszka na 5%. Doktor z Pniew był w szoku, że kot został wydany do domu w tak złym stanie. Kot zmarł w dziś, w niedzielę, 09.11.2025r. Po operacji przeżył tydzień. Może i Węgrzyn jest dobrym chirurgiem, ale do prowadzenia leczenia się nie nadaje. Osiadanie na renomie Pana Czesława nie sprzyja. Nie polecam oddawania zwierząt w ciężkim stanie, bo pan Jarosław ewidentnie nie zrobi nic, aby doprowadzić je do zdrowia. Mój Puszek został potraktowany jak skarbonka, a nie jak żywe stworzenie. 1 gwiazdka to nadal zbyt dużo. Pielęgniarki wspomnę że bardzo dobrze radziły sobie, starały się angażować w leczenie.

  3. Dawid Walkowiak ★★★★★

    Dr Jarek to wspaniały chirurg! Operacja u naszego pieska przebiegła szybko i profesjonalnie, wykazał się dużą empatią i dbałością o każdy szczegół. Doskonały kontakt – wszystko dokładnie wyjaśnił, odpowiedział na wszystkie pytania i tworzy spokojną, pełną zaufania atmosferę.

  1. Michalina Błaszczyk ★★★★★

    Moja malutka kotka Zgredzia, znaleziona jako chora znajdka ze spuchniętymi oczkami, trafiła pod opiekę doktor Magdy, doktora Jarka i całego zespołu w Kwilczu. Dzięki ich ogromnemu zaangażowaniu, wiedzy i sercu dziś jest zdrowiutką, żywą i radosną koteczką. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za opiekę, ciepło i cierpliwość, jakie okazali mojej kici. Na pewno wrócimy tu na sterylizację, gdy tylko podrośnie. Polecam z całego serca! ❤️

  2. Kasia Bilan ★★★★★

    Polecam dr. Jarosława z całego serca. Jeśli chodzi o operację typu składanie zlamej łapy jest fachowcem jakich mało!

  3. Adriana ★★★★★

    Z całego serca polecam. Po przeżyciach w innej lecznicy i straszeniu ze piesek może stracić wzrok… w końcu trafiliśmy na kompetentnych lekarzy, którzy przeprowadzili zabieg powiek które się podwijały i jak się okazało, nie było powodów do żadnych obaw. Wszystko przebiegło pomyślnie. Super podejście do zwierząt, a piesek jak jeszcze u żadnego weterynarza jest bardzo spokojny ❤️

  1. Wioleta Galka ★☆☆☆☆

    Nie polecam tego miejsca. Bardzo nie miła obsługa. Pani na recepcji siedzaca tam za karę. Nie mile komentarze szeptane pod nosem. Ogólny bałagan i brak organizacji. Zabieg wykonanany niekompletnie. Po zabiegu brak wyjaśnień odnośnie dalszego postępowania. Mało powyższego to była próba odwołania wizyty umówionej tydzień wcześniej dwie godziny przed.

  2. L K ★★★★★

    Wspaniali lekarze z dużą wiedzą. Dokładnie tłumaczą, na czym bedzie polegał dany zabieg. Pies po zabiegu jak nowonarodzony. Nic tylko dziękować i polecać!

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Węgrzyn lecznica weterynaryjna. Węgrzyn Czesław, lek. wet.?

Węgrzyn lecznica weterynaryjna. Węgrzyn Czesław, lek. wet. znajduje się przy Usługowa 2, 64-420 Kwilcz, Wielkopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Węgrzyn lecznica weterynaryjna. Węgrzyn Czesław, lek. wet.?

Można skontaktować się z Węgrzyn lecznica weterynaryjna. Węgrzyn Czesław, lek. wet. pod numerem +48 612 915 006

Jak można dotrzeć do Węgrzyn lecznica weterynaryjna. Węgrzyn Czesław, lek. wet.?

Do Węgrzyn lecznica weterynaryjna. Węgrzyn Czesław, lek. wet. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements